Powrót Quintona Hosley’a. Zwycięstwo z mocnym rosyjskim...

    Powrót Quintona Hosley’a. Zwycięstwo z mocnym rosyjskim zespołem. Wynik jak z NBA

    Zdjęcie autora materiału
    Andrzej Flügel

    Gazeta Lubuska

    Stelmet Enea BC pokonał w lidze VTB rosyjki Avtodor Saratow
    Stelmet Enea BC Zielona Góra - Avtodor Satarow 108:100 (20:24, 24:24, 29:23, 35:29)
    Stelmet Enea BC:: Sakić 19 (2), Sokołowski 16 (3), DeVoe 13 (3),Starks 13 (1), Hrycaniuk 8 oraz: Zamojski 14 (4), Planinić 8, Mokros 2.
    Avtodor: Buford 22, Golden 20, Micgałowskij 10, McLean 8 (2), Kravish 8 oraz: Irleand 14 (1), Savović 10 (1), Zabelin 8.
    Widzów: 2.460.
    Po przegranych meczach w słabym stylu, w lidze VTB, z zespołami z którymi Stelmet powinien powalczyć, pisaliśmy, że nie mielibyśmy pretensji za porażkę poniesioną z mocną ekipą po zaciętej walce.
    Z pewnością gdyby wczoraj w końcówce szala przechyliła się na korzyść Avtodora nie moglibyśmy mieć pretensji, bo zielonogórzanie walczyli, bili się i nie poddawali. Jeśli po dobrym meczu wygrali, należy ich tylko pochwalić.
    Zaczęło się od punktów rywali . Kiedy, praktycznie w dwóch pierwszych minutach, ,,zacza-powany” został Zelijko Sakić, a Rosjanie pokazywali sporą jakość wygrywając w 5 min 11:5 wydawało się, że podobnie jaka w kilku wcześniejszych meczach możemy mieć problemy. Jednak tym razem zielonogórzanie, mimo iż zdarzały im się błędy mieli ,,ogień w oczach” . W 7 min, po trafieniu Darko Planinicia Stelmet po raz pierwszy w tym spotkaniu prowadził 14:13. Wprawdzie rywale szybko odpowiedzieli dobrym akcjami i po chwili było 22:16 dla nich, to widać było, że tym razem gospodarze nie odpuszczą. W drugiej kwarcie nasi bili się i walczyli o każdą piłkę. W efekcie kiedy schodzili na przerwę wysocy, czyli Adam Hrycaniuk, Planinić i Jarosław Mokros mieli po cztery przewinienia. Z drugiej strony pięknie wpadały nam trójki, świetnie grał niezrażony czapami z początku meczu Sakić (uzyskał double-double: 19 punktów i 14 zbiórek), zresztą każdy kto wchodził na parkiet coś dokładał od siebie. Kilka fajnych zagrań pokazał Quinton Hosley i jak na pierwszy mecz od czerwca ubiegłego roku, to wypadł bardzo dobrze. Zresztą jakość tego gracza jest bezdyskusyjna.
    Zielonogórzanie praktycznie całą drugą kwartę gonili rywala. Zbiliżali się, ale ciągle nie mogli po raz drugi w tym meczu objąć prowadzenia. Nasi wysocy musieli już bardzo uważać, żeby nie złapac piątego faulu. Rosjanie prowadzili (najwyżej w 17 min, po rzucie Borisa Savovicia 37:30). Zespoły schodziły na przerwę przy prowadzeniu gości 48:44.
    Sprawa była całkowicie otwarta. Druga połowa była znakomitym dla kibica widowiskiem. Zespoły mniej przykładały się może do obrony (stąd wynik rodem z NBA), ale grały szybko, odważnie i było bardzo ciekawie. W 24 min, po trafieniu za trzy Gabe DeVoe Stelmet odzyskał prowadzenie 53:50. Potem była walka ,,kosz za kosz “ i kalkulacje kto popełni mniej błędów. Widownia i tak już gorąca, rozpaliła się niemal do czerwoności kiedy w ostatniej akcji trzeciej kwarty przy stanie 71:69 dla gości za trzy trafił Przemysław Zamojski, a ponieważ był faulowany dorzucił punkt z osobistych i zrobiło się 73:71 dla nas.
    Czwarta kwarta, toczona przy wielkim dopingu publiczności, przyniosła niebywałe emocje. Zaczęliśmy od trójki Michała Sokołowskiego. Stelmet twardo stał w obronie, a mocny przecież i będący wyżej w tabeli rywal, zaczął się gubić. W 34 min po rzucie Hosleya wygrywaliśmy już najwyżej w tym meczu, bo 86:74. Jednak Avtodor nie zam ierzał zrezygnować. Podjął walkę o uratowanie tego spotkania, nam zdarzyły się błędy i po osobistym Savovicia w 37 min z 12 punktów przewagi zostało zaledwie pięć, bo było już tylko 92:87. Końcówka jednak należała do gości. W trudnych momentach nie zadrżała naszym ręka. Na 38 sekund przed końcem, przy stanie 101:96 DeVoe trafił za trzy czym wywołał euforię na widowni. Tego meczu nie mogliśmy już przegrać. I nie przegraliśmy! To był jeden z naszych najlepszych pojedynków w tym sezonie.
    ą

    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Aktualności sportowe

    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Eliminacje Ligi Mistrzów
    Eliminacje Ligi Europy
    1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
    3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
    4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
    5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
    6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
    7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
    8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Spadek do 1. ligi
    1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
    2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
    3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
    4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
    5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
    6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
    7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
    8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
    Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
    Awans do grupy mistrzowskiej
    Miejsce w grupie spadkowej
    Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
    1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
    2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
    3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
    4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
    5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
    6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
    7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
    8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
    9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
    10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
    11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
    12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
    13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
    14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
    15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
    16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63