Polki pokonane! Rosyjskie tenisistki lepsze w turnieju Pucharu Federacji. Są faworytkami imprezy w Zielonej Górze

Cezary Konarski
Cezary Konarski
Reprezentantki Polski od porażki (1:2) z Rosjankami rozpoczęły rozgrywany w Zielonej Górze turniej Grupy I Strefy Euro-Afrykańskiej Pucharu Federacji. Przegrana biało-czerwonych mocno zmniejszyła ich szanse na zwycięstwo w imprezie. Faworytem jest Rosja.

Polska – Rosja 1:2. Iga Świątek - Natalia Wichlancewa 0:6, 2:6; Magda Linette - Anastazja Pawluczenkowa 4:6, 3:6; Alicja Rosolska/Iga Świątek – Daria Kasatkina/ Margarita Gasparian 6:0, 3:6, 6:3.

Mecz w hali CRS rozpoczął się dla Polek bardzo źle. Iga Świątek, wielka nadzieja na lepsze czasy polskiego tenisa, długo nie mogła wygrać gema. Dopiero w jedenastym udało jej się pokonać Natalię Wichlancewą. Było to już zdecydowanie za późno, by odwrócić losy pojedynku, w którym Rosjanka sprawiała wrażenie zdecydowanie szybszej od Igi Świątek. W niespełna godzinę rozprawiła się z naszą reprezentantką.

W drugiej grze pojedynczej zagrała najlepsza obecnie polska tenisistka Magda Linette, zajmująca 89.miejsce w światowym rankingu WTA. Jej rywalką nie była – jak się spodziewano – największa gwiazda zielonogórskiego turnieju Daria Kasatkina (14. miejsce na liście WTA). Kapitan reprezentacji Rosji wystawił ją do gry podwójnej. Do boju z Polką posłana została Anastazja Pawluczenkowa, która na początku roku jest w lepszej formie niż Kasatkina. W niedawno rozegranym turnieju wielkoszlemowym Australian Open była bardzo blisko awansu do półfinału. Byłby to jej najlepszy wynik osiągnięty w Wielkim Szlemie, wcześniej czterokrotnie grała w ćwierćfinałach.

Polskie tenisistki w Zielonej Górze zagrają z Danią i Rosją ...

Starsza o niespełna rok od Magdy Linette Rosjanka zajmuje 32. miejsce w światowym rankingu. Nad Polką przeważała też na korcie, choć nasza zawodniczka chwilami stawała spory opór rywalce. W pierwszym secie zanosiło się na szybką wygraną Pawluczenkowej, która prowadziła już 3:0. Reprezentantka Polski w kolejnym jednak przełamała serwis rywalki. Wygrała też kolejnego gema. Nie potrafiła jednak zniwelować wszystkich strat, Rosjanka byłą o krok przed nią, prowadziła 4:3, 5:4. Podobny przebieg miał drugi set. Pawluczenkowa znów prowadziła 3:1, a Linette ponownie przyjęła rolę zawodniczki odrabiającej starty, przegrywała 2:3, 3:4. Ciągle brakowało jej przełamania na wyrównanie, a na koniec pojedynku przegrała też gema przy swoim serwisie.

Po singlowych porażkach stało się jasne też, że Polki przegrają cały mecz, bo do rozegrania pozostała już tylko gra podwójna. A w niej Alicja Rosolska i Iga Świątek świetnie broniły honoru gospodarzy. W pierwszym secie do zera rozbiły rywalki. Później nie było już tak łatwo, ale w trzecim secie biało-czerwone znów spisały się bardzo dobrze.
Po zwycięstwie, rosyjskie tenisistki są faworytkami nie tylko do wygrania grupy pierwszej (gra w niej jeszcze teoretycznie najsłabsza Dania), ale również całego turnieju.

Pierwszy dzień imprezy dla polskiego tenisa był ważny również pod kątem organizacyjnym. Polski Związek Tenisowy pochwalił się kontraktami z trzema sponsorami – firmami Lotos, forBet i Oshee. – Dzięki naszym partnerom będziemy mogli realizować nowe programy i cały czas iść do przodu – mówił Mirosław Skrzypczyński, prezes Polskiego Związku Tenisowego. – Zorganizujemy m.in. PZT Polish Tour, który ruszy w czerwcu. To innowacyjny projekt obejmujący cykl dwunastu zawodowych turniejów rangi Futures i Challenger.

POLECAMY: Falubaz bierze się za tenis. Jest nowa umowa z Polskim Związkiem Tenisowym [WIDEO, ZDJĘCIA]

W czwartek 7 lutego reprezentantki Polski mają dzień przerwy w turnieju. W hali CRS zagrają za to ich grupowe rywalki. Mecz Rosja – Dania zaplanowany jest na godz. 16. Jeśli Rosjanki wygrają zajmą pierwsze miejsc w grupie i w sobotę w finale stoczą bój o zwycięstwo w turnieju. W takiej sytuacji biało-czerwonym w piątek przyjdzie walczyć z Dunkami o drugie miejsce w grupie.
W grupie drugiej rywalizują cztery zespoły. Wczoraj Ukrainki niespodziewanie przegrały ze Szwedkami. O pierwsze meczowe punkty wzbogaciła się też Bułgaria po wygranej nad Estonią. Stawką turnieju jest kwalifikacja do baraży o awans do Grupy Światowej II. Uzyska go tylko zwycięska reprezentacja imprezy.

POZOSTAŁE WYNIKI
Ukraina – Szwecja 1:2. Dajana Jastremska - Johanna Larsson 6:4, 6:2; Łesia Curenko - Rebecca Peterson 0:6, 2:6; Marta Kostiuk, Nadia Kiczenok – Johanna Larsson/ Rebecca Peterson 6:2, 3:6, 5:7.
Estonia – Bułgaria 1:2. Valeria Gorlats – Isabella Szinikowa 6:7, 3:6; Anett Kontaveit - Wiktoria Tomowa 6:1, 6:7, 6:1; Anett Kontaveit/ Maileen Nuudi - Wiktoria Tomowa/ Gergana Topałowa 2:6, 2:6.

KOLEJNE MECZE
7 lutego (czwartek) – godz. 10: Estonia – Szwecja (CRS), Ukraina – Bułgaria (hala przy ul. Amelii), nie wcześniej niż godz. 16: Rosja – Dania (CRS).
8 lutego (piątek) – godz. 10: Ukraina – Estonia (CRS), Bułgaria – Szwecja (hala przy u. Amelii), nie wcześniej niż godz. 16: Polska - Dania (CRS).
9 lutego (sobota) – godz. 10: mecz o 3. miejsce (CRS), godz. 12: mecz o utrzymanie się w Grupie I (hala przy ul. Amelii), nie wcześniej niż godz. 16: finał (CRS).

ZOBACZ TEŻ:Zielona Góra gotowa do powrotu wielkiej gry. W lutym, w hali CRS rozegrany zostanie turniej Pucharu Federacji [WIDEO, ZDJĘCIA]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie