Podwyżki cen żywności. Co podrożało najbardziej?

Monika Jankowska
Szymon Starnawski /Polska Press
Dużo więcej płacimy dziś za warzywa, owoce i mięso. Drożeje też chleb - o 50 gr za bochenek. Eksperci: - To efekt wzrostu cen paliw i kosztów pracy. Najbardziej ucierpią średnie gospodarstwa.

Pierwsze półtora miesiąca nowego roku już zdążyło wyjątkowo mocno uderzyć nas po kieszeniach. Spełniły się czarne wizje ekonomistów, którzy jeszcze latem przewidywali, że za żywność będziemy płacić więcej. I płacimy.

- Jestem załamana. Warzywa i owoce, które są podstawą mojej codziennej diety, ciągle drożeją. Jeszcze niedawno za kilogram papryki płaciłam ok. 5 zł, a dziś - dwa razy tyle. Mocno podrożała też cukinia - mówi rozżalona Karolina Sikora, którą spotkaliśmy w centrum Gdańska na zakupach.

- Za tę samą cenę dostaję mniej mięsa, a to oznacza mniejsze kotlety na moim talerzu. Wyraźnie widać, że wszystko dookoła drożeje, a pensji nie przybywa - żali się mąż pani Karoliny.

Czy czekają nas podwyżki cen i podatków w 2017 roku?

Sprawdziliśmy więc, czy podwyżki faktycznie są tak drastyczne. Jak wynika z najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, więcej musimy płacić za banany - 4,31 zł/kg (rok temu o tej porze - 4,23 zł/kg), herbatę - 4,27 zł/100 g (rok temu - 4,08 zł/100 g), ser twarogowy półtłusty - 12,81 zł/kg (wcześniej - 12,39 zł/kg) czy szynkę wieprzową gotowaną - 26,64 zł/kg (a w zeszłym roku - 24,76 zł/kg). Więcej informacji dostarcza nam specjalistyczny portal dlahandlu.pl (ramki u góry). Jak się okazuje - podrożało też masło, schab, cukier czy pieczywo. Za bochenek chleba latem zeszłego roku płaciliśmy 3,07 zł. Dziś średnia cena wynosi aż 3,54 zł. Dlaczego?

- W 2013 roku mieliśmy kryzys, ceny żywności rosły w Polsce i na świecie. Rok 2014 był pierwszym deflacyjnym i żywność zaczęła tanieć - komentuje dr Krystyna Świetlik, ekspertka Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. - Deflacja trwała jeszcze w 2015 roku, natomiast w 2016 mieliśmy już do czynienia z tendencją wzrostową. Było drożej o 1 proc. w porównaniu z 2015 - dodaje.

Polisa OC. Jak ograniczyć podwyżki?

Sprawdziliśmy - dziś od 242, 91 zł w Kauflandzie do 322,20 zł we Freshmarkecie wahają się ceny za tzw. koszyk zakupowy na Pomorzu, w którym znajdziemy 50 najpopularniejszych dla gospodarstwa domowego produktów. W Kauflan-dzie za chleb zapłacimy 2,22 zł, za olej kujawski - 4,99 zł, a za 10 jajek - 2,99 zł. Dla porównania ceny we Freshmarkecie kształtują się następująco: chleb - 3,78 zł, olej kujawski - 6,49 zł, a 10 jajek - 3,29 zł.

Z kolei dr Czesław Giryn z Konfederacji Lewiatan wskazuje, że na podwyżki mają wpływ ceny paliw i rosnące koszty pracy. - Wyższe koszty zatrudnienia to efekt podniesienia płacy minimalnej z 1850 zł do 2000 zł brutto i stawki godzinowej do 13 zł - mówi dr Giryn.

Według Konfederacji Lewiatan, wzrost cen najbardziej odczują gospodarstwa domowe o niższych dochodach, które na żywność wydają relatywnie dużo. Chodzi tu m.in. o rodziny korzystające ze wsparcia programu „Rodzina 500 plus”. Dla nich podwyżki oznaczają bowiem, że za 500 zł mogą kupić mniej niż wtedy, gdy państwo zaczęło wypłacać świadczenia rodzinne.

Wideo: AIP

Wideo

Materiał oryginalny: Podwyżki cen żywności. Co podrożało najbardziej? - Dziennik Bałtycki

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

H
Henryk
To są dobre zmiany PIS i Kaczyńskiego, bo zagranica nie chce dać kredytów a długi trzeba spłacać za gimnazja też będziemy płacić unii, bo wszystko, co inne partie zrobiły a było dobre to PIS likwiduje, bo to nie oni to zrobili a za to zapłacą podatnicy nie PIS. To trzeba skądś brać a PiS wpadł na pomysł jak dał 500+ i zawiesił na dwa lata abonament RTV i wstrzymał podwyżkę paliwa przez Łukasza Rzepeckiego to nie znaczy, że ceny żywności nie poszły w górę tak na przykład na oczątku masło a teraz jajka a to, co nie napisali to sam się Polaku domyśl, co podrożało. Te dwa czy trzy lata wytrzyma PIS do wyborów jak wygra to dopiero swoje oblicze pokarze Kaczyński. Że pomnoży tą patologię jak ich nazwał to powiększy bezdomnych i głodnych emerytów i dzieci, bo rodzice jeszcze bardziej nie będą mieli pracy a tylko zwiększy sobie ochronę i więcej policjantów będzie jego dom chroniło z naszych podatków i nie koniec będzie pomników dopiero będzie stawiał a trzeciej kadencji nie będzie musiał być, bo po sobie tak zostawi, że nie zostanie nawet kamień na kamieniu. I niech zmieni sądownictwo i wprowadzi kare śmierci i wtedy, kto podnosi rękę na prawo to grozi mu domyśl się Polaku, co. A Szyszko będzie więcej lasów wycinał ten kornik razem z Kaczyńskim. I wtedy będzie drożyzna jak zostanie wybrany PIS i Kaczyński i wtedy przypomnijcie sobie te słowa, które napisałem a będzie za późno. Głosować na młodych ludzi i młode partie przed nimi jest całe życie a starzy są już wypaleni, bo przez 30 lat nic nie zrobili tylko kraj do nędzy doprowadzili.
J
Jadwiga
Dlaczego tak żywność leci w gore masło sery chleb i inne produkty może dlatego ze rząd dał na dzieci po 500+ tez to jest niesprawiedliwe bogaczy dzieci tez dostają 500 + to powinno być wyliczone na biedne rodziny jakaś kwota samotna matka z jednym dzieckiem klepie biedę a inni dostają po 500+ na pięcioro dzieci to musi być wyliczone inaczej !
k
kamila
ceny żywności oraz paliwo podrożało masło żeby kosztowało 7-10 zł heh a pensje w stosunku do wydatków , może niech Ci co rządzą pożyją za najniższą krajową,ciekawe czemu nie chcą czyżby nie starczyło na luksusy? rewelacyjne rządy pisu ,jak doszedł do władzy to się odczuwa jest coraz gorzej
S
Stan
To co podrożało z paliwem ma tyle wspólnego co zeszłoroczny śnieg.
Ubiegło roczny cukier podrożał o 34% , masło 41%, Kartofle o 100%.
Polityka rządu mi się podoba, ale podwyżki już nie.
b
businessman
Drodzy geniusze ze strefy businessu. Zeby gospodarka sie dobrze rozwijala, inflacja powinna byc na poziomie 2.5%. Teraz jest 1.8%. Nie zyjemy w PRL, gdzie rzad decuduje o podwyzkach. Decyduje rynek. Inflacja wzrasta - i bardzo dobrze, az osiagnie poziom 2.5%.
j
jantra
Podwyżki cen gazu, prądu, wody, centralnego ogrzewania a do tego lawinowo rosnące ceny żywności. W niektórych marketach kostka masła, tj 200g a nie 250g, kosztuje już 5 złotych. Podrożały ogromnie nieprzetworzone artykuły spożywcze, jak mięso czy warzywa, w tym nawet ziemniaki, które w Kauflandzie potrafią kosztować 3,50 zł za kilogram. Owoce także drożeją i to nawet zeszłoroczne jabłka. Nie podobało się nam, że PO nie obchodziły rosnące koszty utrzymania, to teraz dopiero poznamy co znaczy drożyzna. Wzrost cen działa zawsze z dużym opóźnieniem i utrzymujące się do niedawna na stałym poziomie ceny były jeszcze zasługą poprzedniego rządu. Dopiero teraz pojawiają się cenowe efekty rządów PiS i wiele wskazuje na to, że będziemy mieli do czynienia ze stałym wzrostem wszystkich cen do końca kadencji tego rządu a nawet jeszcze przez kolejne półtora roku. Jak długo wytrzymamy z naszymi nędznymi wynagrodzeniami, emeryturami i rentami? W końcu nawet beneficjenci 500+ nie będą już mogli związać końca z końcem choć obecnie są grupą dysponującą największą ilością pieniędzy wśród tzw zwykłych obywateli. Dla celów statystycznych nie bierze się pod uwagę najniższych i najwyższych zarobków więc statystyczna średnia zarobków wychodzi u nas na poziomie europejskim. Prawda jest jednak taka, że aż 75 procent Polaków otrzymuje wynagrodzenia wynoszące poniżej 2 tysięcy złotych miesięcznie, których nie bierze się pod uwagę dla obliczania średniej. Już teraz ciężko za to wyżyć a obecny wzrost cen zepchnie większość Polaków do poziomu poniżej minimum socjalnego. Czy tego chcieliśmy?
K
Karol
Cena żywności nie idzie w parze z jakością. Dlatego polecam tester żywności firmy (greentest.com.pl).
Bardzo prosty w użyciu, wystarczy jedno ukłucie w mięso, owoc czy warzywo i już wiemy czy produkt nadaje się do spożycia.
G
Gość
Chodzi tu m.in. o rodziny korzystające ze wsparcia programu „Rodzina 500 plus”. Dla nich podwyżki oznaczają bowiem, że za 500 zł mogą kupić mniej niż wtedy, gdy państwo zaczęło wypłacać świadczenia rodzinne.
 
ha, ha, faktycznie jak nie miałam 500zł to mogłam więcej kupić, haha
 

 

f
facet57

Proponuję  zorganizować  marsz   KOD  w celu  obniżenia ceny  papryki.

A
A

Dziś czerwona papryka w Auchan 16zł/kg. Dziękujem ci Dojna Zmiano.

G
Gość
Co ma ochrona zdrowia do cen żywności? W końcu musimy płacic za 500+!!!!!!
U
Uczeń
Filipiny,Brazylia........rosną teraz, najsłodsze w lutym w płd Australii.
E
Emeryt
Kolejki do lekarzy rodzinnych coraz dłuższe, trzeba czekać tydzień /przykład Przychodnia na Gdańskiej Morenie, do specjalistów pół roku /przykład jak adres obok , do okulisty/, leki ratujące życie i po 75 roku życia miały być gratis, nie prawda lek na obniżenie ciśnienia i nie mający odpowiednika VIVACE nawet podrożał, w sferze ochrony zdrowia sytuacja pogorszyła się, żywność podrożała, w szpitalu wyżywienie gorsze jak w więzieniu, mięso i przetwory naszprycowane chemią do maksimum a najbardziej w dużych centrach handlowych, w miastach powietrze zatrute coraz bardziej.
Władza zajęta wszystkim tylko nie warunkami życia Polaków.
A
Andrzej
Nie siejcie propagandy. Ceny warzyw i owoców rosną w miesiącach zimowych. Produkowane teraz pomidory są faszerowane chemikaliami. Nie kupując teraz zyskamy na zdrowiu.
Dodaj ogłoszenie