Powrót po latach

Andrzej Flügel 68 324 88 06 aflugel@gazetalubuska.pl
W sobotę meczem z Basketem w Kwidzynie Grono rozpoczyna kolejny sezon w pierwszej lidze. Zespół przystąpi do rozgrywek jako Grono, bo tak brzmi nazwa Sportowej Spółki Akcyjnej.

Działacze próbowali zainteresować potencjalnych sponsorów możliwością umieszczenia swego znaku firmowego w nazwie klubu. Nie udało się. Mimo wszystko szkoda, że nie zdecydowano się na występy jako Zastal. To historyczna nazwa i szkoda, że zniknie z polskiej koszykówki. W Zielonej Górze nastał czas Grona.

Powrót po latach

Po zakończeniu poprzedniego, bardzo udanego sezonu odszedł trener Grzegorz Chodkiewicz. Do Zielonej Góry wrócił twórca awansu zielonogórzan do ekstraklasy w 1984 roku Tadeusz Aleksandrowicz. To znany i ceniony fachowiec i nie wymaga specjalnych rekomendacji. W przeszłości prowadził z sukcesami kilka zespołów ligowych był też szkoleniowcem zarówno męskiej jak i żeńskiej reprezentacji. Trener od pierwszego dnia objęcia funkcji podkreślał ambicje i chęć do walki swoich nowych podopiecznych i dobrą atmosferę w klubie.

Nowi w kadrze

Rzeczywiście po raz pierwszy od kilku lat przygotowania przebiegły bez specjalnych stresów. Zespół spokojnie zaliczał kolejne etapy przygotowań. Najpierw motorykę i siłę, później doszły zajęcia już typowo koszykarskie i sparingi. Drużyna nie dość, że nie doznała osłabienia to jeszcze się wzmocniła. Do Zielonej Góry wrócił wychowanek klubu, rozgrywający, 26-letni Jarosław Kalinowski, który ostatnio występował w Polpaku Świecie. Zespołowi z pewnością przyda się jego doświadczenie. Pozyskano także 22-letniego centra z Kagera Gdynia Michała Nikiela. Trenuje z ekipą też trójka młodych graczy ale nie są jeszcze potwierdzeni do rozgrywek.

Optymizm prezesa spokój trenera

Prezes SSA Grono Rafał Czarkowski jest optymistą. - Mamy dobrego trenera, zespół przepracował solidnie okres przygotowawczy - mówi. - Wierzę, że nie będzie źle. Nasza sytuacja ciągle jest trudna. Wobec aktualnej ekipy jesteśmy na bieżąco, ale ciągle mamy zaległości z poprzednich sezonów. Chciałby aby fani, tak jak w poprzednich sezonach dopingowali nasz zespół i aby jak najczęściej opuszczali halę zadowoleni z postawy naszych koszykarzy.
- Jestem spokojny - powiedział trener Tadeusz Aleksandrowicz. - Wykonaliśmy sporą robotę. Przeszliśmy wszystkie etapy przygotowań. Kilka elementów musimy jeszcze poprawić na przykład stosować bardziej agresywną obronę, podczas turnieju próbowaliśmy też obronę strefą ale też musimy jeszcze ją doskonalić. Naszym problemem jest szybkie przejście z ataku do obrony. Jest w tym względzie pewna poprawa ale nad tym musimy jeszcze pracować. Najwięcej punktów zdobywamy z obwodu, mniej spod kosza. To też trzeba zmienić. Cóż więcej? Młodzież jest chętna do pracy, opanuje dobra atmosfera, jest nowy trener. Działamy spokojnie. Nie powinno być źle.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.