Powiat nowosolski pęka i to nawet nie na pół. Co się stało dlaczego samorządowcy nie chcą ze sobą współpracować?

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
"Spotkałem się z włodarzami gmin: Nowego Miasteczka Burmistrz Danutą Wojtasik, Wójtem Gminy Nowa Sól Izabelą Bojko, Burmistrzem Gminy Bytom Odrzański Jacekiem Sauterem oraz Dariuszem Straus Wójtem Gminy Siedlisko.Rozmawialiśmy o współpracy a także o bieżących wyzwaniach z którymi borykają się nasze gminy. Dziękuję bardzo za spotkanie w miłym towarzystwie" - napisał po spotkaniu burmistrz Kożuchowa Paweł Jagasek. Burmistrz Kożuchowa Paweł Jagasek/Facebook
Polityczna wojna w powiecie nowosolskim staje się faktem. Kiedy upadała koalicja w zarządzie powiatu w Nowej Soli, w Kożuchowie spotkali się samorządowcy, którzy od pewnego czasu wybijają się na niepodległość.

Powiat nowosolski to osiem gmin. Podzielony jest rzeką Odrą, ale to nie ona podzieliła gminy. Wygląda na to, że miasto Nowa Sól może liczyć tylko na Otyń i Kolsko. A jeszcze niedawno współpraca wszystkich gmin wydawała się wzorcowa. Tak przedstawiał ją na różnych spotkaniach w kraju ówczesny prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz. Dzisiaj senator stwierdza, że jest inaczej. – Zawsze mówiłem, że gra zespołowa jest ważna, że silniejszy może więcej, że razem jesteśmy silniejsi. Powtarzałem to, bo to był atut, który przez 16 lat przyświecał mojej pracy jako prezydenta miasta. Zrobiliśmy razem mnóstwo fajnych rzeczy, gospodarkę wodno-kanalizacyjną, wybudowaliśmy 13 portów i przystani, zbudowaliśmy wspólny transport, wspólną śmieciówkę, ścieżki rowerowe. Od ostatnich wyborów samorządowych nagle się wszystko rozsypało – przyznaje senator Wadim Tyszkiewicz

Co się stało w powiecie nowosolskim?

Na początku marca ubiegłego roku w artykule „Czy gminy powiatu nowosolskiego chcą się wybić na niepodległość? Czy mają dość Nowej Soli w roli lidera?” opisaliśmy coraz silniejsze pęknięcia w tej wzorcowej współpracy. Zazgrzytało przy akcji pomocy na tomograf dla szpitala, ale powodów do niezgody było więcej.

– Nie wytykam, że ktoś jest winny, ja tylko daję sygnał: „Słuchajcie, coś się dzieje”. Bo kiedy jest decyzja ekonomiczna jednej czy drugiej gminy, to okej, ale tutaj zaczyna się pół na pół, a może nawet więcej gmin jest na nie. Widać, że coś się dzieje. Na pewno do tej pory powiat nowosolski był tym, który budował, łączył – mówił wówczas na łamach GL radny z klubu PiS Przemysław Ficner.
W piątek, 24 stycznia upadła koalicja rządząca powiatem. Z nieetatowego członka zarządu powiatu zrezygnował Mariusz Stokłosa z Platformy Obywatelskiej. Zastąpił go Andrzej Staroszczuk z klubu KWW Wadim Tyszkiewicz. Ten komitet ma większość w powiecie (11 na 10 radnych). Powiatem rządzą teraz samodzielnie członkowie KWW Wadim Tyszkiewicz.

To wotum nieufności do nas, koalicjanta, który bezpośrednio sprawuje władzę.

Jedno głosowanie przekreśliło współpracę?

Dlaczego tak się stało? To wyjaśniła starosta Iwona Brzozowska. Poszło o to, że jeden z dwóch radnych PO – Paweł Zwolski z Kożuchowa – wstrzymał się od głosu podczas zatwierdzania budżetu powiatu na 2020 rok. – Operacyjnymi celami dochodzenia do celu ogólnego jest, w patrzeniu na powiat, budżet. W momencie, kiedy bez zgłaszania wcześniej jakichś wielkich uwag do tego budżetu, jeden z dwóch członków tej koalicji wstrzymuje się od głosu bez podania przyczyny, to jest to takie wotum nieufności do nas, koalicjanta, który bezpośrednio sprawuje władzę – powiedziała starosta.

– Nie zagłosowałem za budżetem i nie byłem przeciw. Wstrzymałem się od głosu, bo tak uważałem. Nie czuję się winny rozpadu koalicji. Jestem wręcz zaskoczony decyzją Mariusza, Nie wiem jak to skomentować. Jestem wybrany radnym z Kożuchowa. Nie podobało mi się, że w budżecie nie znalazły się inwestycje, o które wnioskowałem dla gminy. Dlatego się wstrzymałem – wyjaśnił radny Zwolski.

Rozumiem, że koalicja przestała istnieć.

Sami radni zaskoczeni tym, co się stało

Rozpad koalicji był zaskoczeniem dla radnych. – Dzień przed sesją dowiedziałem się, że są takie plany – nie krył zaskoczenia Andrzej Ziarek, przewodniczący klubu radnych PSL. – Gdyby został powołany na członka zarządu drugi radny z Platformy Obywatelskiej, to można byłoby powiedzieć, że jest kontynuacja, a tutaj ewidentnie widać, że komitet Wadima Tyszkiewicza chce rządzić samodzielnie, czyli jedenastoma radnymi. Radni tego komitetu wielokrotnie pokazali, że zmiana składu personalnego, to dla nich chleb powszedni. Szukają najlepszej dla siebie opcji.

– Rozumiem, że koalicja przestała istnieć. Macie państwo do tego prawo, to nie podlega dyskusji, dlatego głosowaliśmy za – powiedział chwilę później z powiatowej mównicy.

Zdziwiony sytuacją był też przedstawiciel klubu radnych PiS. – O ile dobrze pamiętam, to w koalicji już wszyscy byli – przypomniał Przemysław Ficner, który był w poprzedniej kadencji wicestarostą. – Był PSL, PiS, PO. Kółko się zamknęło. To już druga w tej kadencji zmiana członka zarządu. To pokazuje, że nie chodzi do końca o samorząd, a o rozgrywki. KWW Tyszkiewicz ma większość i rządzi. Najważniejsze, żeby to było z korzyścią dla samorządu, a przede wszystkim dla dobra powiatu. Czy to jest dla dobra powiatu? Nie sądzę.

Ani miłości, ani przyjaźni nie będzie?

– Proza życia – stwierdził poseł Waldemar Sługocki, szef Platformy Obywatelskiej w regionie. – Cały w tym ambaras, żeby dwoje chciało naraz. Rozumiem, że są napięcia. My chcemy się zachować honorowo, dlatego nasz nieetatowy członek zarządu złożył rezygnację. Nie będziemy w koalicji, chociaż uważam pracę pana Stokłosy bardzo pozytywnie.
Dr Sługocki przypomniał, że PO hołduje wysokim standardom, kiedy Wadim Tyszkiewicz startował na senatora, PO nie wystawiła kontrkandydata, podobnie było w przypadku wyborów prezydenta Nowej Soli.
– No cóż, to rzeczywiście duże zaskoczenie. Musimy zaakceptować zmianę w naszych relacjach z „kuzynowskiej przyjaźni” na „szorstką i męską koleżeńskość”. To oczywiście nieco symbolicznie – dodał radny wojewódzki z PO Grzegorz Potęga.

Może to jest w polityce mało popularne i mało powszechne, ale ja nie narzucam nikomu swojej woli. Jestem zwolennikiem demokracji.

Czy rozpadu koalicji winien jest Wadim Tyszkiewicz?

Senator zapewnił, że nie brał w udziału w rozmowach. – Nie rozdaję kart – powiedział, gdy poprosiliśmy o komentarz. – Dałem komitetowi swoje nazwisko, ale tworzy go 11 indywidualności, które reprezentują swoich wyborców i siebie. Każdy głosuje zgodnie ze swoim sumieniem. Może to jest w polityce mało popularne i mało powszechne, ale ja nie narzucam nikomu swojej woli. Jestem zwolennikiem demokracji. Jeżeli radni uznali, że takie rozwiązanie jest lepsze, to jest ich wola. Ja w tym udziału nie brałem.

– W komitecie Tyszkiewicza jest wiele osób nie kryjących sympatii do PiS-u i ta koalicja była od początku im nie na rękę – przyznał nam jeden z mieszkańców powiatu, związany z PO. – Głosowanie Zwolskiego to świetny pretekst, by postawić na swoim. Tym bardziej, że kapitan na okręcie się zmienił i Tyszkiewicz nie ma już tyle do powiedzenia. W tle była ciągła wojna pomiędzy Milewskim i Jagaskiem – ten drugi mając wpływ na Zwolskiego, dał mu na talerzu możliwość ostrej reakcji, z której Milewski chętnie skorzystał. Nic w tym dziwnego – wszyscy wiedzą, że lubi rządy silnej ręki, podobnie jak Kaczyński, zresztą jest nazywany „kaczystą”. Jeśli ktoś miał jakieś złudzenia jakim będzie włodarzem – w sensie relacji politycznych – ten teraz powinien się ich pozbyć całkowicie. Dominacja i monopol jednego środowiska politycznego w Nowej Soli i powiecie są i będą olbrzymie. Stokłosa zapłacił wysoką cenę za „zabawy” Jagaska. Kowal zawinił, Cygana powiesili.

Zadzwoniliśmy do prezydenta Nowej Soli Jacka Milewskiego, zapewnił, że jest samorządowcem, a nie politykiem, po odpowiedzi na pytania skierował do starosty.

Tworzy się front współpracy równoległej

Kiedy na sesji rady powiatu rozsypywała się koalicja, w Kożuchowie tworzyła lub umacniała się inna współpraca, jakby równoległa do tej nowosolsko-otyńsko-kolskiej. U burmistrza Pawła Jagaska gościli burmistrz Nowego Miasteczka Danuta Wojtasik, burmistrz Bytomia Odrzańskiego Jacek Sauter, wójt gminy Nowa Sól Izabela Bojko i wójt Siedliska Dariusz Straus.

– Szykujecie się na wojnę z powiatem? – zapytaliśmy Danutę Wojtasik. – Na jaką wojnę? Samorządy muszą ze sobą współpracować, nie wojować. Spotkanie miało charakter czysto pokojowy. Zwykle spotykamy się przy okazji uroczystości, gdzie mamy mało czasu choćby na wymianę doświadczeń. Więc wskazane jest, by czasem spotkać się i wymienić doświadczenia „na spokojnie” – odpowiedziała.

Można łatwo się zachłysnąć, a wtedy może zabraknąć kogoś do pomocy.

– Tak jak powiedział przewodniczący PO Waldemar Sługocki „Cały w tym ambaras, aby swoje chciało na raz”. Myślę, że pan prezydent Milewski stwierdził, że już jest tak mocny, że może i mieć Nową Sól, i władzę w starostwie powiatowym, ale proszę pamiętać, że można łatwo się zachłysnąć, a wtedy może zabraknąć kogoś do pomocy – zauważył Paweł Jagasek, do którego również zwróciliśmy się z pytaniami. – Cieszę się, że moje koleżanki i koledzy potrafią w tym czasie, gdy w powiecie odbywała się szopka, rozmawiać w zgodzie, merytorycznie i wiem, że w każdej chwili mogę na nich liczyć, by w prawdziwym partnerstwie robić wspólnie projekty, do których musimy się przygotować, ponieważ zbliża się nowa perspektywa finansowania.

– Sytuacja się nie zmienia. Praca zarządu pozostanie na wysokim poziomie, na jakim była do tej pory, zmienił się tylko skład osobowy, wszystkie sprawy będą toczyły się dalej – uspokajał tymczasem Andrzej Staroszczuk, nowy członek zarządu powiatu, który pochodzi z gminy Kożuchów.

FLESZ: Klimat nie zwariował, eksperci uspokajają

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

g
g
2 lutego, 2:17, Katarzyna:

Wszędzie, gdzie jest pis, tam nie ma zgody, są kłótnie i szukanie haków. Ogon nie może merdać psem, czy się to pisiorkom podoba, czy nie. A nazwiska Jagasek, Wojtasik, Ficner jakoś z sukcesami się nie kojarzą.

Dlatego p.Jagasek już atakuje na facebook radnego pana Staroszczuka. Panie Jagasek nie wszyscy w gminie pana wybierali i proszę pamiętać, że burmistrzem też się tylko bywa tak jak radnym. Po za tym drażni mnie od zawsze Pana język pisany, a mianowicie to panowanie przez tykanie.

G
G

A pan Jagasek taki pewny tych przyjaciół? Jeszcze nie ten etap, żeby pis z po się dogadywał. Źle, że samorządy zaczynają się dzielić, wygląda to jak na górze.

K
Katarzyna

Wszędzie, gdzie jest pis, tam nie ma zgody, są kłótnie i szukanie haków. Ogon nie może merdać psem, czy się to pisiorkom podoba, czy nie. A nazwiska Jagasek, Wojtasik, Ficner jakoś z sukcesami się nie kojarzą.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3