MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pracownik od wszystkiego

ALICJA BOGIEL
Są i pozytywne wyjątki. Np. Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Tam zostaje ok. 80 proc. zatrudnionych na stażach absolwentów. Tak dostały pracę m.in. Monika Radzichowska, Ewa Bykowska i Lidia Swarczewska.
Są i pozytywne wyjątki. Np. Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Tam zostaje ok. 80 proc. zatrudnionych na stażach absolwentów. Tak dostały pracę m.in. Monika Radzichowska, Ewa Bykowska i Lidia Swarczewska. MARIUSZ KAPAŁA
Sprzątanie, odśnieżanie, prace gospodarcze - tak absolwenci przedstawiają swoje staże, na które skierował ich Powiatowy Urząd Pracy.

Staże i umowy absolwenckie w ramach programu "Pierwsza Praca" to często jedyna szansa dla młodych ludzi na zatrudnienie. Większość młodych osób liczy, że zostanie w firmach i instytucjach, do których skierował ich urząd. Zostaje połowa. W niektórych zakładach pracy większość, w innych nikt. Do tych pierwszych należy np. ZUS, do drugich - nawet tak szacowne instytucje jak urzędy, szkoły, czy sądy.

Pracownik od wszystkiego

Staże mogą trwać od trzech miesięcy do roku. Absolwenci i pracodawcy zawsze uzgadniają ich program. Ale z jego realizacją bywa różnie - szczególnie w prywatnych firmach.
- Robiłem wszystko, a nic nie było związane z moim wykształceniem - opowiada Marek, socjolog, który odbywał staż w firmie produkcyjnej. - Jeździłem samochodem, sprzedawałem towar, sprzątałem podwórko....
Zdaniem części absolwentów pracodawcy traktują ich jak darmową siłę roboczą. Którą, póki jest, trzeba wykorzystać, a potem zmienić na inną. A staż nie wlicza się absolwentom w okres pracy. Nie mogą się więc oni starać o zasiłek dla bezrobotnych.
- Absolwenci wiedzą, jakie są zasady stażu - mówi kierownik Powiatowego Urzędu Pracy w Zielonej Górze Bogusław Radzio. - Chętnych jest wielu. W tym roku będzie jeszcze trudniej zdobyć staż, bo jest mniej pieniędzy na aktywne formy zwalczania bezrobocia.
B. Radzio podkreśla, że jest wiele firm, które zatrudniają absolwentów. - W naszym regionie w ubiegłym roku po stażu pracę znalazło blisko 500 młodych ludzi - wylicza.

Trafią na czarną listę

Dlaczego część firm mimo zobowiązań (nawet w umowie) nie zatrudnia stażystów? - Bo nie ma kar - uważają absolwenci.
- Nieprawda, zwracamy się wtedy o zwrot kosztów stażu - mówi B. Radzio.
Jeśli jednak firma nie zapłaci, trzeba ją podać do sądu, a to kosztuje i trwa.
Nierzetelne firmy trafiają najczęściej na "czarną listę" i już absolwentów nie dostaną. A to jest dotkliwa kara, bo za pracę stażystów płaci budżet państwa i jest wielu chętnych na ich zatrudnienie. - Absolwenci zawsze mogą złożyć skargę na pracodawcę - przypominają urzędnicy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska