Podwórko w centrum Żagania jest całe zasypane przez śmieci

Tomasz Hucał 68 377 02 20 [email protected]
Tak od wielu miesięcy wygląda podwórko w centrum Żagania. Śmieci wysypują się ze wszystkich 21 kubłów, a smród w upalne dni jest nie do opisania.
Tak od wielu miesięcy wygląda podwórko w centrum Żagania. Śmieci wysypują się ze wszystkich 21 kubłów, a smród w upalne dni jest nie do opisania. fot. Tomasz Hucał
Aż 21 kubłów na śmieci stoi pod oknami ludzi z ulicy Brackiej 16. - Jak jest gorąco to nawet okna nie można otworzyć, bo można się udusić - opowiadają mieszkańcy. Wczoraj mandatami za bałagan karała straż miejska.

W połowie lipca jeden ze śmietników nawet się zapalił. - Na szczęście ogień nie doszedł do kolejnych. Dopiero by się działo, gdyby zaczęły się palić śmieci we wszystkich 21 kubłach - wspomina Czytelnik, który zgłosił nam sprawę (imię i nazwisko do wiadomości redakcji).
Gdy wchodzimy na podwórko między ulicami Długą, Bracką, Warszawską i placem Słowiańskim, widok jest rzeczywiście straszny - 21 kubłów, mniejszych i większych, wszystkie maksymalnie wypchane śmieciami. Gdy podchodzimy bliżej czuć smród. - Jest rano, a jak temperatura wzrośnie powyżej 30 stopni, to tutaj nie ma czym oddychać - mówi Czytelnik.

Gdy próbujemy dociekać, czemu te wszystkie śmietniki stoją w jednym miejscu, akurat koło klatek numer 14 i 16, zaczynają się "schody". - Gdy kupowałem mieszkanie od firmy Dom-Bud, na planie wyraźnie było zaznaczone miejsce na pergolę śmietnikową - między numerami 18 i 20 - wspomina nasz rozmówca. - Tam jednak koszy nikt nie stawia. Spychali je tutaj, bo do niedawna nikt tu nie mieszkał, ale teraz wprowadzili się ludzie.
Śmieci wywozi żagańska spółka MPOiRD. - My tylko opróżniamy kubły. Nie odpowiadamy za ich ustawianie. To rola zarządców - zaznaczają w miejskiej spółce.
A zarządców na tym terenie działa wielu. W sumie pięć firm zarządzających wspólnotami mieszkaniowymi oraz sześcioro właścicieli prywatnych. Najwięcej pojemników na odpady ma pod swoim zarządem firma Alfa. - Czemu zarządcy nie ustawią śmietników pod swoimi klatkami? Tylko przesuwają je do nas - pyta człowiek zgłaszający nam sprawę.

Nasz Czytelnik wysłał nawet pisma do zarządców z tego typu pytaniami. - Odpowiedź wysłała mi jedynie firma Lokum. Zarządca tłumaczy, że jego wspólnota nie ma swojego terenu, a bez zgody właścicieli on nie może przesunąć kubłów - opowiada Czytelnik.
- Z urzędu miasta usłyszeliśmy odpowiedź, że to wynika z niezrealizowanego w pełni projektu budowlanego, który przewiduje miejsce na pergolę - czytamy dalej w piśmie od Andrzeja Redźko.
- Od dwóch lat próbuję uporządkować tą sprawę. Próbowała prosić urząd miasta o zorganizowanie spotkania zarządców. Odpowiedzieli mi, że sama powinnam takowe zorganizować. A wątpię, żeby zarządcy stawili się na moje zaproszenie - mówi Beata Kępska z firmy Alfa. - To powinna być inicjatywa burmistrza zwołanie takiego spotkania.
- Ja nie mogę decydować za wspólnoty - zaznacza burmistrz Sławomir Kowal. - To ludzie muszą chcieć danego rozwiązania, my możemy jedynie pomóc. Dlatego przygotowujemy projekt uchwały, żeby ziemię przy wspólnotach wydzierżawiać za symboliczny grosz i nie ludzie nią gospodarują.

Właścicielem większości placu i drogi jest firma Dom-Bud, która wybudowała większość kamienic w tym miejscu. - Spółka Dom-Bud posiada zgodę właściciela terenu na ustawie dwóch pojemników na odpady komunalne stałe - czytamy w piśmie od prezesa spółki Jerzego Zygmanowskiego i pani wiceprezes Zofii Zarzeckiej - Kępskiej. - Natomiast za porządek wokół bezprawnie ustawionych pojemników na odpady komunalne piętnastu wspólnot, odpowiadają wszyscy lokatorzy, wspólnoty i zarządcy nieruchomości, dzierżawiący pojemniki na odpady.
Z wypowiedzi szefów Dom-Budu nie wynika jasno, że to ich teren. - Droga po wybudowaniu miała zostać przekazana nam, ale sprawa jest w sądziem ponieważ mamy znaczne rozbieżności jeżeli chodzi o wycenę tej drogi - tłumaczy Mariusz Smolarczyk z urzędu miejskiego.

W ubiegłym tygodniu sprawą zajęła się straż miejska. Wczoraj strażnicy przeprowadzili kolejną kontrolę. - Bałagan był taki sam, dlatego ukaraliśmy wszystkie wspólnoty mandatami i nakazaliśmy sprzątnięcie terenu. Jedna ze spraw trafi także do sądu - zapowiada dyżurny straży miejskiej Roman Kuczak.
To jednak tylko działania doraźnie, bo na podwórku nadal stoją dziesiątki śmietników. - Każdy tu może coś podrzucić. W weekendy to dodatkowo szalet miejski. A zarządcy i instytucje tylko odbijają piłeczkę, nie myśląc o lokatorach - komentuje nasz Czytelnik.
Za dwa tygodnie wrócimy na podwórko w centrum Żagania i sprawdzimy, czy coś się na nim zmieniło.

Czytaj e-wydanie »

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Seba

Podwórko jest zasypane ŚMIECIAMI PRZEZ LUDZI.

Co za ohapowcy piszą w tej gazecie !!!!

Dodaj ogłoszenie