Pożar samochodu w Drzonkowie. W bagażniku znaleziono dwie łopaty i ludzkie kości

Jakub Kłyszejko
Jakub Kłyszejko
Do zdarzenia doszło w Drzonkowie.
Do zdarzenia doszło w Drzonkowie. OSP Racula
Do makabrycznego odkrycia dotarli zielonogórscy strażacy. Zostali wezwani do pożaru porzuconego auta, które znajdowało się w Drzonkowie. Po zakończeniu akcji w bagażniku samochodu znaleźli kości, a także dwie łopaty.

Strażacy zostali wezwani na miejsce zdarzenia w niedzielę 22 listopada około godziny 10:00. Gdy dojechali na miejsce wskazane przez dyżurnego, czekała na nich zgłaszająca osoba, która wskazała na las i pożar samochodu. W akcji brały udział trzy zastępy straży pożarnej.

WIDEO: W Tatrach znaleziono ludzkie szczątki. To prawdopodobnie turysta, który zaginął przed rokiem

Źródło: TVN 24

Kości w bagażniku...

Gdy strażacy zaczęli dokładnie przeszukiwać samochód, w bagażniku natknęli się na kości, a także łopaty. Nie mamy potwierdzenia, że były to kości ludzkie. O szczegółach opowiedział nam st. kpt. Arkadiusz Kaniak. - Dostaliśmy informację, że palił się porzucony samochód. Strażacy dosyć szybko ugasili pożar. Jak się okazało po otwarciu bagażnika, w środku znaleźli szczątki kości. Nie są znane informacje, czy były to kości ludzkie, czy zwierzęce. Znaleziono też dwie łopaty. Jedną w bagażniku, drugą w przedziale osobowym. Dziwne kwestie będą wyjaśniały prokuratura razem z policją. Nie znaleziono właściciela pojazdu. Nie było też nikogo w środku - podsumował oficer prasowy Komendanta Miejskiego PSP.

Śledztwo prowadzi teraz prokuratura

O dalsze czynności w tej sprawie zapytaliśmy rzeczniczki prasowej zielonogórskiej policji. - Potwierdzam, że znaleźliśmy samochód i w bagażniku rzeczywiście były kości. Grupa dochodzeniowo-śledcza pracowała pod kierunkiem prokuratora na miejscu. Samochód został zabezpieczony na policyjnym, strzeżonym parkingu - krótko skomentowała podinsp. Małgorzata Barska.

AKTUALIZACJA, PONIEDZIAŁEK 10:00

W poniedziałek rzeczniczka prasowa zielonogórskiej policji przekazała najnowsze informacje w tej sprawie. - W nawiązaniu do wczorajszych informacji o kościach odnalezionych w bagażniku spalonego samochodu, informujemy, że odnalezione kości pochodzą z wykopalisk archeologicznych. Zielonogórscy policjanci pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Zielonej Górze wyjaśniają okoliczności zdarzenia - powiedziała nam podinsp. Małgorzata Barska.

NOWE INFORMACJE: - Według opinii antropologa, były to kości ludzkie

Porozmawialiśmy z rzecznikiem Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze Zbigniewem Fąferą. - Ujawnione w spalonym samochodzie fragmenty kości były – według opinii antropologa – pochodzenia ludzkiego. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że kości te zostały wykopane przez właściciela pojazdu podczas prowadzonych przez niego prac archeologicznych.
W toku postępowania zabezpieczone fragmenty kostne badane będą pod kątem określenia ich wieku. Badany będzie też teren, w którym doszło do ujawnienia tych kości - powiedział nam prokurator.

Tu doszło do zdarzenia:

Byłeś świadkiem wypadku, pożaru lub innego zdarzenia? Stoisz w korku lub masz informację o innych utrudnieniach na drodze? Poinformuj nas o tym! Wyślij nam zdjęcia lub nagranie z miejsca zdarzenia. Możesz to zrobić przez stronę "Gazety Lubuskiej" na Facebooku facebook.com/gazlub/ lub mailem na adres [email protected]
Możesz też skontaktować się z nami, dzwoniąc pod nr 68 324 88 16.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Altet

3 jednostki straży do ugaszenia osobowego forda?! Cóż za skuteczność... :p

Dodaj ogłoszenie