Prace archeologiczne przy odkrywaniu piwnic na działkach w kożuchowskim rynku zbliżają się do końca

Dagmara Dobosz
Aleksandra Augustyniak opisuje znaleziska. Obok niej średniowieczny dół kloaczny z zachowaną drewnianą obudową i grubą warstwą gliny, pełniącej funkcję izolacyjną.
Aleksandra Augustyniak opisuje znaleziska. Obok niej średniowieczny dół kloaczny z zachowaną drewnianą obudową i grubą warstwą gliny, pełniącej funkcję izolacyjną. fot. Paweł Janczaruk
Ostatnio udało się wydobyć rzadko spotykane na tym terenie gotyckie kafle piecowe.

Od grudnia ubiegłego roku śledzimy działania archeologów pracujących przy kożuchowskim rynku. Zaczęło się niewinnie, pustą działkę kupił prywatny inwestor, gdzie jednak obowiązkowe były badania archeologiczne. Kiedy prace ruszyły, co chwila donosiliśmy o nowych odkryciach.

Dziś każdy przechodzień może zobaczyć pozostałości po piwnicach pochodzące z XVIII i XIX wieku. Udało się znaleźć również fragmenty starsze. Okazało się, że część sklepień zbudowano z rudy darniowej. To świadczy o tym, że te fragmenty powstawały w średniowieczu, ponieważ później używano wyłącznie cegły.

Badacze warstwa po warstwie odsłaniali przeszłość miasta. Tym sposobem dotarli aż do osadu kultury łużyckiej sprzed trzech tysięcy lat. Ślady orki z tego okresu to jedno z nielicznych takich odkryć w Polsce.

Historia zapisana w warstwach

Kiedy prace na działce prywatnej się zakończyły, archeolodzy przeszli na sąsiednią należącą do gminy, gdzie rozpoczęli wykopaliska na zlecenie urzędu miasta. I te już dobiegają końca, jednak pomiędzy odkopanymi piwnicami pozostaje nienaruszony pas.

- Biegną tutaj rury kanalizacyjne, które nie widnieją w żadnej inwentaryzacji. I to nie są jakieś stare rury, ale plastikowe, czyli w miarę nowe - wyjaśnia Piotr Wawrzyniak z pracowni archeologiczno - konserwatorskiej w Zielonej Górze. Oprowadza nas po terenie wykopalisk.

- Pierwszy raz w tym wykopie trafiliśmy na elementy zabudowy drewnianej pochodzącej może nawet z XIII w., czyli z początków miasta - cieszy się badacz. Objaśnia przeznaczenie poszczególnych części parceli. Jak w dzisiejszych domach za domem znajdowało się podwórze, a dalej ogród.

Dawna toaleta pełna skarbów

Okazuje się, że w średniowiecznej toalecie można znaleźć coś wartościowego. W jednym z dwóch dołów kloacznych odkopanych na podwórzu archeolodzy wyciągnęli pozostałości szklanych i glinianych naczyń oraz średniowieczne i gotyckie kafle piecowe.

Te ostatnie mają sporą wartość historyczną. Jeden dobrze zachowany zielony kafel nosi wizerunek smoka. Mógł być montowany na dwa sposoby, ponieważ nawet kiedy kafel obrócimy "do góry nogami", wzór nadal przedstawia smoka, tylko w innej pozycji.

Na drugim zaś widnieje wizerunek herbu Śląska. - Kafle są przejawem ówczesnej mody. Takie gotyckie rzadko spotyka się na tych terenach - mówi archeolog.
Co dalej stanie się z piwnicami? Kiedy badacze pobiorą wszystkie próbki, mury zostaną zasypane.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie