Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Politycy opozycji znów straszą Odrą i atakują media

Robert Bagiński
mat. GL
- Odra jest rzeką graniczną – to zdanie, jak mantrę, marszałek województwa Elżbieta Polak (PO), a także inni politycy opozycji w Lubuskiem, powtarzają za każdym razem. Zapominają przy tym, że spośród 742 kilometrów jej polskiego biegu, tylko niecałe 180 kilometrów, stanowi granicę z Niemcami. Nie przeszkadza im to w krytykowaniu polskiego rządu.

To dowód na to, że politykom opozycji brakuje pomysłów na kampanię wyborczą. Liczą na to, że ubiegłoroczna katastrofa ekologiczna na Odrze, znów się powtórzy, dodając im politycznego paliwa w samym środku kampanii. - Grozi nam kolejna katastrofa – mówiła w środę, marszałek Polak. Ta sama, która rok temu obwieściła, że stężenie rtęci w rzece „było tak wysokie, że nie można było określić skali”. Teraz straszy wysokim zasoleniem.

Okazją była wizyta byłego ministra sprawiedliwości oraz prezesa Najwyższej Izby Kontroli, Krzysztofa Kwiatkowskiego, który w środę odwiedził Zieloną Górę i Nową Sól. Jak poinformował, w maju w Lubuskiem odbędzie się połączone posiedzenie senackich komisji: samorządu terytorialnego i administracji publicznej oraz nadzwyczajnej komisji ds. klimatu. – To właśnie Zielona Góra będzie gospodarzem naszego spotkania. Chcemy przekonać do wagi tego problemu wszystkich senatorów, niezależnie od tego, jaką opcję polityczną reprezentują – mówił Kwiatkowski.

Zorganizowane przez marszałek Polak oraz senatora Wadima Tyszkiewicza spotkanie z dziennikarzami, miało być okazją do merytorycznej rozmowy o regionie. Za sprawą Tyszkiewicza, kolejny raz takim nie było. Polityk, który pozostawił sprawy regionu na rzecz kariery ogólnopolskiej, nie pierwszy raz w sposób mało wyszukany i elegancki, zaatakował dziennikarzy. – Tu są przedstawiciele mediów narodowych, które sieją dezinformację i wprowadzają mieszkańców regionu w błąd – perorował senator z Nowej Soli.

Mówił również o rzece. Oskarżył polski rząd o rozkwit złotych alg, które pojawiły się w ubiegłym roku z powodu upałów i niskiego stanu wody w Odrze, a następnie zaprzeczył swoim własnym słowom. – Za to jest odpowiedzialny polski rząd. Dzisiaj ratuje sytuację wysoki stan rzeki, dlatego że duże opady spowodowały, że Odra ma dosyć duże stany – mówił polityk.

Zarówno Polak, jak i Tyszkiewicz, odnosili się do tekstów GL na temat inwestycji na Odrze. Nie podoba im się fakt, że GL przedstawia optykę interesu Polski, krytykując próby zablokowania inwestycji na Odrze przez stronę niemiecką. – Media sieją dezinformację i wprowadzają mieszkańców Lubuskiego w błąd – mówił senator. – Media narodowe zamiatają temat Odry pod dywan. Mamy do czynienia z dezinformacją i hejtem – próbowała tłumaczyć swoje wpadki na imprezach w Niemczech, na targach ITB Berlin oraz konferencji na Odrze, marszałek Polak.

Postawy polityków PO, którzy pod pretekstem transgraniczności Odry, przyłączają się do postulatów strony niemieckiej, aby rzeka nie mogła być eksploatowana gospodarczo i służyć rozwojowi Polski, zapominają o tym, że po stronie niemieckiej podobne inwestycje są obecnie realizowane. Kilka tygodni temu informował o tym portal Ministerstwa Rolnictwa, Środowiska i Ochrony Klimatu kraju związkowego Brandenburgia. Rzeka w jej dolnym biegu jest wykorzystywana przez naszych zachodnich sąsiadów do celów transportowych.

od 12 lat
Wideo

Umowa pomiędzy PKP a Budimexem

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska