Problemy urologiczne mogą dotyczyć wszystkich

Artykuł sponsorowany Wielospecjalistyczny Szpital Wojewódzki w Gorzowie Wlkp.

Nerki, pęcherz moczowy, moczowody mamy wszyscy, a w tych narządach mogą się rozwijać bardzo poważne choroby onkologiczne. O chorobach układu moczowego mówią : dr n. med. Piotr Petrasz – kierownik Oddziału Urologii i Onkologii Urologicznej oraz lek. med. Marcin Gałęski – specjalista urolog z Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego w Gorzowie Wlkp.

Czy jesteśmy świadomi , że o układ moczowy trzeba dbać, czy do lekarza przychodzimy dopiero, gdy choroba już jest rozwinięta?

Dr n. med. Piotr Petrasz – Jeszcze 10-15 lat temu mówiło się, że wizyta u urologa jest ostatecznością; że dotyczy to tylko starszych panów, którzy mają problemy z oddawaniem moczu. W ostatnich latach prowadzono wiele działań edukacyjno-profilaktycznych, dzięki którym wzrosła świadomość społeczna. Pod wpływem tych akcji do gabinetów urologicznych zaczęli się zgłaszać tzw. pacjenci bezobjawowi i coraz więcej kobiet. Bywało, że przychodził mężczyzna i już od progu mówił, że przysłała go żona.

Przez lata o problemach z oddawaniem moczu, przeroście prostaty czy chorobach pęcherza nie mówiło się nawet w gronie najbliższych…

Lek. med. Marcin Gałęski – Bardzo długo o badaniach profilaktycznych mówiło się głównie w kontekście kobiet i chorób im przypisanych, takich jak nowotwór szyjki macicy czy piersi. Aby pokazać, że problemy urologiczne są równie ważne – światowe środowiska urologiczne wzięły sprawy w swoje ręce i zorganizowały akcję profilaktyczną Movember, w trakcie której zachęca się panów do badań w kierunku raka prostaty. Przez analogię do angielskiej nazwy miesiąca i wąsów (November i mustache) najwięcej mówi się o tym w listopadzie. Panowie zapuszczają wąsy, by podkreślić swoją męskość i zwrócić uwagę na konieczność regularnego wykonywania badań profilaktycznych. To okazja do rozmów o nowotworach układu moczowego, profilaktyce czy regularnych kontrolach urologicznych.

Z powodu koronawirusa lekarze, przychodnie, poradnie wstrzymywały przyjęcia lub (w najlepszym przypadku) udzielali porad telefonicznie. Oddział Urologii i Onkologii Urologicznej w gorzowskim szpitalu w tym trudnym okresie pracował prawie bez zmian.

M.G. - Nasza przyszpitalna poradnia urologiczna na początku pandemii przestała przyjmować pacjentów do diagnostyki chorób nieonkologicznych. Skupiając się na tych, z chorobą nowotworową, bo w ich przypadku opóźnienie leczenia mogłoby spowodować wiele niekorzystnych konsekwencji dla całego procesu leczenia.

P.P. - Oddział Urologii i Onkologii Urologicznej w okresie największego nasilenia epidemii w najbardziej newralgicznym momencie wykonywał więcej operacji onkologicznych niż przed pandemią. Ograniczyliśmy naszą działalność do nowotworów w przypadkach bezpośredniego zagrożenia życia. Ale dziś widzimy inny problem. Pacjenci, którzy nie mieli (nie mają) żadnych objawów - nie przychodzą się badać, nie wykonują badań profilaktycznych, a powinni raz w roku przyjść i się zbadać. Nowotwory nie czekają na koniec pandemii. Rozwijają się nieustannie i bardzo często robią to w ukryciu, długo nie dając żadnych objawów. Jeśli pacjenci nie zadbają dziś o siebie, za kilka miesięcy może być już niestety za późno i pozbawią siebie i nas szans na leczenie dające pełen sukces tylko dlatego, że panicznie boją się koronawirusa.

Na co więc należy zwrócić szczególną uwagę?

P.P. - Nowotwory urologiczne stanowią aż ¼ nowych przypadków nowotworów złośliwych u mężczyzn. Rak prostaty jest dziś drugim najczęściej rozpoznawanym nowotworem złośliwym u mężczyzn, a rak pęcherza znajduje się na 4 miejscu. W ostatnich latach obserwujemy bardzo duży wzrost zachorowań na te nowotwory. Szacuje się (w odniesieniu do raka prostaty), że w ciągu najbliższych 4 lat chorych będzie aż o 30% więcej. Niestety wciąż jeszcze wiele osób twierdzi, że nowotwory urologiczne muszą dawać jakieś objawy. Nic bardziej mylnego. Nowotwór prostaty rozwija się w takiej części narządu, która nie ma prawa wpływać na zaburzenia oddawania moczu. Rak prostaty do ostatniej fazy zaawansowania zostaje całkowicie bezobjawowy. Podobnie jest z rakiem nerki. On też do ostatniego etapu jest nowotworem bezobjawowym. Aż 80% pacjentów z nowotworem nerki dowiaduje się o chorobie przypadkowo, często u lekarza rodzinnego podczas rutynowej wizyty lub leczenia zupełnie innej choroby.

Czy są jakieś wytyczne, zalecenia co do wieku, w którym powinniśmy zacząć dbać o siebie i zgłaszać się na badania urologiczne?

M.G. - Nowotwory układu moczowego i narządów płciowych to nowotwory, które mogą spotkać pacjentów w każdym wieku, ale do regularnych kontroli zachęcamy panów po 45. r. ż. Każdy mężczyzna w tym wieku, w ramach profilaktyki raka prostaty powinien odwiedzić urologa, który wykona badanie per rectum czyli przez odbytnicę i USG. Badanie jest krótkie. Trwa kilkanaście minut. Nie boli. Do pełnego obrazu stanu zdrowia należy też wykonać badania laboratoryjne krwi z określeniem markera PSA. W przypadku nieprawidłowości w którymś z tych badań rozszerzamy diagnostykę np. o biopsję prostaty lub inne badania obrazowe jak rezonans magnetyczny czy tomografię komputerową. Urolog powinien być przez mężczyzn traktowany jak przyjaciel, a nie jak zło konieczne.

A co z młodszymi panami, takimi, którzy nie przekroczyli jeszcze 45. roku życia? Na co oni powinni zwrócić uwagę?

M.G. - Dzięki wielu akcjom edukacyjno-profilaktycznym świadomość wśród panów w tym wieku rośnie. Coraz częściej zgłaszają się do urologa mężczyźni, którzy odczuwają jakikolwiek dyskomfort w okolicy jąder. Ale wciąż jest nad czym pracować. Panowie, podobnie jak panie, które wykonują co miesiąc samobadanie piersi, mogą samodzielnie raz w miesiącu badać swoje jądra. Każda dysproporcja, powiększenie, zmiana, stwardnienie, których do tej pory nie było powinno zapalić im przysłowiową czerwoną lampkę i spowodować natychmiastowe zgłoszenie się do specjalisty.

A jak w prosty sposób zadbać o swój układ moczowy?

P.P. - Zachęcam do przyjęcia prostej zasady. Jeśli jesteś mężczyzną i skończyłeś 45 lat (i do tej pory tego jeszcze nie zrobiłeś) koniecznie odwiedź urologa. Jeśli jesteś trochę młodszy, ukończyłeś 40 r. ż., ale masz w bliskiej rodzinie (ojca, brata, dziadka) który chorował na nowotwór w obrębie układu moczowego, wtedy też zacznij swoją „przygodę” z urologią. Idealnie byłoby gdyby na wizytę pacjent przychodził z wynikiem badania moczu i PSA we krwi oraz pełnym pęcherzem. Wtedy jesteśmy w stanie wykonać jedno badanie urologiczne podczas zaledwie jednej kilkunastominutowej wizyty. Badanie prostaty palcem przez odbyt nie jest badaniem rutynowym i obowiązkowym, nie jest bolesne i nie powinno być krępujące, a tego niestety panowie boją się najbardziej. Tego typu badanie przeprowadza się zwykle pod koniec wizyty po wykonaniu USG, rozmowie i badaniu fizykalnym. Proszę mi wierzyć. To krótka chwila, która dotyczy tylko wybranej grupy pacjentów.

M.G. Warto pamiętać, że istotnym i dobrze poznanym czynnikiem ryzyka większości nowotworów jest wiek. Im pacjent jest starszy, tym ryzyko zachorowania jest większe. Ale znane są też inne czynniki. Rozmawiamy o tym z pacjentami podczas wizyty i zachęcamy do wprowadzenia w swoje życie zachowań prozdrowotnych, rzucenie (lub choćby ograniczenie) palenia papierosów. Aż za 60% przypadków guzów pęcherza moczowego odpowiada nikotynizm czyli palenie papierosów, zaś cukrzyca, otyłość i nadciśnienie są czynnikami zwiększającymi ryzyko zachorowania na raka nerki.

Czy nowoczesny sprzęt to dla pracujących w gorzowskiej lecznicy specjalistów sfera marzeń, czy rzeczywistość?

P.P. Dziś mamy zupełnie inną erę w onkologii. Sporej grupie pacjentów konieczność zgłoszenia się do oddziału na zabieg onkologiczny w obrębie układu moczowego wciąż jeszcze kojarzy się z rozległą operacją, z otwarciem jamy brzusznej. To się zmieniło. Od lat większość zabiegów nowotworowych może być wykonana w technice laparoskopowej i minimalnie inwazyjnej. Już nie musimy otwierać całej jamy brzusznej. Wykonujemy kilka drobnych nacięć i przez otwór wielkości dziurki od klucza usuwamy chory narząd. To są operacje niesłychanie trudne, wymagające wielu lat praktyki i doświadczenia oraz kosztownego sprzętu. Dość powiedzieć, że zaledwie 10-15% ośrodków urologicznych w kraju wykonuje operacje usunięcia raka prostaty metodą laparoskopową. Podobnie jest z nowotworami pęcherza oraz narządów miednicy mniejszej. Operacje laparoskopowe tego obszaru wykonuje zaledwie 5-6 ośrodków w kraju, w tym także Gorzów. To możliwe dzięki naszemu - zdobywanemu przez lata - doświadczeniu i sprzętowi, w który gorzowską urologię wyposażył zarząd Wielospecjalistycznego Szpitala Wojewódzkiego. Mamy możliwość przeprowadzania tego typu zabiegów tu na miejscu. Z dumą możemy powiedzieć, że w tej chwili nie ma w endoskopii i laparoskopii urządzeń, których my nie posiadamy. Zanim wraz z dr Gałęskim przyjechaliśmy do Gorzowa ze Szczecina w tym szpitalu rocznie było wykonywanych ok. 15-20 operacji raka prostaty metodą klasyczną. Po roku naszej działalności wykonywaliśmy już 70 operacji i to metodą laparoskopową. Nie zamierzamy zwalniać tempa. W ciągu pierwszych 5 miesięcy tego roku już wykonaliśmy ich 50. Konieczność wycięcia prostaty nie wiąże się już z koniecznością 2-tygodniowego pobytu w szpitalu. Pacjent po zabiegu laparoskopowym po 2-3 dniach wraca do domu, a miesiąc po operacji wraca do normalnego funkcjonowania. Tylko musi dać nam szansę na podjecie leczenia. I tu wracamy do początku naszej rozmowy, że kluczem do sukcesu jest profilaktyka i dbanie o swoje zdrowie.

M.G. - Dużo mówimy dziś o wysokiej jakości (śmiało można powiedzieć, że na światowym poziomie) leczeniu onkologicznym, ale warto wspomnieć o tym, że szpital w Gorzowie dołączył do kilku ośrodków w Polsce, który leczy zaburzenia czynnościowe wynikające z leczenia raka prostaty i zajmuje się wszczepianiem sztucznego zwieracza.

Dziękuję za rozmowę

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3