Problemy w gorzowskim Parku Róż. Wykonawca nie tylko rozjeżdża zieleń. Zalicza też poślizg

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Na początku marca spuszczono wodę ze stawu. Do tej pory tylko częściowo rozebrano schody, a stawu jeszcze nie oczyszczono. Jarosław Miłkowski
Wykonawca rewitalizacji Parku Róż rozjeżdżał rośliny bez zgody miasta. A to jeszcze nie wszystko! Już złożył wniosek o wydłużenie terminu prac. Roboty w parku chce skończyć dopiero po wakacjach!

Ta sprawa pod koniec zeszłego tygodnia zbulwersowała wielu mieszkańców. W trakcie prac nad budową schodów w Parku Róż zniszczone zostały rośliny i kwiaty. Posadzono je półtora roku temu, w trakcie pierwszego etapu rewitalizacji.
Wyraźne ślady ciężkiego sprzętu nasz reporter widział w czwartek 8 kwietnia. Były one po lewej stronie zejścia do parku od strony ronda Kosynierów Gdyńskich - niedaleko nieużywanej od lat plenerowej szachownicy.
W piątek sprawą zainteresowaliśmy urzędników. Napisaliśmy o niej także w artykule: Gorzów. Rewitalizacja Parku Róż. Są kolejne kontrowersje! Samochody rozjeżdżają roślinność?
- Superprofesjonalnie jest robiona ta rewitalizacja, czyli jak zawsze - po gorzowsku - pisała nam wtedy Czytelniczka Ola.
- Przy budowie niszczone są nasadzenia za jakieś 600 tys. zł. Niestety, to dotyczy całego parku - pisał z kolei Czytelnik Tomasz.

Miasto: Nie było naszej zgody

Urzędnicy zbadali już sprawę i tak jak obiecali, przekazali nam swoje ustalenia.
- Miasto nie wyraziło zgody na taki sposób działania. Wezwaliśmy wykonawcę do przedstawienia programu naprawczego, a więc naprawy powstałych szkód i zachowania ostrożności podczas dalszych prowadzonych prac - powiedział nam Wiesław Ciepiela, rzecznik urzędu miasta. Dodał, że wykonawca, którym jest firma Exalo Drilling, poniesie odpowiedzialność finansową: - Zgodnie z dokumentacją przetargową, w przypadku uszkodzenia roślin, jest zobowiązany do usunięcia szkód na własny koszt. Będzie musiał odtworzyć roślinność - mówił nam W. Ciepiela.

Rewitalizacja Parku Róż kosztuje prawie 6 mln zł.
Rewitalizacja Parku Róż kosztuje prawie 6 mln zł. Jarosław Miłkowski

Czytelnicy: Kolejność nie powinna być odwrotna?

Aktualnie w parku trwa tzw. drugi etap rewitalizacji. W jego trakcie m.in. wyremontowane zostaną dziurawe i popękane alejki. Pojawią się też nowe ławki. W miejscu szachownicy plenerowej będą stoliki do gry w szachy. A nad stawem zostaną zbudowane tarasy.

Pierwszy etap został przeprowadzony w 2019 r. Wtedy to oprócz 25 nowych drzew posadzono prawie 33 tys. bylin, roślin cebulowych i krzewów.
- Czy to był dobry pomysł, aby sadzić roślinność przed pracami budowlanymi, a nie po? - zapytaliśmy urzędników w imieniu Czytelników, którzy stawiali to pytanie.
- Rośliny zostały posadzone w czasie, kiedy możliwe było uzyskanie dofinansowania z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Błędem byłoby nieskorzystanie z tego dofinansowania. Dopiero później pojawiła się możliwość renowacji parku, więc stąd wyszła taka kolejność - wyjaśniał nam rzecznik miasta.

Już jest opóźnienie

Rozjeżdżanie roślin nie jest jedynym problemem w parku. Kolejnym jest tempo prac. Na Prima Aprilis pisano żarty, że „wykonawca zapowiedział, że po świętach na budowie będzie pracowało 50 pracowników, dzięki czemu uda się skończyć inwestycje sześć miesięcy przed terminem”. I rzeczywiście. Problem jest widoczny gołym okiem.

Z okien naszej gorzowskiej redakcji, które wychodzą na Park Róż, sami widzimy, że tempo prac pozostawia wiele do życzenia. Przykład? Wodę ze stawu spuszczono w pierwszy weekend marca. Dziś, prawie sześć tygodni później, staw dalej nie jest oczyszczony, a jedyna widoczna zmiana to... rozebranie kamiennych schodów po obu stronach stawu.
Jedynym widocznym nowym elementem są na razie budowane schody. Trwają też m.in. prace w miejscu dotychczasowej fontanny.

Obsuwa ma już kilka tygodni

Rzecznik miasta potwierdził nam, że jest już opóźnienie w harmonogramie prac. Wykonawca rewitalizacji parku pierwsze roboty zaczął jeszcze w grudniu 2020. Na wszystkie prace dostał osiem miesięcy, więc park powinien zostać odświeżony do początku sierpnia. Teraz firma chce wydłużenia prac!
- Wykonawca wystąpił z wnioskiem o wydłużenie terminu realizacji do 8 września - mówi Ciepiela. Miasto właśnie analizuje wniosek. Nie jest powiedziane, że przychyli się do niego pozytywnie.

Ryby trafiały do reklamówek

Dodajmy, że rozjeżdżanie roślin nie jest jedyną rzeczą, która wzbudziła wątpliwości mieszkańców. Gorzowianie mieli zastrzeżenia m.in. do sposobu odławiania ryb przy okazji spuszczania wody ze stawu. Niektóre sztuki, jak można było zobaczyć na nagranych przez nich filmikach, trafiały bowiem do... reklamówek.
Rewitalizacja Parku Róż kosztuje niecałe 6 mln zł.

Czytaj również:
Gorzów. Ze stawu w Parku Róż spuścili wodę. Ależ tam „skarbów”!

WIDEO: Gorzów Wlkp. Skandaliczny odłów ryb w Parku Róż w Gorzowie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie