Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Prezes Stali Gorzów Marek Grzyb o Teneryfagate: To wierutne kłamstwa!

Alan Rogalski
Alan Rogalski
Marek Grzyb, prezes Stali Gorzów
Marek Grzyb, prezes Stali Gorzów Alan Rogalski
- To było wyreżyserowane - mówi „GL” Marek Grzyb i dodaje: - Będę dbał o swoje dobre imię jako przedsiębiorcy i prezesa klubu, ale też jako głowy rodziny. Dziś otwarcie mówimy - stop fake newsom!

Obóz na Teneryfie: Marek Grzyb i Stal Gorzów dementują i oskarżają

Panie prezesie, rozumiem, że dziś przyszedł czas na skomentowanie artykułu dziennikarza Interii.pl Dariusza Ostafińskiego pt. „Żużel. Moje Bermudy Stal Gorzów na Teneryfie. Dla jednych zgrupowanie, dla drugich Kac Vegas?”, w którym autor tekstu napisał między innymi, że nie został pan wpuszczony na pokład samolotu. Samolotu, którym wracała Stal Gorzów z obozu w Hiszpanii. Jak się pan odniesie do tego?
Byłem po odprawie na lotnisku, ale niestety mój bilet nie działał. Za to wszystkich moich członków rodziny tak. Zadawałem więc pytanie, dlaczego tak jest, ale nie potrafiono mi udzielić odpowiedzi i kazano dzwonić na infolinię. Na niej żadnej konkretnej informacji nie udało mi się uzyskać. To była niedziela, około godziny 15.00, a samolot wylatywał o 16.05. Wróciłem więc następnego dnia.

Na stronie internetowej tego serwisu było też napisane – powołując się na wpis radnego miasta Gorzów i byłego prezesa Stali, adwokata Jerzego Synowca – że „szef takiej akcji promocyjnej” nie został wpuszczony na pokład samolotu, z powodu „braku kontaktu z otoczeniem”. Jak to pan skomentuje?
Jest dokument z lotniska, na które powołują się inne media, że nie było takiej sytuacji, by ktoś miałby nie być wpuszczony do samolotu przez to, że był pijany. Oprócz tego widziały mnie wszystkie osoby, które stały do check inu na lotnisku. Było ich ze 150, w tym nasi zawodnicy i sponsorzy. Do tego nagrały mnie kamery, jak oddawałem dziewięcioosobowego busa, którego prowadziłem przez ponad 50 kilometrów do lotniska. Są więc to wierutne kłamstwa i fałszywe oskarżenia pana Synowca w moją stronę. On mija się z prawdą. Dziwię się, że radny i adwokat może używać takich pomówień.

Klub za to opublikował w niedzielę wiadomość e-mailową dyrektora hotelu, w którym mieszkała Stal w trakcie obozu na Teneryfie, a z którego nie wynika, by to Stal miała hałasować w obiekcie, przeszkadzając innym gościom. Co innego można było przeczytać w artykule redaktora Ostafińskiego, który powoływał się przy tym na e-mail szefa recepcji Barcelo.
Dyrektor sugeruje, że wypowiedź szefa recepcji została specjalnie zmanipulowana przez pana Ostafińskiego i przeprasza nas za całą zaistniałą sytuację.

Marek Grzyb
Marek Grzyb Alan Rogalski

OBEJRZYJ TEŻ
Stal Gorzów wicemistrzem Polski 2020 - droga do srebra

Panie prezesie, o co w takim razie chodzi? Te dwie wersje różnią się od siebie, jeśli nie wykluczają. Jaki jest cel tego zamieszania? To, używając pana słów, wyreżyserowana akcja?
Patrząc na tę nagonkę, to trzeba spytać się tych osób, które ją robią. Widzimy, że te informację w kółko krążą między panem Ostafińskim, panem Synowcem i panem Robertem Bagińskim [na jego wpis na Facebooku też powoływał się redaktor Ostafiński w tymże artykule – przyp. red.]. Widać, że to jest kółko wzajemnej adoracji. Robią sobie kopiuj-wklej i jeden drugiemu dają jakiś tekst. Można powiedzieć, że sami produkują tę nagonkę. Trzeba zadać im pytanie, jaki mają w tym cel. Myślę, że panowie dobrze dobrali się. Każdy może mieć inny interes w tym wszystkim. Pan Ostafiński zazwyczaj pisze źle o Stali od wielu lat. Trudno powiedzieć, jaki ma cel pan Synowiec. A pan Bagiński? Jest kumplem pana Synowca. W każdym razie pan Synowiec jest adwokatem i radnym, więc doskonale wiedział, po co to zrobił. Zrobił to po to, by ktoś następnie mógł to skopiować do artykułu. Przecież widać, że jest to wyreżyserowane. To było zaplanowane.

Być może polityczny. Sam pan tak zasugerował w jednym z wywiadów, mówiąc, że zastanawia się nad startem w wyborach do Senatu. A to być może oznaczałoby rywalizację z żoną pana Synowca w jednym okręgu. W każdym razie domyślam się, że te ostatnie dni nie były dla pana łatwe.
Na pewno nie. Nikt przecież nie lubi być oskarżany. Szkalowanie kogoś nie jest przyjemne. Ktoś miał w tym jakiś cel, ale dobrze, że dziś to przecinamy. Mamy na to dokumenty. I na pewno będą wyciągane konsekwencje.

Trwa głosowanie...

Komu wierzysz w aferze Stali Gorzów na obozie w Teneryfie?

W niedzielę Stal Gorzów na swojej stronie internetowej opublikowała oświadczenie, w związku z „Teneryfagate”- jak nazwał medialne zamieszane prezes klubu - dotyczącego obozu Stali Gorzów na Teneryfie i artykułu Interii.pl na ten temat.

„Klub Stal Gorzów to jeden z najbardziej utytułowanych klubów żużlowych w Polsce. To wspaniała tradycja, wieloletnia historia, wielcy zawodnicy i niesamowici kibice. Zarządzanie takim klubem to ogromna satysfakcja, ale zarazem wielka odpowiedzialność. Dbanie o pozytywny wizerunek Stali Gorzów zawsze było priorytetem dla obecnego zarządu.

Z wielkim smutkiem przyjęliśmy szkalujące i nieprawdziwe doniesienia medialne dotyczące naszego zgrupowania na Teneryfie. Prawda, a nie plotki zawsze broni się najlepiej, dlatego przedstawiamy Wam oficjalne przeprosiny dyrekcji Hotelu, w którym przebywał nasz klub. Z pisma jasno wynika, że nikt związany z klubem Stal Gorzów nie miał nic wspólnego z niewłaściwym i nieetycznym zachowaniem w hotelu. Będziemy również na bieżąco publikować wszystkie dokumenty i materiały, które otrzymamy i jasno udowodnią naszą rację. Dla nas najważniejsza jest prawda, a nie plotki!

Jesteśmy świadomi, że nasza praca dla klubu, dbanie o relacje sponsorskie i pozytywny wizerunek klubu mogły zostać nadszarpnięte poprzez nieprawdziwe i tendencyjne artykuły, dlatego wraz z prawnikami przygotowujemy kroki prawne, które w najbliższym czasie podejmiemy.

Pragniemy podziękować wszystkim kibicom, którzy obdarzyli nas zaufaniem i wsparciem w tym trudnym dla nas czasie. Jesteście wspaniali! Jesteśmy Zawsze Razem!

Ze Stalowym Pozdrowieniem

Zarząd KS Stal Gorzów”.

Do tego oświadczenia dołączona była też treść wiadomości od dyrekcji Barcelo Hotel Group (tłumaczenie na język polski - Stal Gorzów):

„Przede wszystkim chcielibyśmy przeprosić za nieporozumienie spowodowane fałszywymi informacjami publikowanymi przez Polskie Media. Prawdą jest, że pan Dariusz Ostafiński napisał do nas maila z prośba o informacje na temat pobytu członków klubu żużlowego Stal Gorzów, prawdą jest również to, że nasz szef recepcji odpowiedział mu po kilku zapytaniach. W żadnym momencie nasz kierownik recepcji nie podał żadnych danych osobowych żadnego członka zespołu. Jak wskazałeś w e-mailu, w tych dniach były inne rezerwacje grupowe z Polski, a hotel zgłosił, że „grupa” (nigdy nie mówiliśmy o „zespole”) hałasowała w hotelu, przeszkadzając innym gościom. Wydaje się, że dziennikarz pomylił lub chciał pomylić słowo „grupa” z „zespołem”. Chcielibyśmy powtórzyć nasze szczere przeprosiny za to ogromne nieporozumienie. Barceló Hotel Group jest niezwykle ostrożny i szanuje dane osobowe naszych klientów. W celu uzyskania wszelkich informacji dotyczących przetwarzania danych osobowych, Barceló ma pełnomocnika ds. Ochrony danych, z którym można skontaktować się za pośrednictwem poczty elektronicznej”.

Przypomnijmy, już w czwartek na naszych łamach prezes Stali Marek Grzyb dawał do zrozumienia, że zdarzenia opisane w tekście jednego z najbardziej popularnych serwisów internetowych w kraju nie miały miejsca w rzeczywistości i pójdzie z tym do sądu.

PRZECZYTAJ TEŻ
Rozróby Stali Gorzów na Teneryfie? – Składam pozew do sądu – mówi prezes Grzyb

Stal Gorzów - multimedalista DMP

Stal Gorzów to:

  • 9-krotny drużynowy mistrz Polski,
  • 14-krotny wicemistrz kraju,
  • 5-krotny brązowy medalista.
Zdjęcia z 2020 r. i wcześniejsze

Nie uwierzysz, jak nie zobaczysz! Sprawdź, za co można pokoc...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska