Policjant uciekł z miejsca kolizji. Był pijany?

Redakcja
Archiwum/ Piotr Jędzura
Dzielnicowy nie spowodował kolizji, a uciekł z miejsca zdarzenia. Był pijany? - Od świadków będziemy się starali dowiedzieć, czy policjant zanim zasiadł za kierownicą, pił i ile - mówił we wtorek prokurator.

O sprawie z udziałem policjanta dowiedzieliśmy się od Czytelnika. Nie podał imienia i nazwiska, ale opisał nam historię, która zdarzyła się 25 maja wieczorem na skrzyżowaniu ulic Gorzowskiej i Wodnej w Kostrzynie nad Odrą.

- Około 22.00 doszło tu do kolizji dwóch pojazdów. Jednym z nich kierował Grzegorz W., dzielnicowy z tutejszego komisariatu. Pasażerem w kierowanym przez niego samochodzie był emerytowany policjant, który był w stanie nietrzeźwym - opisuje wypadek Czytelnik. Dzielnicowy Grzegorz W., pomimo iż nie spowodował kolizji, uciekł z miejsca zdarzenia. Czytelnik stawia więc kilka retorycznych pytań: - Czyżby to nowy trend na uniknięcie odpowiedzialności karnej? A może po kilu dniach dzielnicowy powie, że był w szoku i dlatego uciekł? Co miał do ukrycia? Co na to wszystko policja?

Przeczytasz w środę (12 czerwca) w papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej"

Wideo

Komentarze 63

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Miami-Darek
W dniu 23.07.2013 o 12:52, gregor34l napisał:

i jak tam Darku monitorujesz dalej przebieg tego zdarzenia? Pewnie juz po sprawie zamiecione wyczyszczone zapomniane !

 

 

A mi to wszystko lotto.

Nie jestem adwokatem, prokuratorem.

Ani z wydziału wewnętrznego policji.

A każdy będzie oceniony za swoją postawę.

Każdy sobie sam wystawia opinię na jaką zasługuje.

Nie mam wglądu do akt ani też żadnego w tym interesu ani finansowego ani społecznego.

Sprawa jest wyjaśniana i w toku - tyle wiem.

Nawet jak będzie ok to zawsze pozostanie niesmak.

Mimo to radzę już zważać na słowa.

g
gregor34l

i jak tam Darku monitorujesz dalej przebieg tego zdarzenia? Pewnie juz po sprawie zamiecione wyczyszczone zapomniane !

M
Miami-Darek
W dniu 14.07.2013 o 09:24, gregor34l napisał:

widziałes go w radiowozie? To jakas kpina czy zart tak tego nie mozna zostawic

 

Nie mi oceniać decyzję przełożonych.

Może to faktycznie nie on a może on wtedy jechał.

Może ma brata bliźniaka. Może nie ma brata bliźniaka.

Jak widać w moim piśmie postępowanie wyjaśniające trwa.

Nawet jeżeli to on to i tak jest to jakaś lekcja.

Każdy człowiek popełnia błędy.

Każdy człowiek ma prawo do obrony.

Ogólnie był jak zawsze uśmiechnięty i nie wyglądał na ze stresowanego.

Może świadkowie się pomylili a może było ciemno i się wydawało.

może faktycznie to brak Pana N. którego to brata nie ma aczkolwiek wszyscy jesteśmy braćmi wobec Boga.

Nie mam zamiaru w tej sprawie węszyć bo to nie mój problem.

Nie moje małpy, nie mój cyrk.

Nawet gdy napisałem w skardze - że obok policjantów Pan N. polewał alkohol pasażerom to policja z ": wariata" zrobiła wariata i napisali, że był na miejscu jeden policjant - a ja ślepy widziałem dwóch - no cóż tym razem będziemy wszystko rejestrować.

Gdy napisałem, że nie włączono sygnałów świetlnych to napisano, że radiowóz stał na poboczu - może i tak ale na samym przejściu dla pieszych zasłaniając skrzyżowanie - morał z tej bajki jest taki:

Nie wygrasz z policją jak nie masz dobrego adwokata oraz nie rejestrujesz wszystkiego.

W Rosji są modne kamery w pojazdach.

Tam ludzie przed policją się zabezpieczają oraz od innych zdarzeń.

Ba taka kamerka to zaledwie jeden tysiąc złotych.

g
gregor34l
W dniu 13.07.2013 o 22:27, Miami-Darek napisał:

Dzisiaj w radiowozie widziałem uśmiechniętego FATAMORGANA :)Mam coś dla Ciebie - napiszę list do Ciebie :)

widziałes go w radiowozie? To jakas kpina czy zart tak tego nie mozna zostawic
M
Miami-Darek

Dzisiaj w radiowozie widziałem uśmiechniętego FATAMORGANA :)

 

Mam coś dla Ciebie - napiszę list do Ciebie :)

d
dorka
W dniu 10.07.2013 o 08:43, gregor34l napisał:

zapasc zarwac to moze sie grunt pod nogami tak jak juz pisałem sprawa juz dawno poszła napewno pod dywanik a jego awansują - przeniosą gdzies dalej tak aby nasze społeczenstwo zapomniało o tym incydencie

 

Hmm ? jak z księżmi ??? :)

g
gregor34l
W dniu 09.07.2013 o 21:58, dorka napisał:

Co by się nie stało to Kostrzyn nad Odrą to małe miasto.Wszystko poszło w eter.To tak jak z moją miotłą - coś piszczało w trawie a było inaczej.Nigdy nie chciałem zatankować miotły a jedynie zapytałem w kasie czy mają paliwo do odrzutowców.A to dwie różne sprawy.Ale coś go nie widzę.Zapadł się ze wstydu pod ziemię.A do obrony ma każdy prawo.

zapasc zarwac to moze sie grunt pod nogami tak jak juz pisałem sprawa juz dawno poszła napewno pod dywanik a jego awansują - przeniosą gdzies dalej tak aby nasze społeczenstwo zapomniało o tym incydencie
d
dorka

Co by się nie stało to Kostrzyn nad Odrą to małe miasto.

Wszystko poszło w eter.

To tak jak z moją miotłą - coś piszczało w trawie a było inaczej.

Nigdy nie chciałem zatankować miotły a jedynie zapytałem w kasie czy mają paliwo do odrzutowców.

A to dwie różne sprawy.

Ale coś go nie widzę.

Zapadł się ze wstydu pod ziemię.

A do obrony ma każdy prawo.

r
ronaldo

Mozę i był pijany a może i nie raczej już się tego nie dowiemy. Policjant sam się nie przyzna a skoro nikt tego nie nagrał to sprawa na pewno zostanie umorzona.

g
gregor34l
W dniu 08.07.2013 o 15:35, dorka napisał:

Sami widzicie.Trzeba nagrywać policję, fotografować.Słowo przeciw słowu.Papier przeciw papierkowi

Darek i tak odrzuca nawet nagrane incydenty a co z tym dzielnicowym juz go uleczyli ? Tak jak w Lubuskiej napisali sprawę zamiotą pod dywanik i tyle
d
dorka

 

Sami widzicie.

Trzeba nagrywać policję, fotografować.

Słowo przeciw słowu.

Papier przeciw papierkowi

d
dorka
W dniu 05.07.2013 o 10:52, Na serio ? napisał:

i już po sprawie ? 

Na serio ?

N
Na serio ?

i już po sprawie ? 

d
dorka

Trzeba pamiętać, że każdy z nas jest tylko człowiekiem i ma swoje słabości.

Co innego odpowiedzialność za błędy.

Nadal będziemy żyć w społeczeństwie mimo swoich życiowych błędów i przywar.

n
nyna11

Pan Walczyński ma Was wszystkich w głębokim poważaniu i wozi się po mieście w swojej nieodłącznej niebieskiej koszulce. A głowę tak wysoko nosi jak by był co najmniej burmistrzem... Żałosny jesteś Waluś....

Dodaj ogłoszenie