Późno przyjeżdżali

KRZYSZTOF KOZIOŁEK
Na siedem kamer trzy są popsute. Obraz z pozostałych czterech... nie jest rejestrowany. Tak wygląda miejski monitoring, który kosztował ponad 170 tys. zł.

Kamery w mieście montowane są od 2001 r. Trzy dofinansowała Nowosolska Spółdzielnia Mieszkaniowa i sponsorzy. Na początku września br. magistrat poprosił policję o ocenę stanu monitoringu w mieście. Bo były sygnały, że nie wszystko działa tak, jak powinno.

Późno przyjeżdżali

W piśmie do urzędu policja przyznaje, że tzw. rejestrator wizyjny jest uszkodzony (czyli nie zapisuje obrazu z kamer), dwie kamery działają "wadliwie" (słaba widoczność w ciągu dnia, brak regulacji kamery), a jedną zamontowano... za nisko i zasłania ją reklama.
Zastępca komendanta powiatowego policji Rafał Szydzik dodaje, że problemy ze sprzętem zgłaszano do magistratu już kilka miesięcy przed wspomnianym pismem. Policjanci zwracali uwagę na długi czas napraw kamer przez firmę z Wrocławia. Po tym, jak o sprawie zrobiło się głośno, naprawy są już zlecane miejscowej firmie.
To jak, monitoring działa, czy nie działa? - Wymaga konserwacji i napraw. Trzy kamery są w naprawie - odpowiada Szydzik. - Nikt przecież nie wie, która kamera jest akurat naprawiana - dodaje rzecznik nowosolskiej policji Andrzej Kostka.
A dlaczego obraz nie jest rejestrowany? - Bo centrala też podlega konserwacji - tłumaczy Szydzik. Od jak dawna system nie rejestruje obrazu? - To tylko przerwy w działaniu - dodaje.

Można było szybciej

A dlaczego dopiero po dziesięciu miesiącach wyszło, że kamera na banku PKO jest źle zamontowana? - Ocena skuteczności monitoringu trwa nawet trzy lata. Trzeba porównać, ile zdarzeń monitorowano, jak spadła przestępczość w danym miejscu - wylicza Szydzik. Ale czy potrzeba aż roku, żeby zalecić przesunięcie kamery metr w górę? - Można było szybciej - przyznaje.
A ile spraw zarejestrowano dzięki kamerom? - A zauważył pan, że na odnowionych elewacjach kamienic na pl. Wyzwolenia nie ma graffiti? To właśnie zasługa monitoringu - odpowiada.
A statystyka? - Tam, gdzie jest monitoring, nie dochodzi do przestępstw. My możemy kierować patrole w inne rejony miasta, a ludzie spokojnie wyjść na spacer - dodaje Szydzik. I podaje dwa przykłady, kiedy sprawcę wykryto dzięki kamerom: uszkodzenie szyby w jednym ze sklepów i włamanie do automatu z napojami.

A u innych?

W Żarach jest obecnie pięć kamer szybkoobrotowych, w tym roku większych awarii nie było. W Bytomiu Odrz. są dwie szybkoobrotowe i 13 stacjonarnych, wczoraj doszło do pierwszej awarii w tym roku. W Nowej Soli w zeszłym roku kamery naprawiano trzy razy, w tym roku dwa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie