MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pogotowie w komendzie

PIOTR DROZDOWSKI
Jest koncepcja, żeby centrum powiadamiania ratunkowego w Nowym Tomyślu obsługiwało także powiaty wolsztyński i grodziski.

Na razie sygnały o wypadkach czy sytuacjach zagrożenia zgłaszane są pogotowiu ratunkowemu, policji, czasem straży pożarnej. Główną ideą tworzenia centrów powiadamiania ratunkowego jest to, żeby wszystkie zgłoszenia trafiały do jednego dyspozytora, który potem pokieruje akcją, dysponując zapleczem policji, straży i pogotowia. Ważnym elementem całego systemu ma być numer alarmowy 112, który dotychczas dostępny jest tylko z telefonów komórkowych i łączy rozmowy z komendą policji. W przyszłości ma być dostępny także z telefonów stacjonarnych i łączyć właśnie ze wspomnianym centrum.

Pogotowie w komendzie

W Wolsztynie już w minionym roku pojawił się pomysł, żeby centrum powiadamiania ratunkowego działało przy komendzie powiatowej państwowej straży pożarnej. - Potrzeba jednak pieniędzy chociażby na środki łączności oraz adaptację pomieszczeń dla pogotowia ratunkowego, które stacjonowałoby w komendzie straży - mówi kpt. Sławomir Śnita.
Wicestarosta Jan Kusiak uważa, że centrum powinno być gotowe jeśli nie w tym, to w następnym roku. Tymczasem w wojewódzkim programie zabezpieczenia medycznych działań ratunkowych nie ma mowy o centrach w Wolsztynie czy pobliskim Grodzisku Wlkp., bo oba powiaty miałaby obsługiwać placówka w Nowym Tomyślu.

Trzy różne kierunki

- Żeby zmniejszyć wydatki na tworzenie centrów wojewoda zaproponował, by niektóre działały na potrzeby kilku powiatów. Jako mieszkaniec też bym się upierał, żeby centrum działało na moim terenie, jednak tak naprawdę dla obywatela nie ma znaczenia, czy znajduje się ono w jego, czy w sąsiednim powiecie - stwierdza strażacki komendant powiatowy w Nowym Tomyślu st. bryg. Leszek Mądry. W jego jednostce prace nad powstaniem centrum są zaawansowane w 80 proc.
- Wielu samorządowców, w tym i my, sprzeciwia się tworzeniu jednego centrum dla kilku powiatów. Problemem może być np. funkcjonowanie łączności telefonicznej, poprzez którą mieszkańcy mieliby alarmować placówkę. Tylko w naszym powiecie są dwie strefy z numerami kierunkowymi, a gdyby jeszcze dzwonić do Nowego Tomyśla doszłaby jeszcze trzecia. Poza tym użytkownicy komórek dzwoniąc pod nr 112 łączą się tylko z najbliższą komendą policji. Jak widać, to wszystko nie jest takie proste - podkreśla J. Kusiak.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska