Poszli na wagary i splądrowali fiata

(abi)
Dwóch gimnazjalistów we wtorek włamało się do fiata 126. Ukradli maskotki.
Dwóch gimnazjalistów we wtorek włamało się do fiata 126. Ukradli maskotki. Fot. Archiwum GL
Dwaj chłopcy postanowili we wtorek 14 września iść nie do szkoły a na wagary.

Wybrali się na spacer, na Stare Miasto. Na jednej z ulic, zauważyli zaparkowanego fiata 126. Jak później wyjaśniali ich decyzja była spontaniczna. Jeden z nich szarpnął za drzwi pojazdu i otworzył go. Chłopcy weszli do środka i zabrali cztery pluszowe maskotki oraz drobne przedmioty. Potem zainteresowali się bagażnikiem pojazdu, w którym znaleźli gaśnicę. Jeden z nich odbezpieczył gaśnicę i obsypał proszkiem samochód. W tym momencie do fiata dotarł jego właściciel. Zastał demolowany pojazd i zatrzymał jednego ze sprawców. Zawiadomił o całym zajściu szkołę i policję. Szybko ustalono, kto był drugim sprawcą. Obydwaj 13 - latkowie, uczniowie jednego z głogowskich gimnazjów. Teraz chłopcom za głupi i nieodpowiedzialny wybryk grozi odpowiedzialność przed sądem dla nieletnich.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ojciec

Oglądałem niedawno w TV program Top model i byłem zaszokowany. tym co tam zobaczyłem. Dziewczyna z Poznania, która chwali sie tym, że jest agresywana, dokonywała różnych kradzieży, biła się z koleżankami , a własciwie to ma wszystko w d.....e, jest promowana, chwalona za swój styl. To po prostu szok. Jeżeli nasze media nie będą negowały takich postaw to będzie dochodziło częściej do takich sytuacji jak ta opisana w artykule.

c
czytelnik

Nie ma w naszych szkołach takiego zwyczaju jak w USA, że jak nauczyciel zauważa brak ucznia w szkole to dzwoni do rodziców i pyta co sie dzieje. Wiem, że szkoła będzie zaraz narzekac na brak środków na telefony i generalnie na wszystko, ale wydaje mi sie, że dla dobra i bezpieczeństwa dzieci nie ważne są żadne koszty.

Dodaj ogłoszenie