Protest przed sądem w Sulechowie. Radna Krystyna Urbańska jest oskarżona o zniesławienie inwestora

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Protest przed sądem w Sulechowie
Protest przed sądem w Sulechowie Maciej Dobrowolski
We wtorek, 27 kwietnia, przed sądem w Sulechowie odbył się protest mieszkańców Bojadeł. Happening miał miejsce z powodu rozprawy dotyczącej radnej Krystyny Urbańskiej. Radna została oskarżona o zniesławienie inwestora w związku z planowaną budową odchowalni drobiu i mieszalni pasz w Bojadłach. – Jesteśmy tu dla pani Krystyny – tłumaczyli mieszkańcy, którzy przyszli protestować.

Posiedzenie pojednawcze w sądzie w Sulechowie

Wtorkowe zgromadzenie nie było zbyt duże, jak twierdzą jego organizatorzy, że względu na reżim sanitarny mogło liczyć tylko do pięciu osób. I faktycznie przed budynkiem sądu pojawili się protestujący z transparentami. „Nie damy się zastraszyć” lub też „Za prawdę nie przepraszamy” – głosiły trzymane przez nich tablice. Były też wizerunki posła Jerzego Materny , bowiem inwestorem, którego krytykowała radna Urbańska jest Mateusz Materna, którego łączą związki rodzinne z politykiem PiS. Zdaniem mieszkańców, lubuski poseł zbyt mocno zaangażował się we wspieranie tej inwestycji.

- Jesteśmy tutaj dla pani Krystyny. Jesteśmy przeciwni budowie tak wielkiej odchowalni drobiu i mieszalni pasz w Bojadłach. Jeśli ta inwestycja dojdzie do skutku, ja i moja rodzina, ale też inni mieszkańcy, będą cierpieć z tego powodu – tłumaczyła nam Marzena Sobańska, organizatorka protestu.

„Nie chcemy smrodu ani hałasu”

- Nie chcemy smrodu ani hałasu. Już wcześniej w Bojadłach występował problem z kurzym pomiotem wyrzucanym na polach. Teraz byłoby jeszcze gorzej. Uważamy, że radna Krystyna Urbańska słusznie krytykowała pomysł całej inwestycji a teraz procesem o zniesławienie próbuje jej się kneblować usta – mówi Sobańska. I zwraca również uwagę, że w Bojadłach bardzo źle odebrano, że inwestor spotkał się z radnymi i posłem Materną, ale już nie z samymi mieszkańcami. – To była skandaliczna sytuacja. Bojadła to nasz dom i nie zgadzamy się na taką samowolę. Zamierzamy walczyć – dodaje nasza rozmówczyni.

Na miejscu była również córka radnej Urbańskiej: - Wspieram mamę w tej walce. Wiem, że ona bardzo to przeżywa, bo zależy jej na przyszłości naszej gminy – twierdzi Luiza Martyniak, również radna.

„Nie wycofuję się ze swoich słów, nie zamierzam przeprosić”

We wtorek nie udało nam się uczestniczyć w postępowaniu sądowym, bowiem miało ono pojednawczy charakter. Ale obie strony nie znalazły porozumienia. – Następna rozprawa odbędzie się w lipcu, to już będzie sprawa karna – tłumaczy Krystyna Urbańska. I dodaje, że nie boi się procesu.

- Ja się ze swoich słów nie wycofuję, nie zamierzam przepraszać. Podtrzymuję swoje zdanie, że budowa tak wielkiej odchowalni drobiu na ok. 400 tys. sztuk zwierząt, a rocznie na milion, a do tego jeszcze mieszalni pasz, doprowadzi do degradacji środowiska w naszej okolicy. Jakość życia zdecydowanie spadnie – przekonuje Urbańska. Radna zapowiada, że aby udowodnić swoje tezy zamierza powołać świadków. – Ta rozprawa może potrwać kilka godzin – dodaje.

Krystyna Urbańska, radna gminy Bojadła
Krystyna Urbańska, radna gminy Bojadła Mariusz Kapała

Inwestor: Inwestycja nie stwarza żadnego niebezpieczeństwa

Mateusz Materna, inwestor, od początku podkreślał, że działa zgodnie z literą prawa. - Inwestycja planowana jest przeze mnie z dbałością o okolicznych mieszkańców i środowisko - twierdzi mężczyzna. - Jest przedmiotem oceny w prowadzonym postępowaniu administracyjnym pod kątem zgodności z przepisami. Odbywały się konsultacje społeczne. Mieszkańcy wyrazili swoje obawy, które mam nadzieję udało się rozwiać. Inwestycja nie stwarza bowiem żadnego niebezpieczeństwa, ani niedogodności dla społeczności lokalnej.

Jego zdaniem pani Urbańska, jako mieszkaniec gminy ma prawo do własnego poglądu. - Nie odmawiam jej prawa do sprzeciwu wobec inwestycji. Natomiast forma tego sprzeciwu powinna mieścić się w granicach prawa i nie może naruszać dóbr innych osób. Sprawa sądowa nie dotyczy inwestycji i nie jest wynikiem tego, że pani Urbańska jest jej przeciwna - zaznacz Materna. - Rzecz w tym, że pani Urbańska publicznie zarzuciła mi prowadzenie działalności niezgodnie z prawem. Jako radna i osoba publiczna winna szczególną wagę przywiązywać do treści swoich wystąpień. W mojej ocenie przekracza to granice dopuszczalnego protestu.

"Oczekiwaliśmy wyłącznie usunięcia nieprawdziwych treści"

Inwestor zwracał się pisemnie do radnej Urbańskiej. - Wzywałem do usunięcia wpisu zawierającego krzywdzące i nieprawdziwe słowa oraz zakończenie w ten sposób sprawy. Wobec odmowy, skierowałem sprawę do sądu. Na posiedzeniu mój pełnomocnik ponownie zaproponował ugodowe zamkniecie sprawy. Oczekiwaliśmy wyłącznie usunięcia nieprawdziwych treści, które zostały opublikowane w internecie oraz przeprosin. W mojej ocenie pokazywało to naszą wolę porozumienia. Pani Urbańska nie wyraziła zgody. Nie wiem, dlaczego tak się stało - twierdzi nasz rozmowca.

Jak on sam ocenia umieszczenie wizerunku posła Materny na transparentach? - Nie będę komentował obecności osób z transparentami przed sądem w Sulechowie. Powiem tylko tyle, że w mojej ocenie obecni tam nieprawidłowo interpretują przedmiot całej sprawy i przyczyny, dla których wyznaczone było posiedzenie - przekonuje inwestor.

Czy budowa odchowalni drobiu i mieszalni jest przesądzona?

Jak informuje wójt Krzysztof Gola, na zlecenie gminy wykonano ekspertyzę, która zawiera uwagi, co do inwestycji i porusza kwestie m.in. oddziaływania środowiskowego. - Przesłaliśmy cały raport do inwestora, aby mógł się do niego ustosunkować. Obecnie czekamy na jego odpowiedź. Będziemy na bieżąco informowali mieszkańców o sytuacji - tłumaczy włodarz gminy.

Wideo: Bojadła. Spór mieszkańców z wójtem Doszelem

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stasia Zołza

"Jak informuje wójt Krzysztof Gola, na zlecenie gminy wykonano ekspertyzę, która zawiera uwagi, co do inwestycji i porusza kwestie m.in. oddziaływania środowiskowego." - co zawiera ta ekspertyza panie wójcie? to nie jest tajny dokument bo zlecał go urząd gminy a nie jakiś Krzysztof Gola.

G
Gość

Po co protestujecie,przeciez w Polsce sady sa niezalezne,sprawiedliwe i wydaja tez sprawiwdliwe wyroki bez kumoterstwa.

Dodaj ogłoszenie