sportowy24
    Polskim koszykarzom pozostał jeszcze tylko jeden krok do...

    Polskim koszykarzom pozostał jeszcze tylko jeden krok do upragnionego awansu do mistrzostw świata

    Zdjęcie autora materiału
    Andrzej Flügel

    Gazeta Lubuska

    W akcji Adam Waczyński

    W akcji Adam Waczyński ©Karolina Misztal

    Nasza reprezentacja jest o krok od awansu do mistrzostw świata które we wrześniu 2019 odbędą się w Chinach. Nie graliśmy na tej imprezie od bardzo wielu lat.
    W akcji Adam Waczyński

    W akcji Adam Waczyński ©Karolina Misztal

    Po czwartkowym pewnym wygraniu z Holandią, w niedzielny wieczór nasz zespół zmierzył się w pięknej hali Energo Arenna leżącej dokładnie na granicy Gdańska i Sopotu z Włochami i pewnie zwyciężył 94:78 (31:18, 21:23, 21:24, 21:13). Punkty dla Polski: Lampe 22, Ponitka 18, Waczyński 14 (2), Slaughter 10 (1), Cel 1 oraz: Sokołowski 15 (2), Koszarek 9 (1), Gruszecki 3 (1)m Hrycaniuk 2; dla Włoch: Ardori 13 (1), Burns 10, Tonut 6, Vitali 2, Polonara 0 oraz: Abbas 13 (3), Gentile 10 (1), Filloy 8 (2),Sacchetti 6 (1), Cinciari 6, Bilingha 4.
    Była to bezdyskusyjna wygrana. Prowadziliśmy od początku do końca, najwyżej różnicą 18 punktów i nawet momentami można było mieć nadzieję, że odrobimy straty z porażki w pierwszym meczu w którym ulegliśmy Włochom 82:101. Tak się nie stało ale to nie umniejsza sukcesu naszego zespołu.

    Zawodnicy byli skupieni, chcieli tego zwycięstwa. W obu spotkaniach w tym okienku zostawili serce na parkiecie, było widać ich determinację. Świetny doping kibiców sprawił, że poczuliśmy przewagę własnego parkietu. Energia na początku była niesamowita, dała nam prowadzenie, które utrzymaliśmy. Jestem dumny z koszykarzy, trenerów, całego zespołu. To dla nas duży krok w przód - mówił cytowany na stronie PZkosz trener naszej reprezentacji Mike Taylor.

    - Zwłaszcza w pierwszej połowie zagraliśmy dobrze w obronie. Włosi trzymali się blisko, tylko dzięki rzutom oddawanym przez ręce. W naszej grze w ataku dominowała mądrość, czyli nie forsowaliśmy indywidualnych akcji, tylko zagraliśmy zespołowo. Po meczu z Włochami jesteśmy krok bliżej awansu do mistrzostw świata, ale nie możemy na tym poprzestać - dodał Michał Sokołowski.
    Łukasz Koszarek: - Od pierwszej minuty zagraliśmy świetnie w ataku i to nam pomogło wejść w mecz. Dobre akcje nakręciły atmosferę oraz wymusiły lepszą obronę. Przed spotkaniem wiedzieliśmy, że mamy swoją szansę, dlatego cieszę się bardzo, że ją wykorzystaliśmy. Zadanie udało się wykonać, ale musimy pamiętać, że awansu do mistrzostw świata jeszcze nie mamy.
    W innych meczach grupy J: Litwa - Chorwacja 79:62, Węgry - Holandia 91:86 (po dogrywce).

    1. Litwa1019835:660
    2. Włochy 1017792:709
    3. Polska1016796:741
    4. Węgry1015711:709
    5. Chorwacja1014724:730
    6. Holandia1014662:651

    Do mistrzostw świata awansują trzy pierwsze zespoły. Do zakończenia eliminacji pozostały dwa mecze. Polska 22 lutego zagra z Chorwacją na wyjeździe, a dwa dni później z Holandią u siebie. Żeby pozostać na trzecim, dającym awans miejscu, musimy wygrać przynajmniej jedno z tych spotkań, bo nawet jeśli ekipa Węgier dogoni nas liczbą zdobytych punktów ma od nas gorszy bilans bezpośrednich spotkań.


    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Gazety Lubuskiej

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Gazety Lubuskiej

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Pracuj u nas - Seco Warwick zaprasza!

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia

    Rezolutne przedszkolaki o świętach Bożego Narodzenia