Potężne zwały ziemi przygniotły robotnika w Myszęcinie

Czesław Wachnik 68 324 88 29 cwachnik@gazetalubuska.pl
Wczoraj ok. godz. 14.00 na miejscu wypadku pracowała policyjna ekipa. Prokurator Ewa Grześkowiak nie chce na razie przesądzać, kto ponosi winę za zdarzenie.
Wczoraj ok. godz. 14.00 na miejscu wypadku pracowała policyjna ekipa. Prokurator Ewa Grześkowiak nie chce na razie przesądzać, kto ponosi winę za zdarzenie. fot. Paweł Janczaruk
Do dramatu doszło wczoraj przy kopaniu rowów. 56-letni Leszek W. nie oddychał, nie miał tętna, źrenice nie reagowały na światło. Rozpoczęła się walak o jego życie.

Sytuacja wyglądała bardzo groźnie. Wczoraj we wsi Myszęcin, koło Świebodzina, kilku pracowników firmy Szpakowski z Sulechowa przygotowywało wykop. To w nim miał się znaleźć tzw. łącznik, którym ścieki z posesji popłyną do znajdującego się w ulicy kolektora. Wykop o długości około 10 metrów, przy głębokości od 1,5 do 1,7 metra i szerokości około pół metra był już gotowy, kiedy na opuszczających go pracowników, zsunęła się glina. Wszystkim udało się uciec, niestety nie zdążył Leszek W. I to on został przysypany. Pozostali szybko przystąpili do odkopania kolegi i powiadomili pogotowie ratunkowe. To przybyło po kilku minutach.

- Sytuacja wyglądała na beznadziejną - powiedziała nam sierż. Justyna Migdalska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. - Mężczyzna nie oddychał, nie miał tętna, a źrenice nie reagowały na światło. Dlatego przystąpiono do reanimacji, która trwała kilkadziesiąt minut a jednocześnie wezwano śmigłowiec ratowniczy. Ten zabrał mężczyznę, który odzyskał już funkcje życiowe do szpitala w Zielonej Górze.

Kiedy ok. godz. 14-tej byliśmy na miejscu zdarzenia, pod nadzorem prokuratora pracował tam zespół policyjny. Ewa Grześkowiak - prokurator rejonowy ze Świebodzina powiedziała nam: - Na razie trudno powiedzieć, kto i czy ponosi winę. Badamy sprawę, by stwierdzić czy prace w wykopie były prowadzone zgodnie z przepisami. Wydaje się jednak, że inspektor nadzoru czy też wykonawca powinni przewidzieć, że warunki są bardzo trudne, padał deszcz a więc mokra glina może się zsunąć do wykopu i wyrządzić krzywdę. Jednak niczego nie mogę teraz przesądzić.

Marcin Lech, jeden z pracowników firmy Szpakowski powiedział nam: - Wykop już był skończony i wychodziliśmy z niego. Kolega niestety nie zdążył.
Na miejsce wypadku przybył też szef firmy Wojciech Szpakowski. Potwierdził on, że 56-mężczyzna już wychodził z wykopu, kiedy przysypała go glina.

- To wina warunków. Przy tego typu wykopach o szerokości 40-50 cm, trudno zrobić jakiekolwiek zabezpieczenia. To za wąski wykop. Wydaje się, że to naprawdę nieszczęśliwy wypadek i prawdziwy pech. Do kanalizacji przyłączyliśmy już kilkadziesiąt posesji, a pozostały tylko dwie. Ponadto, gdyby nie deszcz do zdarzenia zapewne, by nie doszło, dodał Wojciech Szpakowski.

O tym czy ktokolwiek ponosi winę, nie chce rozsądzać Justyna Migdalska. - Może to był rzeczywiście nieszczęśliwy wypadek. Mogę tylko dodać, że pod nadzorem prokuratora będziemy prowadzić śledztwo. O jego wynikach czytelnicy ,,GL’’ zapewne się dowiedzą.

Wczoraj o godz. 17.30 pacjent nadal przebywał na oddziale intensywnej terapii. Lekarz dyżurny nie chciał nam zdradzić jego stanu zdrowia, ale można się było domyśleć, że jest trudny. - Gdyby było dobrze, to pacjent zostałby od nas zabrany - zasugerowano nam jedynie.
O godz. 20.30 Leszek W. nadal przebywał na oddziale intensywnej terapii zielonogórskiego szpitala.

Powrót na siłownię - na jakich zasadach?

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

x
xxxxxx

inspektorzy nie są głupi ! jeżeli przeliczą metry od pierwszej podwórkowej studni do głównej studni na drodze
i obliczą spadek ,od razu mają głębokość wykopu w miejscu przysypania LESZKA. .......

m
michal

pracodawca chce wszystko zatuszowac to oszust i zlodziej rzeruje tylko na ludziach

a
amnachmittag

To jest możliwe, jak widać. Odłam ziemi może ważyć kilkaset kg, jeśli dodatkowo gość przykucnął, aby np włożyć rurę to nie ma siły aby się podniósł i otrzepał. No a już w ogóle jest ciekawie, jeśli wykop ma głębokość 1,7 m po... tym wypadku.

ż
żanin

Dziwne! Jak to możliwe, że przy głębokości 1,6o cm. zasypało człowieka? Czy miał 1,5 metra wzrostu czy przykucnał?
Ja nie kpię, tylko nie rozumiem. mam 178cm. i gdyby mnię przysypało to wystawała by głowa a przynajmiej połowa co umożliwiało by oddychanie.secularizació

r
rmszar

Wina warunków? Że co?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3