Pożar domu jednorodzinnego w Przyborowie [ZDJĘCIA]

Redakcja
W Przyborowie, przy ul. Leśnej spalił się dom jednorodzinny. Na miejscu działali strażacy z Nowej Soli. Do pożaru doszło w czwartek, 10 listopada.- Sytuacja jest już opanowana, ale połać dachowa jest spalona no i wnętrze też jest generalnie wypalone, prawie doszczętnie. Tam będzie potrzebny całkowity remont, bo spaliły się prawie wszystkie pomieszczenia - wyjaśnia zastępca komendanta Sławomir Ozgowicz. Ogień rozprzestrzeniał się szybko, bo przedwojenny budynek miał wiele elementów drewnianych. - Poszkodowana jest jedna osoba, właścicielka. Ale nie ma ona żadnych poważnych poparzeń. W chwili gdy pojawił się ogień, była w domu razem ze swoją sąsiadką. Nikt inny tam nie mieszka - dodaje.Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Ustali to policja.Zobacz także: Kłęby dymu były widziane z odległości wielu kilometrów. Pożar huty w stanie Nowy Jork Źródło: RUPTLYPrzeczytaj też:   Pacjentka w karetce mogła umrzeć w każdej chwili! Pomogli policjanci [WIDEO]
W Przyborowie, przy ul. Leśnej spalił się dom jednorodzinny. Na miejscu działali strażacy z Nowej Soli. Do pożaru doszło w czwartek, 10 listopada.- Sytuacja jest już opanowana, ale połać dachowa jest spalona no i wnętrze też jest generalnie wypalone, prawie doszczętnie. Tam będzie potrzebny całkowity remont, bo spaliły się prawie wszystkie pomieszczenia - wyjaśnia zastępca komendanta Sławomir Ozgowicz. Ogień rozprzestrzeniał się szybko, bo przedwojenny budynek miał wiele elementów drewnianych. - Poszkodowana jest jedna osoba, właścicielka. Ale nie ma ona żadnych poważnych poparzeń. W chwili gdy pojawił się ogień, była w domu razem ze swoją sąsiadką. Nikt inny tam nie mieszka - dodaje.Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Ustali to policja.Zobacz także: Kłęby dymu były widziane z odległości wielu kilometrów. Pożar huty w stanie Nowy Jork Źródło: RUPTLYPrzeczytaj też: Pacjentka w karetce mogła umrzeć w każdej chwili! Pomogli policjanci [WIDEO] PSP
Udostępnij:
W Przyborowie, przy ul. Leśnej spalił się dom jednorodzinny. Na miejscu działali strażacy z Nowej Soli. Do pożaru doszło w czwartek, 10 listopada.

- Sytuacja jest już opanowana, ale połać dachowa jest spalona no i wnętrze też jest generalnie wypalone, prawie doszczętnie. Tam będzie potrzebny całkowity remont, bo spaliły się prawie wszystkie pomieszczenia - wyjaśnia zastępca komendanta Sławomir Ozgowicz.

Ogień rozprzestrzeniał się szybko, bo przedwojenny budynek miał wiele elementów drewnianych. - Poszkodowana jest jedna osoba, właścicielka. Ale nie ma ona żadnych poważnych poparzeń. W chwili gdy pojawił się ogień, była w domu razem ze swoją sąsiadką. Nikt inny tam nie mieszka - dodaje.

Przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Ustali to policja.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie