Polomarket puszcza oczko do premiera Morawieckiego. To już nie „Mój ulubiony” , a „Polski sklep”

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Polomarket
W styczniu Polomarket wystartował z nową kampanią wizerunkową, opartą na dwóch wartościach: świeżości i polskości. To z nią jest związana również zmiana hasła z dotychczasowego „Mój ulubiony” na „Polski sklep”.

- Jesteśmy największą polską siecią supermarketów i postanowiliśmy wykorzystać ten atut w komunikacji do klientów. Nasza polskość nie podlega dyskusji: sieć została stworzona przez polskich przedsiębiorców, dysponujących wyłącznie polskim kapitałem. Współpracujemy z wieloma polskimi dostawcami i sprzedajemy polskie produkty. Chcemy, żeby nasi klienci byli tego świadomi. Wiemy, że polskie pochodzenie sieci jest dla wielu klientów ważnym czynnikiem motywującym do zakupów. - mówi Krzysztof Szultka, dyrektor marketingu w Polomarkecie.

Zmienia się hasło, jakim dotychczas reklamował się POLOmarket: dotychczasowe „mój ulubiony” zastąpił „polski sklep”.

Kampania zbiegła się w czasie z niedawnymi słowami premiera Mateusza Morawieckiego, który 12 stycznia zaapelował do sieci handlowych o promowanie polskich produktów. Natychmiast odpowiedział mu prezes Lidla, który napisał list do polskiego premiera, w którym zachęcił go do zakupów w jego sklepie i przekonywał, że Lidl wspiera polskich producentów.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Materiał oryginalny: Polomarket puszcza oczko do premiera Morawieckiego. To już nie „Mój ulubiony” , a „Polski sklep” - Gazeta Pomorska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mariusz

Sama nazwa jeszcze o niczym nie świadczy, ale jeśli rzeczywiście promują rodzime produkty to chwała im za to. Polski przemysł trzeba wspierać, zwłaszcza że jakościowo nie ustępuje tym zagranicznym. Patrzę skąd pochodzi produkt i wolę nawet dopłacić jak mam do wyboru polski. Za to ostatnio orlenem się zawiodłem bo miałem ochotę się cisowianki napić a tam ani jednej polskiej wody no i wyszedłem z niczym. To już nie te czasy że ludzie nie czytają etykiet.

Dodaj ogłoszenie