Politycy mają majątki, ale nie czują się bogaci

Jarosław Miłkowski 95 722 57 72 [email protected]
fot.sxc,hu
fot.sxc,hu
Udostępnij:
Mają dziesiątki tysięcy oszczędności, drogie domy i nieraz jeszcze mieszkania, ale to dla nich nie jest bogactwo. - Czy czuję się bogaty? Duchowo na pewno - mówi poseł Witold Pahl. Dziś sprawdzamy oświadczenia majątkowe kolejnych parlamentarzystów.

Na koncie wspólnie z żoną Pahl ma 60 tys. zł oszczędności, dom za 600 tys. zł oraz udziały w dwóch budynkach mieszkalno-użytkowych, z których w zeszłym roku uzyskał 30 tys. zł. - Dla mnie pieniądz nie ma wartości samej w sobie. To, co mam, nie uważam za bogactwo. Wystarcza mi na utrzymanie czy naprawę samochodu. Każdy miesiąc kończę z takim samym stanem konta, jaki miałem na początku - mówi poseł. Jego ostatnie oświadczenie majątkowe nie różni się zbytnio od poprzedniego. W 2010 r. Pahlowi udało się spłacić 13 tys. zł kredytu konsumpcyjnego, ale zostało do spłaty jeszcze 24 tys. zł.

- Żyłem i żyję z pracy tak jak każdy. By wybudować dom, wziąłem kredyt, a teraz wraz z żoną pomagamy finansowo dzieciom - mówi senator Władysław Dajczak. W 2010 r. jego oszczędności uszczupliły się o 5 tys. zł, ale spłacił 17 tys. zł pożyczki i kredytu. Do spłaty tego ostatniego w dalszym ciągu pozostało jednak prawie 111 tys. zł.

Senator Stanisław Iwan też nie czuje się szczególnie majętny. Ma niecałe 5 tys. zł oszczędności, duży dom i samochód za 50 tys. zł. Przez najbliższe dwa lata musi spłacić 35 tys. zł za samochód, a przez dziewięć jeszcze 66 tys. franków szwajcarskich kredytu hipotecznego. Bogata czuje się za to posłanka Elżbieta Rafalska. - Ale tylko wtedy, gdy nie pamiętam o swych zobowiązaniach. Mój kredyt to dla mnie bolesny temat - mówi. Dlaczego? Przewalutowała go na franki szwajcarskie i teraz tego żałuje. - W poniedziałek, gdy spłacałam kolejną ratę, płaciłam za franka 3,20 zł. Jego cena jest przerażająca - mówi. Do spłaty zostało jej 45 tys. franków. Na majątek pani poseł składa się za to 70 tys. zł oszczędności, dom o powierzchni 180 mkw. warty 240 tys. zł, a także dwa samochody: suzuki swift z 2003 r. i opel vectra z 1996 r. To ostatnie auto czasem można spotkać w Krzyżu. - Gdy jadę ekspresem do Warszawy, zostawiam opla przed dworcem na kilka dni. To już tak stare auto, że nawet mi nie żal, jeśli ktoś je przypadkowo stuknie - mówi posłanka.

Czytaj też: Bycie parlamentarzystą to niezły biznes

A czy bogaty czuje się senator Henryk Maciej Woźniak? - Patrząc w oświadczenie, ktoś może mnie za takiego uznać - odpowiada. - Ja jednak za bogatego się nie uważam, a do wszystkiego, co mam, doszedłem ciężką pracą. Nie powiem jednak też, że jestem osobą biedną - mówi Woźniak. W różnych walutach ma prawie pół miliona oszczędności, ale też 84 tys. franków szwajcarskich kredytu. Senator liczy więc na to, że jego cena w końcu się ustabilizuje. Kupił za niego mieszkanie w Szklarskiej Porębie. Jeździ dwoma samochodami renault laguna. - Mój przyjaciel jest dilerem tej marki i byłoby nieelegancko, gdybym jeździł innym - wyjaśnia były prezydent Gorzowa. W oświadczeniu majątkowym Woźniak wpisał też 419 akcji J. W. Construction, firmy należącej do Janusza Wojciechowskiego, właściciela Polonii Warszawa. - Częściej chodzę jednak na Legię. Ze stadionem Polonii przy Konwiktorskiej mam niemiłe wspomnienia. Grając tam kiedyś w piłkę nożną doznałem kontuzji kolana. A co do akcji, to pozostałość z okresu, gdy jeszcze grałem na giełdzie - mówi Woźniak, były dyrektor banku.

Czytaj też: Pochwal się urzędniku co tam masz w portfelu

Witold Pahl, poseł PO z Gorzowa

* nieruchomości: dom o pow. 248 mkw. za 600 tys. zł.

* samochód: mazda 8 za 60 tys. zł

* oszczędności: 60 tys. zł

 

Elżbieta Rafalska, posłanka PiS z Gorzowa

* nieruchomości: dom o pow. 180 mkw. za 240 tys. zł, mieszkanie o pow. 53 mkw. za 120 tys. zł

* samochód: opel vectra z 1996 r. i suzuki swift z 2003 r.

* oszczędności: 70 tys. zł

 

Władysław Dajczak, senator PiS ze Strzelec

* nieruchomości: dom o pow. 140 mkw. za 400 tys. zł

* samochód: mercedes S320 z 2003 r. za 50 tys. zł

* oszczędności: 30 tys. zł

 

Stanisław Iwan, senator PO z Zielonej Góry

* nieruchomości: dom o pow. 270 mkw. za 650 tys. zł, mieszkanie o 85 mkw. za 250 tys. zł

* samochód: skoda superb z 2007 r. za 50 tys. zł

* oszczędności: ok. 5 tys. zł

Henryk Maciej Woźniak, senator PO z Gorzowa

* nieruchomości: dom o pow. 320 mkw. za 870 tys. zł, mieszkanie 79 mkw. za 322 tys. zł

* samochód: renault laguna z 2002 r. i renault laguna z 2008 r.

* oszczędności m.in. 416 tys. zł, 15,5 tys. franków szwajcarskich.

Czytaj też: Zarobki prezydentów i burmistrzów w województwie lubuskim

 

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

e
euro_kołchoźnik
Wszyscy politycy mają mózgi. Ale nie wszyscy ich używają w należytym stopniu.
Jest też podejrzenie że Ich mózgi, są w wymiarze szczątkowym.
To powoduje że nawet intensywne próby ich wykorzystania, nie przynoszą wymiernych efektów.
.
Jak głosi jedna stara ludowa maksyma:
Organ nie używany zanika.
I to też może mieć zastosowanie w przypadku polityków.
.
Wiedza ile polityk ma pieniędzy na koncie, nie wnosi nic do sprawy.
Istotniejsza jest marna jakość usług świadczoną przez naszą służbę.
(posłów, senatorów, samorządowców i innych takich)
I pomimo że jest marna, to stale się pogarsza.
e
[email protected]
ja po 31 latach pracy zawodowej mam zasiłek dla berzrobotnych 700zł.pytam się jak mam żyć?ludzie którzy mają wielkie pieniądze nie potrafią się cieszyć z życia.Nie wiedzą co znaczy prosić się o złotówkę i ogłdać ją z każdej strony.Ja już miałam pętlę na szyji chciałam się powiesić,co nie znaczy że nie zrobiętego.na głowie mam zaległe rachunki i komornika a wystarczyłoby tylko spłacić długi ale z czego,nawet poszłam bym zbirea papierkimyć klatki schodowe żeby tylko był pieniądz ,ale nikt mi nie zapłaci a dla kobiet w tym wieku nie ma pracy,wię c jak ktoś pisze że ma tyle oszczędnościto powinien kochać zycie i się z niegi cieszyć3mi do szczęścia wystarczyło by 30,000 i żyłabym i nie myślałbym o samobójstwie,bo dla mnie ta kwota jest nieosiągalna ,
Dodaj ogłoszenie