Prezydent Nowej Soli Jacek Milewski: Samorząd to dialog, a nie twarda polityka

Janusz Życzkowski
Prezydent Nowej Soli Jacek Milewski: Niepewność jest synonimem pandemii
Prezydent Nowej Soli Jacek Milewski: Niepewność jest synonimem pandemii fot. Mariusz Kapała
Z Jackiem Milewskim, prezydentem Nowej Soli rozmawia Janusz Życzkowski.

Zbliża się półmetek roku budżetowego i wkrótce będzie można ocenić sytuację finansową samorządu. Jaki to będzie rok dla Nowej Soli?
Trudno dziś jednoznacznie ocenić, bo trochę idziemy rozpędem z poprzedniego rozdania budżetowego. Ostatni rok był dla nas bardzo dobry. Po pierwsze nie wzięliśmy kredytu, po drugie zrealizowaliśmy 60. mln zł. inwestycji. Część z nich kontynuujemy również w tym roku i one idą dziś bez zahamowań. Natomiast na pewno nie uda się tego roku zamknąć bez kredytu. Stąd ten mój zeszłoroczny optymizm nie jest już tak duży. Nie da się z roku na rok tak dużych inwestycji realizować. W dalszym ciągu będę powtarzał, że niepewność jest synonimem pandemii i ta niepewność towarzyszy także samorządowcom w kontekście wykonania budżetu. Pewne zachwiania w sferze podatkowej widać. Nie są to wielkie spadki, więc niepewność jest dobrym określeniem sytuacji. Natomiast absolutnie nie zamykamy inwestycji. Kiedyś już o tym mówiłem, jestem przekonany, że sfera publiczna ma bezwzględny obowiązek inwestowania. Na różnych szczeblach. Począwszy od szczebla krajowego, przez wojewódzki, po gminny. To nie jest kwestia dobrej, czy złej woli. To jest obowiązek względem gospodarki, żeby inwestycje publiczne były realizowane i my to w Nowej Soli robimy. Gdyby ktoś kiedyś zapytał, czy w związku z namacalnym widmem kredytu, zatrzymamy jakieś inwestycje, to odpowiedź jest jedna - weźmiemy kredyt. Bezwzględnie należy inwestować.

Jaka będzie rola środków centralnych, tych w dyspozycji rządu i poszczególnych ministerstw? Na co pan liczy?
Środki przeznaczone na inwestycje w zeszłym roku pozwoliły nam wykonać zadania za 60 mln i nie wziąć kredytu. Patrząc na tegoroczne rozdania, to jesteśmy na rezerwie niestety w Funduszu Rozwoju Dróg Lokalnych. Mam nadzieję, że jedno z zadań uda się zrealizować i otrzymać dofinansowanie. Z drugiej strony nie otrzymaliśmy wsparcia dla hali sportowej, której budowa już wystartowała. Wyznaję przy tym zasadę, że nie można się poddawać i trzeba systematycznie pukać do różnych drzwi. Złożyliśmy po raz kolejny wniosek do ministerstwa ws. dofinansowania naszej hali i na nie liczę. Z drugiej strony, w związku z tym, że „przestawiliśmy wajchę” w kierunku spraw społecznych w Nowej Soli, to bardzo intensywnie zabiegamy o rządowe środki w tej sferze. Mam tu na myśli programy „Maluch Plus”, „Senior Plus” czy środki z Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, które przeznaczamy na bieżące działanie m.in. środowiskowego domu pomocy społecznej. W tym miękkim obszarze jestem zadowolony z poziomu pozyskiwania środków. Natomiast gdyby w kolejnych miesiącach udało się pozyskać kolejne fundusze, to byłoby miło.

Przejdźmy na poziom środków w gestii samorządu wojewódzkiego. Pytanie w kontekście twardej polityki i tego, że był pan zaangażowany po stronie radnych dążących do zmian w zarządzie województwa. Czy nie obawia się pan kary i rewanżyzmu ze strony marszałek?
Wiarygodność w samorządzie jest podstawą i nie ma ceny. Powiem to po raz trzeci. Patrzę z przykrością na to co dzieje się w województwie lubuskim. W kultowym filmie peerelowskim mierzono poziom cukru w cukrze. Gdyby dziś zmierzyć poziom samorządu w samorządzie województwa, to niestety ta wskazówka by się niewiele wychyliła. Uważam, że to się powinno zmienić. Samorząd to dialog, rozmowa, poszukiwanie rozwiązań i kompromisy, a nie twarda polityka, która nie powinna schodzić na poziom samorządu. Ja w dalszym ciągu jestem zwolennikiem poszukiwania kompromisów i rozwiązań. Czy rewanżyzm przełoży na sferę finansową dla Nowej Soli? Jeżeli tak, to ci, którzy w ten sposób myślą o samorządzie, wystawią sobie świadectwo.

Co będzie papierkiem lakmusowym, który pokaże stosunek koalicji rządzącej województwem?
Cały czas w grze pozostaje sprawa połączenia systemu ścieżek rowerowych Nowej Soli i Zielonej Góry. Łącznie możemy mieć przy wybudowaniu 12 km ścieżek, około 250-kilometrowy system. Patrząc na to co się dziś dzieje w kontekście rozwoju turystyki, to podejście do tej sprawy będzie papierkiem lakmusowym, który pokaże rzeczywiste intencje. Tu nie ma merytorycznych argumentów przeciw budowie tej ścieżki. Temat nie jest zamknięty. Spełniliśmy wszystkie mniej lub bardziej wygórowane warunki zarządu województwa o finansowanie, co jest niespotykaną praktyką. Wyeliminowaliśmy Zieloną Górę jako niemile widzianego partnera, na wyraźną sugestię zarządu. Zrobiliśmy to w porozumieniu z prezydentem Kubickim, bo uznaliśmy, że interes mieszkańców jest ponad doraźne, niezrozumiałe gierki. Obniżyliśmy również nasze oczekiwania finansowe z kwoty około 10. do 8,5. mln. złotych. Spełniliśmy wszystkie warunki, a do dziś nie ma decyzji. Z utęsknieniem na nią czekam. Nie ma merytorycznego uzasadnienia, żeby ta decyzja była negatywna. Jeśli tak, to bardzo proszę panią marszałek o uzasadnienie. Być może wtedy zrozumiem, o co jest ta gra.

Kończąc rozmowę, pytanie o relacje z senatorem Tyszkiewiczem. Ten narzekał ostatnio na brak zaproszenia na otwarcie nowosolskiego basenu.
Nie będę komentował wypowiedzi pana senatora. Tym bardziej że oficjalne otwarcie odbędzie się 17 czerwca, czyli w najbliższy czwartek. Kilka tygodni temu pan senator otrzymał zaproszenie na tę uroczystość.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Gratuluję p.Milewskiemu mądrości...jest szefem sporego miasta i dba o jego rozwój nie wikla sie w politykę jak Tyszkiewicz i chwała mu za to!

Dodaj ogłoszenie