sportowy24
    Prawnik i piłkarz. Ostro walczy na sali sądowej i na boisku...

    Prawnik i piłkarz. Ostro walczy na sali sądowej i na boisku w zespole Sparty Łężyca |WIDEO]

    Andrzej Flügel

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Grająca w piłkarskiej A klasie Sparta z zielonogórskiej dzielnicy Łężyca ma młody, ambitny skład. Jednym z jej weteranów jest znany zielonogórski adwokat Robert Kornalewicz, który pełni też funkcję wiceprezesa klubu. Sparta Łężyca w tym sezonie odpadła z regionalnego Pucharu Polski we wczesnej fazie. Jednak w klubie zapowiadają, że w kolejnych rozgrywkach powalczą znacznie lepiej.
    Dla zielonogórskiego prawnika Roberta Kornalewicza piłka nożna jest wielką pasją.
    1/49
    przejdź do galerii

    Dla zielonogórskiego prawnika Roberta Kornalewicza piłka nożna jest wielką pasją. ©Cezary Konarski

    - Prawnikiem i adwokatem jestem znacznie krócej niż piłkarzem - mówi Robert Kornalewicz. - W sumie gram już 21 sezon, a zaczynałem jak miałem 15 lat. To połączenie pasji i pracy zawodowej, a na te obie sprawy trzeba umieć znaleźć czas. Mam wielu klientów z boiska. Koledzy z drużyny, jeśli potrzebują pomocy prawnika to zawsze ją u mnie znajdą. Dziś obiekt w Łężycy wygląda bardzo okazale, ale przed dwudziestoma laty, kiedy zaczynałem było tu po prostu klepisko z wkopanymi dookoła boiska oponami, które sam jako dzieciak pomagałem tam umieszczać. Wychowałem się sto metrów od boiska, więc siłą rzeczy tu na tym obiekcie stawiałem pierwsze kroki.


    Trener bywa rozdarty
    - To człowiek orkiestra, bo jest wiceprezesem i zawodnikiem - mówi trener Sparty Maciej Wysocki. - Jestem czasem rozdarty, bo jako wiceprezes jest moim przełożonym, a podczas zajęć to ja jestem jego szefem. Ustalam skład i czasem jak Robert z racji swego zawodu i obowiązków trenuje mniej, to musi siedzieć na ławce rezerwowych, to i tak zawsze rwie się do gry. To bardzo ambitny zawodnik i czasem strzela mi fochy, kiedy za późno desygnuję go na boisko.
    Zobacz galerię

    Na boisku jesteśmy kumplami
    - W 1997 roku przyszedłem na trening i tak już zostałem, z małą przerwą w 2004 roku, kiedy miałem epizod w Piaście Czerwieńsk w klasie okręgowej - opowiada Robert Kornalewicz. - Adwokaci to zabiegani ludzie i ciągle będący w niedoczasie, ale jakoś daję radę. Uprawianie sportu, nawet na tym poziomie, przy dwóch treningach w tygodniu, wyjazdowych meczach, to jest poświęcenie. Na to trzeba znaleźć czas. Kolegów, którzy zaczynali z mną treningi dawno w klubie nie ma. W sumie zaliczyłem tu kilka pokoleń. Dlatego przyjaciół z piłkarskiej rodziny mam bardzo wielu i chyba muszę ich liczyć już w setkach. Bywa, że brakuje mi czasu, ale piłka nożna to moja pasja i robię wszystko, by znaleźć te półtorej godziny na trening. Gorzej z niedzielami i meczami, bo to często jest cały dzień i bywa, że rodzina narzeka, ale stadion to miejsce, gdzie czuję się szczęśliwy i chciałbym grać tak długo, jak zdrowie pozwoli. Nie byłbym sobą, gdybym nie chciał grać jak najwięcej. Moja praca jednak wiąże się często z wyjazdami, więc bywa tak, że muszę opuścić zajęcia. Jednak zawsze walczę. Niedawno miałem 37 urodziny, mógłbym już grać w oldbojach. Chyba od roku jestem najstarszym zawodnikiem naszej drużyny i to jest dla mnie nowe doświadczenie. W klubie stawiamy na młodzież i pewnie z czasem oni wypchną z drużyny takich jak ja i może uda się awansować do okręgówki. Czy między mną, a resztą zespołu jest jakiś dystans? Nie, na boisku wszyscy jesteśmy kumplami, aczkolwiek młodzieżowa połowa drużyny jest w takim wieku, że mogliby być moimi synami. Szacunek jest z racji wieku, może też zawodu, ale staramy się być jedną ekipą, a ja ciągle się czuję młody duchem.
    Zobacz galerię


    Awans na otwarcie obiektu
    Czy jest szansa, żeby Sparta Łężyca awansowała do klasy okręgowej? - Dlaczego nie - mówi piłkarz i mecenas. - Zaczynaliśmy od klasy B. Kiedyś usiedliśmy z kolegami i ustaliliśmy, że trzeba awansować wyżej, tym bardziej, że ówczesna gmina zafundowała nam ten wspaniały obiekt. Postanowiliśmy, że wraz z jego otwarciem zagramy w klasie A. I to nam się udało. Mówiono, że to są już większe pieniądze i możemy mieć kłopoty. Ale ja jako wiceprezes jestem od tego, by je znajdować. Jakoś się do tej pory udaje.
    W tym sezonie Sparcie nie ,,grozi” ani awans, ani spadek. - Owszem, mamy ambicje - mówi trener Maciej Wysocki. - Odmłodziliśmy zespół, jest to perspektywiczna ekipa. Potrzebujemy czasu, żeby chłopcy znaleźli powtarzalność. Zdarza się, że potrafią się sprężyć na mecz z liderem, a potem przez dwa spotkania nie ma ich na boisku.
    Zobacz galerię

    REGIONALNY PUCHAR POLSKI w SPORTOWY24.PL

    Wszystko o Regionalnym Pucharze Polski - newsy, ciekawostki, wyniki i tabele!


    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Terminarz regionalny PP

    Herb godpodarza Herb gościa
    Brak danych
    Więcej

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Jesienne wycieczki z atrakcjami pociągami POLREGIO

    Jesienne wycieczki z atrakcjami pociągami POLREGIO

    Bajkowy spektakl baletowy „Śpiąca królewna” w Zielonej Górze. To trzeba zobaczyć!

    Bajkowy spektakl baletowy „Śpiąca królewna” w Zielonej Górze. To trzeba zobaczyć!

    Żabi dwór - miejsce z duszą

    Żabi dwór - miejsce z duszą