Popowo. Wielki czas na komercjalizację? Tysiące podziwiających sztukę gości nie przynosi wiosce ani grosza

Dariusz Dutkiewicz
Dariusz Dutkiewicz

Wideo

Zobacz galerię (71 zdjęć)
Popowo. Co najmniej kilkanaście tysięcy turystów z całej zachodniej Polski odwiedziło w minione Święta Bożego Narodzenia wioskę w gminie Bledzew. To nie tylko wielki splendor dla tej małej wsi, ale też gigantyczny wysiłek organizacyjny wszystkich mieszkańców. Tymczasem w drugie święto wśród odwiedzających wioskę gości coraz częściej słychać było głosy, że "a to toalet nie ma, a to pieczoną kiełbaskę by się schrupało". Bo Popowo to już nie tylko fantastyczna, spontaniczna impreza autorstwa popowian, ale wydarzenie kulturowe na miarę całej Ziemi Lubuskiej.

Liczbę gości, którzy odwiedzili wieś w minione święta, spokojnie można określić liczbą kilkunastu tysięcy. To tylko w ciągu tych trzech dni. Do tego dodajmy tysiące, które przybyły przed świętami, ale i tysiące tych, którzy przyjadą do wioski w ciągu najbliższych dni. Bo nie wszyscy zdecydowali się na spacer zatoczonymi uliczkami wsi. Przyjadą w najbliższych dniach. Tymczasem generalnie brakowało przede wszystkim toalet. O ile dzieciaki jakoś sobie radziły, o tyle dorośli mieli problemy i to chwilami duże. To raczej uwaga na przyszłość, bo wiadomo, pandemia…

Popowo. Najjaśniejsza wieś w Lubuskiem przyciągnęła tłumy. C...

Opłata za wjazd do Las Vegas

Większość przybyszy przybyła do wioski Popowo, między Międzyrzeczem a Skwierzyną z bliska, ale była też spora, bardzo liczna sądząc po rejestracjach aut, grupa gości z Zielonej Góry, Żagania, zachodniej Wielkopolski. Owszem, był czynny sklepik i to dobrze zaopatrzony, ale jak zauważali turyści, jakże cudownie, byłoby poczuć zapach pieczonych kiełbasek. I choć w sklepiku można było nabyć kawę czy herbatę, to taka mała czarna ze straganu ma swój urok.

Niektórzy turyści, z którymi rozmawiałem, mówili wprost, że mieszkańcy powinni pobierać symboliczną opłatę za wjazd do wioski gości!? Dla przybyszy byłaby to opłata symboliczna, dla wsi krocie.

WIDEO: Tak było w POPOWIE w 2019 roku

źródło: TVN24/x-news

Nie tylko profity z tysięcy gości

Oczywiście przedstawiając tutaj tylko kilka uwag przybyszy na temat kulis tej niepowtarzalnej imprezy, nie należy traktować ich jako postulatów. Wybór należy do mieszkańców. Wydaje się jednak, że poszerzenie formuły jest tak czy owak nieuniknione. Obym się mylił, to każda zmiana ciągnie za sobą nie tylko profity, ale i zagrożenia. Jeżeli w dobie pandemii na odwiedzenie Popowa zdecydowały się takie tłumy, to ciekawe, jaką liczbą zamknie się frekwencja w przyszłym, miejmy nadzieję, normalnym roku.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
twój doradca finansowy

Przydałoby się kasyno do gry w samym centrum Popowa i kilka koni do obwożenia turystów .

Dodaj ogłoszenie