Polacy szukają mniejszych i tańszych aut. Czy to przygotowania do 4 fali?

Materiał powstał we współpracy z Neptis
Pandemia koronawirusa wiele nas nauczyła. Ograniczenia, których przybywało z dnia na dzień, a także większa ostrożność, w obawie o własne zdrowie, spowodowała, że coraz mniej ludzi podróżowało transportem publicznym. Ci, którzy posiadali swój samochód korzystali wyłącznie z tej formy transportu, a ci, którzy jeszcze nie posiadali swojego auta, zaczęli się za nim intensywnie rozglądać.

W obliczu czwartej fali pandemii, która najprawdopodobniej zawita do naszego kraju już jesienią, coraz więcej osób szuka samochodu, aby móc się swobodnie przemieszczać, bez ryzyka zarażenia się koronawirusem. Według naszych danych, szukamy mniejszych i tańszych aut, dlaczego?

Zainteresowanie zakupem auta rośnie

Już w trakcie pierwszej fali pandemii COVID-19 mogliśmy zauważyć znaczny wzrost zainteresowania zakupem własnego auta. W trosce o bezpieczeństwo swoje i bliskich unikano transportu publicznego. A te osoby, które musiały pracować stacjonarnie, bez możliwości przejścia na tryb home office, zdecydowanie preferowały jazdę swoimi czterema kółkami, niż w towarzystwie innych pracowników. Ryzyko zarażenia się było zbyt duże i społeczeństwo wolało go uniknąć.

Nie każdy jednak posiadał samochód, który by mu pozwolił na swobodne poruszanie się w bezpiecznych warunkach. A nawet, w niektórych rodzinach okazywało się, że jeden samochód to za mało. Te czynniki przełożyły się na zainteresowanie poszukiwaniem nowego auta, które miało nam służyć w niebezpiecznym czasie.

Szykujemy się do 4 fali?

Obecnie również widać mocny wzrost wyszukiwań związanych z zakupem nowego pojazdu. Jest to spowodowane chęcią podróżowania w nowych warunkach, w których obostrzenia zostały poluzowane i można swobodnie wyjechać na wakacje. Dodatkowo, niektórzy z nas wrócili do hybrydowego trybu pracy, z większą częstotliwością pracy stacjonarnej, co wiąże się z częstszymi dojazdami do firmy.

Własny samochód daje wiele możliwości. Przede wszystkim, pozwala na swobodne i bezpieczne przemieszczanie się, bez ryzyka kontaktu z osobami nieznajomymi, które nie są zaszczepione, nie noszą maseczek, a także mogą być nieświadome tego, że są nosicielami koronawirusa.

Wybieramy tańsze auta

Nie ma się co dziwić temu wyborowi. Pandemia bardzo mocno odbiła się na wielu branżach, co przyczyniło się do spadku zarobków, a także przychodu firm. Również branża motoryzacyjna ucierpiała w wyniku epidemii. Wstrzymane łańcuchy dostaw ograniczyły dostępność nowych modeli pojazdów, a także ceny zakupu nowych samochodów znacznie wzrosły.

Stąd decyzja o zakupie używanego samochodu, który jest znacznie tańszy, niż nowy model, prosto z salonu. Wśród ofert serwisów sprzedających auta z drugiej ręki, można znaleźć naprawdę dobre ogłoszenia z młodymi pojazdami, o niskim przebiegu i z satysfakcjonującym stanem technicznym. Szukaj dobrych ofert w serwisie Autoplac, należącym do Yanosika! Znajdziesz tu kilkadziesiąt tysięcy ogłoszeń od prywatnych sprzedawców i autoryzowanych dealerów.

Mniejsze samochody są lepsze?

Małe auta oznaczają większą oszczędność. Miejskie hatchbacki mniej palą, a także są mało awaryjne. Koszty utrzymania takich samochodów nie są zbyt wysokie, a ich wydajność całkowicie zaspokoi potrzeby każdego, komu zależy na swobodnym przemieszczaniu się w granicach swojego miejsca zamieszkania. Dodatkowo, małe auto nie będzie sprawiało problemów przy parkowaniu na ciasnych parkingach lub w wąskich uliczkach.

Jeśli bierzesz pod uwagę możliwość wystąpienia 4 fali pandemii, a chcesz pozostać w trybie mobilnym i móc się swobodnie przemieszczać, rozważ zakup samochodu już teraz. Postaw na małe, używane auto, które nie obciąży zbyt mocno Twojego budżetu.

Dodaj ogłoszenie