Prokuratura zbada umowę miasta z biznesmenami

Krzysztof Kołodziejczyk
Janusz Kubicki do podpisania porozumienia oddelegował jednego z naczelników
Janusz Kubicki do podpisania porozumienia oddelegował jednego z naczelników Paweł Janczaruk
Organy ścigania sprawdzą okoliczności interesu, na którym miasto ma zarobić ponad 50 mln zł.

Sprawę pod lupę wziął wydział ds. przestępczości gospodarczej.

O wątpliwościach i dziwnych okolicznościach związanych z podpisaniem porozumienia między miastem a dwoma biznesmenami: Zbigniewem Bąbelkiem i Adamem Baranowskim pisaliśmy trzy dni temu.

Tajemnicze spotkanie u notariusza

Przypomnijmy. Chodzi o os. Na Olimpie, tuż za hipermarketem Auchan. Przedsiębiorcy, którzy mają tam swoje działki zaproponowali miastu interes. Chcą połączyć swój teren z miejskim i zmienić przeznaczenie terenu z "mieszkaniówki" na handel wielkopowierzchniowy.

W ten sposób cena działki poszybuje, a miasto miałoby zarobić około 50 mln zł. Prawnicy stron uzgodnili szczegóły porozumienia. Uregulowano w nim m.in. kwestię odszkodowania, które miasto powinno zapłacić biznesmenom (wbrew obowiązkowi nie wybudowało ich na terenie dróg), oraz to, że na przeprowadzenie transakcji wspólnicy mają czas do marca 2011 roku.

Ale klub radnych PiS-u uważał, że porozumienie nie zabezpiecza w pełni interesów miasta. Sprawa porozumienia ucichła. Do ubiegłego poniedziałku, kiedy to umowa miała być podpisana w jednej z zielonogórskich kancelarii notarialnych. Problem w tym, że nic nie wiedzieli o tym radni, wątpliwości podobno miał sam notariusz, a tak ważny "papier" zamiast prezydenta miał podpisać jeden z naczelników.

Radny prawicy Kazimierz Łatwiński żądał wstrzymania parafowania dokumentu, do czasu, kiedy zapoznają się z nimi radni. Miasto tłumaczyło, że sprawa jest jasna, a radni nie znają treści porozumienia, bo się tym nie interesowali. - Podpisywanie dokumentów przez naczelników to raczej norma niż wyjątek. I tak podpisują się w imieniu prezydenta.- tłumaczył Tomasz Nesterowicz, kierownik gabinetu prezydenta.

Czy jest podejrzenie popełnienia przestępstwa

Mimo to, po naszym artykule, w którym opisaliśmy kontrowersje wokół sprawy, nie doszło do planowanego spotkania u notariusza. Wycofali się sami biznesmeni. - Skoro radni mają do sprawy zastrzeżenia, to lepiej te tajemnice rozwiać. Nie służy nam taka aura, lepiej to odłożyć to na później - tłumaczył Bąbelek.

Sprawą porozumienia zainteresowała się prokuratura. - Na podstawie materiałów prasowych wydział do spraw przestępczości gospodarczej wystąpił do magistratu z prośbą o odpowiedź na kilka pytań. Chodzi m.in. o to, jakich terenów dotyczy porozumienie, odszkodowania za drogi, czy np. przekształcenia terenu.

Chciałby też zapoznać się z projektem porozumienia. Sprawdzimy, czy jest podejrzenie popełnienia przestępstwa - mówi Kazimierz Rubaszewski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

C
Camel

Prawdopodobnie Prokuratura występuje tu w roli bezpłatnego eksperta. Na pewno umorzy postępowanie, wszak umowy nie podpisano, więc jak można mówić o przestępstwie? Co do pełnomocnictw, to może gdy chodzi o podpisanie umowy na mycie schodów w ratuszu, prezydent może się wyręczyć pełnomocnikiem, natomiast gdy w grę wchodzi interes na kilkadziesiąt milionów- powinien to zrobić osobiście. Bez przesady- jakież to jeszcze ważniejsze sprawy ma do załatwienia? Wiele do myślenia daje też zachowanie obu biznesmanów. Wszak oni inwestują swoje własne pieniądze i dlatego nie chcą ryzykować podpisania umowy w tak dwuznacznych okolicznościach.

u
urzędnik z prowincji
W dniu 21.11.2008 o 18:47, ?? napisał:

Kubicki scedował podpisanie tego porozumienia na urzednika, a notariusz nie chiala takiego knota podpisac, a jedynie podwierdzic podpisy. A co z zamianaą nieruchomosci pod zlotym domem na parking przy Drzewnej? Dlaczego do takiej zamiany doszlo? Ile straciło miasto?



Zmienił bym notariusza "trzęsidupe". Takie pełnomocnictwa to standard. Gdyby ich nie było wtedy by wszyscy piali na burmistrzów, urzędników itd., bo nastąpiłby w praktyce paraliż. trudno, żeby burmistrz, z-ca, prezydent itd. uczestniczyli w podpisywaniu wszystkich umów. A wszystkie są równie ważne dla drugiej strny. Zawsze ważne. trudno, żeby burmistrzowie i prezydenci przy tylu obowiązkach i sprawach dopasowywali swoje kalendarze do terminów podpisania umów noitarialnych, bez przesady. Na prowincji, co zrozumiałe burmistrzowie jak w miastach na prawach powiatu prezydenci, w ogóle nie uczestniczą (no może w 5%0 w podpisywaniu umów). Najważniejsze!!! jeżeli podpisuje ktoś w imieniu prezydenta, to przecież i tak to prezydent ponosi odpowiedzialnośc za ten popis, bo w praktyce to przecież tak jakby on podpisał. Przecież dał specjalne pełnomocnictwo do podpisania tej konkretnej umowy. Chłopie, pomyśl nim co kolwiek napiszesz. Może wolisz poprzednich prezydentów obiecankiewiczów i przekrętów o jakich głośno. Pomyśl nim kogoś zdyskredytujesz, tak najłatwiej, prawda?
??
W dniu 21.11.2008 o 09:51, 5E39C0 napisał:

Rób Pan swoje Panie prezydencie. Oczywiście wszyscy będą "szczekać', ale decyzje nie zastrzeżone do Rady Miejskiej nie wymagają jej opinii. Dobrze, że prokuratira zbada tę sprawę, bo będzie ona jasna i przestaną Ci, którzy w działaniu tylko pełnią rolę destruktorów, bo jeszcze nic nie zrobili Pana opluwać. Jest Pan ambitny, młody, ponosi Pan ryzyko, nic to , że nie zawsze "wyjdzie na Pana" ważne, że wierzy Pan w to co robi, że wierzy Pan, ze podejmowane decyzję są dobre dla miasta, w przeciwieństwie do tych starych miernot, które były przed Panem. A prawicowe kundle zawsze będą wyć i ujadać, bo tylko to potrafią, nigdy nic nie zrobiły i nie zrobią, bo nie potrafią.



Kubicki scedował podpisanie tego porozumienia na urzednika, a notariusz nie chiala takiego knota podpisac, a jedynie podwierdzic podpisy. A co z zamianaą nieruchomosci pod zlotym domem na parking przy Drzewnej? Dlaczego do takiej zamiany doszlo? Ile straciło miasto?
L
Lasii

Czyżby Kubicki szykował przekręt?

~szary~

Jeżeli miasto na tym zarobi, to w czym problem...? Awantura dla awantury...? Bo komuś coś nie skapło..? A może to zawiść, że ktoś inny zarobi przy tym jeszcze...? Mam wrażenie, że w naszym zielonogórskim światku najważniejsza jest dezintegracja. Burzyć jest łatwiej, a Ci którzy są w tym nieźli niestety z budowaniem niewiele mają wspólnego... Za to jak medialnie jest powiedzieć, że przeciwnicy polityczni nie potrafią na miasto zarabiać....

5E39C0
W dniu 21.11.2008 o 09:15, Gość napisał:

Czyżby nareszcie prokuratura miała wyjść z tych miejskich układów? Czy to morze jakaś gra na pokaz. Ci biznesmeni zrobili już kilka fajnych interesów na gruntach miejskich z politykami z różnych opcji politycznych ( głównie SLD ). Czyżby dobra passa miała się skończyć? Współczuje Panie Kubicki, że passa kończy się na Panu, ale znajdzie Pan coś innego....



Rób Pan swoje Panie prezydencie. Oczywiście wszyscy będą "szczekać', ale decyzje nie zastrzeżone do Rady Miejskiej nie wymagają jej opinii. Dobrze, że prokuratira zbada tę sprawę, bo będzie ona jasna i przestaną Ci, którzy w działaniu tylko pełnią rolę destruktorów, bo jeszcze nic nie zrobili Pana opluwać. Jest Pan ambitny, młody, ponosi Pan ryzyko, nic to , że nie zawsze "wyjdzie na Pana" ważne, że wierzy Pan w to co robi, że wierzy Pan, ze podejmowane decyzję są dobre dla miasta, w przeciwieństwie do tych starych miernot, które były przed Panem. A prawicowe kundle zawsze będą wyć i ujadać, bo tylko to potrafią, nigdy nic nie zrobiły i nie zrobią, bo nie potrafią.
P
Pan Cogito

Nie ma co współczuć Januszowi Kubickiemu. Wiadomo było, że wcześniej czy później skończy się dobra passa i wyjdzie na jaw brak kompetencji, klasy i kindersztuby. Nie tylko pana, ale też pańskich zastępców, rzeczników i doradców.

G
Gość

Czyżby nareszcie prokuratura miała wyjść z tych miejskich układów? Czy to morze jakaś gra na pokaz. Ci biznesmeni zrobili już kilka fajnych interesów na gruntach miejskich z politykami z różnych opcji politycznych ( głównie SLD ). Czyżby dobra passa miała się skończyć? Współczuje Panie Kubicki, że passa kończy się na Panu, ale znajdzie Pan coś innego....

Dodaj ogłoszenie