MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Poloniści jak Milan

(dob, zico, flig)
Słubiczanie prowadzą 1:0. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła, Kamil Nowakowski (w niebieskim stroju) uprzedził Bartosza Siemińskiego i bramkarza Tomasza Kowalczyka, posyłając piłkę do siatki.
Słubiczanie prowadzą 1:0. Po dośrodkowaniu z lewego skrzydła, Kamil Nowakowski (w niebieskim stroju) uprzedził Bartosza Siemińskiego i bramkarza Tomasza Kowalczyka, posyłając piłkę do siatki. Kazimierz Ligocki
W lubuskich derbach w Słubiacach padły cztery bramki, a Polonia Intermarche wyraźnie wygrała z Promieniem. Lech po dobrym pojedynku zremisował z Włókniarzem, a Chrobry przegrał we Wrocławiu ze Śląskiem, który jest wiceliderem trzeciej ligi.

Poloniści jak Milan

Przez ponad 20 minut wydawało się, że więcej szans na zwycięstwo mają goście. Ale później nastąpił ośmiominutowy koncert gospodarzy, który rozwiał wszelkie wątpliwości.
Już w 6 min pod bramkę polonistów przedarł się Daniel Giza, jednak w ostatniej chwili jego akcję przerwał słubicki stoper Marcin Dobras. W 9 min Andrzej Hebda idealnie dośrodkował piłkę do nadbiegającego Sylwestra Kawczyńskiego, lecz ten uderzył źle i szansa przepadła. W 12 min strzał D. Gizy trafił w obrońcę, a dobitkę Łukasza Czyżyka obronił Dawid Dłoniak. Chwilę później znów strzelał głową aktywny D. Giza, ale bramkarz Polonii Intermarche wybił piłkę na rzut rożny.
W 15 min S. Kawczyński egzekwował rzut wolny z 28 m, jednak silnie uderzona piłka minęła spojenia bramki. W 22 min ten sam zawodnik nie wykorzystał znakomitej okazji po dograniu Kamila Nowakowskiego. Zrehabilitował się chwilę później, obsługując swego partnera idealnym podaniem pod bramkę, po którym K. Nowakowski z 8 m pokonał żarskiego bramkarza. W 27 min, po prostopadłym zagraniu w pole karne gości, bramkarz T. Kowalczyk rzutem pod nogi powalił szarżującego S. Kawczyńskiego i sędzia podyktował rzut karny. Egzekutorem był sam poszkodowany, który nie zaprzepaścił okazji. W 31 min goście popełnili kolejny błąd. Robert Kozioła zgrał piłkę głową wprost pod nogi stojącego bez opieki S. Kawczyńskiego, a ten pięknym uderzeniem z lewej strony posłał ją z 12 m w przeciwległy róg bramki.
Było 3:0, ale goście dość szybko otrząsnęli się z chwilowego szoku i przystąpili do kontrataków. W 44 min strzał Ł. Czyżyka zablokował rzutem pod nogi rywala S. Kawczyński, ale chwilę później gospodarze doznali podwójnej straty. Piotr Marycki sfaulował w polu karnym Ł. Czyżyka, a ponieważ była to jego druga w tym meczu żółta kartka, musiał opuścić boisko. "Jedenastkę" pewnie wykorzystał kapitan gości Sebastian Dudek.
Po przerwie grający w przewadze zespół Promienia uzyskał wyraźną przewagę, lecz nie potrafił wykorzystać żadnej z nadarzających się okazji do zdobycia bramki. Najbliższy szczęścia był Marcin Jakubik, lecz dwukrotnie minimalnie przestrzelił, a raz zbyt długo zwlekał ze strzałem i został zablokowany przez rywali.

POLONIA INTERMARCHE SŁUBICE - PROMIEŃ ŻARY 3:1 (3:1)

Bramki: Kawczyński 2 (27 - karny, 31) i Nowakowski (23) dla Polonii Intermarche oraz Dudek (45 - karny) dla Promienia.
POLONIA INTERMARCHE: Dłoniak - J. Pilczuk, Dobras, Hebda, Marycki - Nowakowski (od 55 min Goworko), Dzwończyk, Kaczmarczyk, Janik - Cygan (od 46 min Timoszyk), Kawczyński (od 77 min Chwesiuk).
PROMIEŃ: Kowalczyk - Jędrzejewski (od 46 min Jakubik), Kozioła (od 46 min Broniszewski), Tychowski, Kopernicki (od 80 min Dewo) - Świtkiewicz, Dudek, Morawski, Siemiński - Czyżyk, Giza (od 73 min Łabul).

Różne połowy

Bardzo ciekawy był sobotni pojedynek Lecha z Włókniarzem. Do przerwy przeważali goście, później gospodarze.
Pierwsza połowa należała do Włókniarza. Kietrzanie byli zespołem groźniejszym, szybszym i lepiej zorganizowanym. W 7 min z rzutu wolego strzelał Jacek Trzeciak, uderzenie nie było atomowe, ale Robert Kitowicz spóźnił się z interwencją i goście prowadzili. Zielonogórzanie długo nie mogli się pozbierać, a pierwszy strzał na bramkę oddali dopiero w 25 min (Wojciech Pochylski). Tuż przed przerwą, po akcji Włókniarza Jakub Jasiński wybił piłkę z bramki.
W drugiej połowie oglądaliśmy już innego Lecha. Miejscowi atakowali, byli szybsi i zepchnęli gości do defensywy. W 52 min Rafał Zych znakomicie zagrał do Andrzeja Sawickiego, który wyrównał. W 61 min z kolei A. Sawicki podał do W. Pochylskiego, ale ten, w sytuacji sam na sam, zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału. Zielonógorzanie nadal atakowali, mimo że trener Marek Czerniawski wprowadzał coraz młodszych zawodników. Dwie bardzo ładne akcje miał Wojciech Okińczyć, który wyrasta na bardzo dobrego napastnika.
Od 74 min Lech grał w dziesiątkę, bo słabo spisujący się sędzia starcie Krzysztofa Gnatowicza z zawodnikiem Włókniarza zinterpretował jako faul zielonogórzanina i pokazał mu żółtą kartkę. Ponieważ była to druga, piłkarz gospodarzy zobaczył czerwoną i musiał opuścić boisko.

LECH ZIELONA GÓRA - WŁÓKNIARZ KIETRZ 1:1 (0:1)

Bramki: Sawicki (52) dla Lecha oraz Trzeciak (7) dla Włókniarza.
LECH: Kitowicz - Jasiński, Jutrzenka, Adamczak, Gnatowicz - Olejnik (od 58 min Maślenik), Zych (od 61 min Świtaj), Pochylski, Wierzbicki (od 87 min Wolak) - Cierniak (od 70 min Okińczyc), Sawicki.

Derby dla Śląska

Zgodnie z przewidywaniami głogowianie przegrali we Wrocławiu. I choć zaprezentowali się nieco lepiej niż w poprzednim meczu, nadal są dalecy od jesiennej formy.
Po pierwszych, w miarę wyrównanych dziesięciu minutach zaczęła się zarysowywać coraz wyraźniejsza przewaga gospodarzy. W 15 min Radosław Flejterski uderzył tuż obok bramki. Kilka minut później Sławomir Cuper obronił strzał Andrzeja Ignasiaka. Głogowianin skapitulował jednak w 26 min. Po indywidualnej akcji Jakuba Małeckiego piłkę w polu karnym przejął Marcin Wielgus, który w sytuacji sam na sam dopełnił formalności. Trzy minuty później M. Wielgus idealnie obsłużył Michała Wróbla i było 2:0. W końcówce pierwszej odsłony trzy szanse na poprawę wyniku mieli goś-cie, ale nieskutecznie zagrali Paweł Żmudziński, Adam Buczek i Tomasz Trznadel.
Lepsza w wykonaniu głogowian była druga odsłona. Niestety, dziewięć minut po przerwie Chrobrego pogrążył Tomasz Kosztowniak, wykorzystując podanie z lewej strony J. Małeckiego. Wynik ustalił w 69 min Sebastian Tomasiak (podawał P. Żmudziński). W 88 min za faul na Michale Struziku czerwoną kartę dostał A. Buczek.

ŚLĄSK WROCŁAW - CHROBRY GŁOGÓW 3:1 (2:0)

Bramki: Wielgus (26), Wróbel (29) i Kosztowniak (64) dla Śląska oraz Tomasiak (78) dla Chrobrego.
CHROBRY: Cuper - Piróg, Buczek, Opałacz, Pojnar - Winniczuk (od 41 min Bukraba), Żmudziński, Trznadel (od 82 min Goliasz) - Tomasiak, Sybis (od 46 min Węglarz), Helwig (od 90 min Groffik).

Pozostałe wyniki

Swornica Scorpio Czarnowąsy - Zagłębie Sosnowiec 0:2 (0:1). Skrzypek (7), Treściński (63 - karny); Walka Zabrze - Ruch Radzionków 1:1 (1:0). Śmieszek (25) - Żaba (62); Miedź Legnica - Odra Opole 0:0, Polonia Bytom - Rozwój Katowice 0:0. Mecz Carbo Gliwice - MK Górnik Katowice nie odbył się z powodu złego stanu nawierzchni boiska.

1. Zagłębie 17 43 34:17
2. Śląsk 17 39 42:16
3. Włókniarz 17 34 32:16
4. Odra 18 32 21:17
5. Chrobry 17 26 19:15
6. Lech 18 25 24:24
7. Walka 17 23 24:21
8. Polonia 16 23 16:12
9. Rozwój 16 23 19:20
10. Ruch 16 21 17:18
11. Promień 17 18 20:20
12. Miedź 17 17 18:22
13. MK Górnik 15 16 17:23
14.Polonia Intermarche 17 15 21:44
15. Swornica Scorpio 16 9 10:33
16. Carbo 15 8 5:21

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska