Powiadom policję

ANDRZEJ WŁODARCZAK 095 722 57 72 awlodarczak@gazetalubuska.pl
Zabieranie dowodów rejestracyjnych i wysokie mandaty skutecznie powstrzymują większość gorzowskich motocyklistów przed szaleństwami. Drogówka wydała im zdecydowaną walkę.

Liczba wypadków z udziałem motocyklistów na drogach powiatu gorzowskiego systematycznie maleje. W zeszłym roku było ich pięć, a w tym roku tylko jeden, ale tragiczny w skutkach. Kilka tygodni temu 22. letni motocyklista tak szybko pędził ulicami miasta, że wypadł z drogi. Na miejscu zginęła 17. letnia pasażerka, a on ze złamaną ręką trafił do szpitala. Za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym grozi mu do ośmiu lat więzienia.

Powiadom policję

Wypadek ten zdopingował policjantów gorzowskiej drogówki do energicznego zajęcia się motocyklistami. Tym bardziej, że powtarzały się skargi na pędzących z olbrzymią prędkością i z wielkim hałasem miłośników jednośladów.
- Zatrzymaliśmy kilkanaście dowodów rejestracyjnych za nieodpowiedni stan techniczny motocykli i nieczytelne tablice rejestracyjne. Posypały się mandaty za przekraczanie dozwolonej prędkości, niebezpieczną jazdę i nieprawidłowe wyprzedzanie. Z motocyklistami przeprowadziliśmy wiele rozmów ostrzegawczych. To wszystko poskutkowało, teraz jest zdecydowanie mniej skarg na motocyklistów. Dobrze wiedzą oni, że nie są bezkarni i anonimowi - mówi nadkomisarz Wiesław Widecki, naczelnik sekcji ruchu drogowego w Komendzie Miejskiej Policji w Gorzowie.
W identyfikowaniu motocyklistów bardzo pomocne są kamery wideo, założone w centrum miasta. A ponadto wideoradary. Zdarza się, że motocyklista tłumaczy policjantom, że wykroczenia dopuścił się nie on, lecz kolega, któremu pożyczył maszynę. I nie chce podać danych owego kolegi. W takich przypadkach policja kieruje do sądu wnioski o ukaranie właściciela motocykla za odmowę podania danych kierowcy.
- Każdy, kto zaobserwował nieodpowiednie zachowanie motocyklisty, powinien zapisać numery rejestracyjne motoru i powiadomić policję o popełnieniu wykroczenia. Z pewnością przeprowadzimy rozmowę z motocyklistą, być może ukarzemy go mandatem. Dzięki takiej postawie u motocyklistów utwierdzi się przekonanie, że nie są bezkarni i anonimowi - tłumaczy naczelnik Widecki.

Światła cały rok

W odróżnieniu od kierowcy auta, motocyklisty nie chronią karoseria, pasy bezpieczeństwa ani poduszki powietrzne. Jedyną ochroną są kombinezon i kask oraz zdrowy rozsądek. Policjanci przypominają więc motocyklistom o obowiązku jazdy z włączonymi światłami mijania przez cały rok. Chodzi o to, by motocyklista był widoczny z dużej odległości.
Motocyklistów obowiązują naturalnie ograniczenia prędkości, zakazy wyprzedzania na skrzyżowaniach i na podwójnej linii ciągłej oraz z prawej strony pojazdu.
Natomiast kierowcy samochodów przed każdym manewrem, także zmianą pasa ruchu, powinni spojrzeć również we wsteczne lusterko, by upewnić się, czy nie zbliża się motocyklista. Bo kiedy na dworze ciepło, jest ich na naszych drogach więcej niż zimą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.