Polskie Pompeje.Niezwykła historia grodu w Wicinie

DARIUSZ CHAJEWSKI 0 68 324 88 36 [email protected]
Jest przełom VI i V wieku przed naszą erą. Wyobraźmy sobie spokojny dzień po żniwach. Życie toczy się leniwym rytmem. Gdy snujący się po solidnym obronnym wale obserwatorzy podnoszą alarm, jest już zbyt późno...

- Nasza Wicina jest znacznie, znacznie ciekawsza od rozreklamowanego Biskupina - uważa Julia Orlicka-Jasnoch z Muzeum Archeologicznego Środkowego Nadodrza w podzielonogórskiej Świdnicy. - Tam mieszkańcy wyprowadzali się powoli i zostawili jedynie to, czego nie chcieli wziąć. Wicina przestała istnieć w ciągu kilku godzin. Tutaj jakby czas się zatrzymał. Dla mnie to są polskie Pompeje.

Polskie Pompeje

Wiciny, grodu ludzi kultury łużyckiej, nie zniszczył wulkan. To byli Scytowie. Od kilku lat "najmodniejszy" lud Europy, który skutecznie rywalizuje o popularność z hołubionymi od lat kilkudziesięciu Celtami. Ale i tak nie wiemy, że bodajże najciekawsze polskie znaleziska związane ze Scytami archeolodzy wygrzebali właśnie w Lubuskiem...
Scytyjskim hordom, ciągnącym dolinami Nysy i Odry w pełni wyprawa chyba się nie powiodła, bo choć zdobyli kilka osiedli jak Polanowice i Wicina, przerwali swój marsz na zachód, gdzie roiło się od kolejnych osad. A może mieli dość łupów?
W rozległym warownym osiedlu w Wicinie, umocnionym potężnym wałem, archeolodzy znaleźli grube warstwy spalenizny oraz mnóstwo przedmiotów codziennego użytku. Stąd wniosek, że osada padła ofiarą napadu. Wszędzie znajdują się szkielety pomordowanych. W niektórych tkwią jeszcze groty strzał. Chociażby ten w warsztacie odlewniczym, gdzie natrafiono na szczątki mężczyzny, prawdopodobnie kowala-odlewnika. Obok zginęła 25-letnia kobieta, którą błędnie nazwano Scytyjską Księżniczką. Jej czaszkę zdobiły liczne brązowe i złote przedmioty, a szyję kolia z niebieskich szklanych paciorków. Niedaleko szkielet matki osłaniającej swoim ciałem siedmioletnie dziecko. Część mieszkańców mogła zaczadzić się podczas pożaru grodu.
Wcześniej starali się ukryć swoje mienie. W jednej z jam, wypełnionej żołędziami, leżały schowane brązowe ozdoby, które w ostatniej chwili przykryto jeszcze garnkiem. Wysiłek był niepotrzebny. Obwieszeni złotem Scytowie nie interesowali się "śmieciami" z brązu. Uprowadzili natomiast znaczną część ludności oraz bydło, co było zresztą głównym celem wypraw scytyjskich.

Miał Scyt pecha

Scytowie nie zawsze mieli szczęście. Oto drugie słynne lubuskie znalezisko scytyjskie. Za jego sprawą niewielkie podgubińskie Witaszkowo można znaleźć w każdej archeologicznej encyklopedii. W 1882 roku witaszkowski wieśniak o nazwisku Leuschke (wówczas wieś nazywała się Vettersfelde) znalazł na swoim polu złoty skarb. W sumie uzbierało się 4,5 kg złotych przedmiotów. Chłop zawiadomił miejscowego wielmożę - księcia Henryka Schoenaicha-Carolatha, a ten berlińskich historyków. Natychmiast odkrycie uznano za sensację. Znalezisko scytyjskich wyrobów uznano za porównywalne z tymi pochodzącymi ze stepów Ukrainy. Zwłaszcza wspaniałą złotą rybę.
Według wstępnej interpretacji skarb miał pochodzić z kurhanu scytyjskiego wodza, który rozmyły gwałtowne deszcze. Historycy śmieją się z podobnej historii. W Polsce nie znaleziono żadnego scytyjskiego pochówku. Ponieważ Scytowie zabierali ze sobą zwłoki poległych towarzyszy. Ryba i inne złote przedmioty pochodziły prawdopodobnie z wyposażenia scytyjskiego bogatego wojownika. Zapewne były to elementy pancerza, który oderwali zwycięzcy. Autorem ozdób był prawdopodobnie jakiś grecki, joński artysta.
Na wieść o tym skarbie polscy historycy tylko wzdychają. Jego część można oglądać podczas okazjonalnych wystaw w berlińskich muzeach. Tuż przed wojną kopia skarbu - podobno znakomita i też wykonana ze złota - znajdowała się w gubeńskim muzeum. Oryginały dwóch najcenniejszych zabytków zaginęły. Kopie można podziwiać w muzeum w Świdnicy.

Zostawili spodnie

W Lubuskiem Scytowie pozostawili po sobie tylko popiół i zgliszcza. Wiadomo, że nawet nie zamierzali się tutaj osiedlać, stąd wszystkie znaleziska są związane z wojną. Czy to charakterystyczne groty o trójkątnym przekroju poprzecznym z otworkiem, dzięki któremu lecąca strzała wydawała przeraźliwy świst. Prawdopodobnie Scytom zawdzięczamy spodnie. Zresztą kilku innych rzeczy ludność mieszkająca na tych terenach nauczyła się od najeźdźców, na przykład ceramika ludzi z tzw. grupy białowickiej do złudzenia przypomina tę scytyjską. I tak naprawdę specjalnie emocjonalnie nie powinniśmy podchodzić do Scytów tylko dlatego, że najeżdżali naszych przodków. Ofiary napadów aniołami też nie były. Na dodatek co to za przodkowie? Zarówno Słowianie, jak i Germanie przybędą tutaj dopiero za ładnych parę lat...

KIM BYLI SCYTOWIE?

Scytowie to ludność koczownicza pochodzenia irańskiego. W VIII-VII w. p.n.e. Scytowie wyemigrowali z Centralnej Azji, osiedlając się na stepach nadczarnomorskich, gdzie utworzyli potężne imperium z centrum na Półwyspie Krymskim, podporządkowując sobie ludy tam osiadłe, zajmujące się rolnictwem i hodowlą.
Scytowie organizowali dalekosiężne wyprawy łupieżcze, wdzierając się pod koniec VII w. na teren Azji Mniejszej i do Egiptu. Wyparci przez Medów z Anatolii, rozpoczęli inwazję na Europę Środkową, docierając na tereny dzisiejszej Polski zamieszkane przez ludność kultury łużyckiej. Potęga imperium Scytów pozwoliła im odeprzeć w 513 roku p.n.e. najazd władcy perskiego Dariusza I Wielkiego. Budzili strach i podziw swoją walecznością.
Udoskonalili sztukę jazdy konnej, rozwinęli ożywione kontakty handlowe z koloniami greckimi na wybrzeżach Morza Czarnego. Pozostawili po sobie liczne pochówki kurhanowe, niekiedy wyjątkowo bogato wyposażone.

KULTURA ŁUŻYCKA

Kultura łużycka - kultura występująca na terenach: Łużyc, Polski, Słowacji i północnych Moraw, między 1300 a 400 p.n.e. Należała do kręgu kultur pól popielnicowych. Nazwa wywodzi się od cmentarzysk odkrytych na Łużycach.
Początek i rozwój kultury łużyckiej przypada na koniec epoki brązu, a rozkwit na początek epoki żelaza. Dzieli się ona na dwie strefy: zachodnią, wykształconą na podłożu kultury unietyckiej i wschodnią, wywodzącą się z kultury trzcinieckiej. Początkowo dość jednorodna, z czasem podzieliła się na grupy regionalne. Od połowy VIII w. p.n.e. ludność tej kultury zaczęła wznosić obronne grody, do których zalicza się osady m.in. w Biskupinie i Wicinie.
Do kultury łużyckiej zalicza się: grodzisko w Kałdus, stanowisko w Łubowicach pod Raciborzem, cmentarzysko w Kietrzu w województwie opolskim, cmentarzysko w Żylinie na Słowacji. Charakterystyczne dla kultury łużyckiej były wyroby z brązu, głównie ozdoby takie jak: fibule (czyli inaczej zwane zapinkami), szpile, bransolety i różnego rodzaju wisiorki.

Uwaga nad Polskę nadciągają upały

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie