reklama

Prowadziłeś samochód po pijanemu i złapała cię policja? Nic się nie przejmuj...

Tomasz Rusek, 0 95 722 57 72, trusek@gazetalubuska.pl Zaktualizowano 
fot. policja
Sprawdziliśmy statystyki. Większość pijanych kierowców jest karana całkiem łagodnie. - I migają się od płacenia zasądzonych nawiązek - mówi szefowa stowarzyszenia, które pomaga ofiarom wypadków.

W tym roku lubuska policja zatrzymała już ponad 2 tys. pijanych kierowców. Jedni mieli ledwo powyżej pół promila, inni około czterech. Sprawdziliśmy wczoraj, jaka spotkała ich kara (dane z gorzowskiego Sądu Okręgowego).

Większość dostała... kilkusetzłotową grzywnę, wyrok w zawieszeniu i zakaz prowadzenia na kilka lub kilkanaście miesięcy. Czasami - dodatkowo - nazwiska kierowców były publikowane w gazetach (m.in. w ,,GL''). Tymczasem prawo pozwala wlepić piratowi kilka tysięcy złotych kary i wsadzić do więzienia na dwa lata.

Roboty za szaleństwa

Dlaczego kierowcy złapani na jeździe po alkoholu są tak ulgowo traktowani? Rzecznik gorzowskiego Sądu Okręgowego Roman Makowski zapewnia, że to mylne wrażenie. I wylicza: - W tym półroczu dziesięciu kierowców dostało karę pozbawienia wolności bez zawieszenia. 74 musiało wykonać prace społeczne. Sąd za każdym razem bierze pod uwagę okoliczności sprawy i dlatego wyroki się od siebie różnią.

Ale nie zmienia to faktu, że cała reszta z 572 pijanych i już osądzonych wykpiła się grzywną lub (a czasami i) karą w zawieszeniu. - To w większości bardzo łagodne kary, wręcz śmieszne w porównaniu do potencjalnego zagrożenia. Nic dziwnego, że wielu z tak ukaranych kierowców ponownie siada za kółkiem po alkoholu - mówi Grażyna Sętkowska, prezes gorzowskiego stowarzyszenia poszkodowanych w wypadkach drogowych.

Jej zdaniem należałoby nie tylko zaostrzyć wyroki, ale też częściej karać piratów np. robotami publicznymi. - Tak, by kierowca musiał nie tylko opłacić, ale też odpracować swoje winy. Najlepiej w widocznym miejscu i rzucającym się w oczy stroju. Takie publiczne potępienie dla wielu byłoby większą przestrogą niż wizja zapłacenia grzywny i utrata prawa jazdy. Tylko jest jeden warunek: kara powinna być nieuchronna i szybko wymierzona.

Migają się jak mogą

Jej stowarzyszenie pomaga rodzinom ofiar m.in. pijanych kierowców. Pieniądze na tę pomoc bierze z tzw. nawiązek, które czasami sądy orzekają na rzecz stowarzyszenia właśnie od pijanych kierowców. - Niech pan sobie wyobrazi, że bez gadania i w terminie płaci je może 10 proc. sprawców. Reszta miga się, jak tylko może. A my jesteśmy wobec nich bezradni - mówi G. Sętkowska.

Wolontariusze wysyłają listy z przypomnieniem o nawiązce, ale to nie daje rewelacyjnych efektów. Kierowcy regulują długi dopiero gdy stowarzyszenie pogrozi odwieszeniem wyroku. - Byłoby lepiej, gdybyśmy mogli opłacić komornika, ale nie możemy tego robić za pieniądze, które dostaliśmy po sądowych wyrokach - mówi prezes Sętkowska.

Jednak łagodne kary dla pijanych kierowców to nie tylko problem w woj. lubuskim. Podobnie orzekają sądy w innych województwach. Można o tym przeczytać m.in. na portalu pijanikierowcy.pl. Użytkownicy tej strony proponują zaostrzyć kary dla pijanych kierowców. Najdalej idzie chyba internauta Marcin.Siara. Pisze tak: ,,Mój pomysł na walkę z pijakami za kółkiem jest dość prosty ale kontrowersyjny. I nie wydaje mi się by było możliwe wprowadzenie go w naszym kraju. Mianowicie sprawca wypadku śmiertelnego powinien być sądzony za zabójstwo! Sprawca wypadku (poszkodowani leczeni powyżej 7 dni) za usiłowanie zabójstwa. Sprawca kolizji oraz prowadzący po pijaku od np.8 do 12-15 lat więzienia. Do tego wszystkiego: dożywotni zakaz kierowania jakimikolwiek pojazdami, podanie do publicznej wiadomości personaliów, zarekwirowanie samochodu, którym jechał pijak, bez względu na to czy to jego auto czy nie!
Ale nie może być tak, że będziemy tylko prowadzić represję. Ważna jest także prewencja. I tak: każdy kursant, by być dopuszczonym do egzaminu na prawo jazdy, powinien odbyć np.5-10 h pracy w fundacjach, stowarzyszeniach itd. itp. pomagającym ofiarom wypadków drogowych oraz ich rodzinom. Byłoby takie psychologiczne działanie na osoby, które jeszcze prawka nie mają. Ale w ten sposób można wymóc na niektórych myślenie ,,do czego może doprowadzić moje niemyślenie''.

Ponadto uważam, że każdy kierowca mający już prawko powinien co jakiś czas (5-10lat) przechodzić badania psychologiczne oraz kursy doskonalenia jazdy. Badania powinny - oprócz testów - zawierać także bezpośrednią rozmowę z psychologiem bądź z psychiatrą, by jak wyłapać tych, których psychika nie pozwala na prowadzenie samochodu. Tutaj pewnie będzie wielu przeciwników bo koszty. Ale co kilka lat chyba można sobie pozwolić na koszty? Poza tym koszty także mogą spowodować myślenie. Bo skoro coś mnie dużo kosztowało, to dlaczego mam to stracić?''

To wyszło z badania

Przed rokiem badania na temat społecznego odbioru kar dla pijanych kierowców zleciła Rzeczpospolita. Okazało się, że niemal 90 proc. ankietowanych uważa, że kierowcy nie powinni przed jazdą pić choćby kropli alkoholu. 84 proc. jest zdania, że kary dla pijanych piratów są zbyt łagodne. Jakie mamy pomysły na kary? 71 proc. chciałoby odbierania prawa jazdy, 46 proc. kary grzywny, a 37 proc. radzi karać pijanych kierowców pracami społecznymi. 28 proc. zaproponowało konfiskatę auta.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
szczupaczek

Tylko de-bil wsiada za kierownice po alkoholu

G
Gość
W dniu 21.10.2009 o 10:11, Corve napisał:

Może warto sprawdzić fundusze tych stowarzyszeń pomocy poszkodowanym w wypadkach? Co oni robią z kasą i ile kosztuje ich działalność? To może być ciekawy temat!



Jestem członkiem zarządu takiego stowarzyszenia. Pieniądze, które dostajemy z nawiązek i 1% podatku (jeśli coś dostaniemy) wydajemy na zapomogi, pożyczki i pomoc prawną oraz psychologiczną. Ponosimy również koszty utrzymania lokalu i medii (telefonu, bo komputera nie posiadamy). Często brakuje nam pieniędzy na sam czynsz, a zarząd pracuje charytatywnie. Moglibyśmy pracować, jak wolontariat, ale brak funduszy na ubezpieczenia.
Życzę wszystkim (zwracają się do nas ludzie z całej Polski), by nie musieli korzystać z pomocy stowarzyszeń poszkodowanych w wypadkach. Życzę również zdrowia i trzeźwych oraz zrównoważonych kierowców na drogach!
~kierowca~

ale też nie możemy bronić ludzi co wsiadają po pijanemu za kierownicę ale prawo powinno się zmienić bo ta forma co teraz funkcjonuje to jeden wielki absurd

przyjrzyjmy się prawu w innych krajach UE i bierzmy z nich przykład

paranoją jest to ze jak złapią cie rowerem to tracisz prawojazdy a pomyślał ktoś o kierowcach zawodowych co on ma zrobić jeżeli jest jedynym żywicielem rodziny pojechał z kolegą na wycieczkę rowerową wypili browara i tu nagle caly swiat mu sie zawala bo straci ptawojazdy moim zdaniem kary powinny być powiązane ze srodkiem lokomocji

e
enter.00

Jestem za karaniem kierowców jeżdżących pod wpływem, ale głosy niektórych internautów dot. rekwirowania aut to ciężka przesada. Auto może być własnością pracodawcy, auto moze być własnością banku, auto może być w leasingu, a często auto to dorobek życia dwojga małżonków! Więc jeżeli jedno z małżonków jedzie pod wpływem to powinien ponieść karę. Dlaczego drugi małżonek ma być karany finansowo za przestępstwa drugiego cżłowieka - nie może być mowy o odpowiedzialności wspólnej - majątkowej, bo niby czemu? Jeżeli np. ojciec pożycza synowi auto a ten jedzie po pijaku i chwyci go policja to czemu ojciec ma odpowiadać finansowo za wybryki pełnoletniego syna? Jeżeli jeszcze auto służy do celów zarobkowych to ojciec winien umrzeć z głodu, bo zabiorą mu auto?
A współwłasność w firmie? Ktoś pomyślał o tym. Np. 3 właścicieli firmy. Jeden z nich jedzie po pijaku. Policja chwyta delikwenta i rekwiruje auto. Firma ma upaść bo zostaje pozbawiona środka transportu? Facet siedząc w kiciu nie spłaci przecież tego auta pozostałym wspólnikom!
Rekwirowanie auta to chore pomysły osób, które nie są w stanie dostrzec złożoności problemu...

P
Przedstawiciel Handlowy

Wypowiedź internauty, zamieszczona w artykule jest dla mnie w sużej mierze absurdem. Dlaczego ? Ponieważ zabrakłoby miejsc w aresztach dla tych osób. Jak najbardziej jestem za robotami publicznymi. Rekwiracja auta, którego nie jest się właścicielem - lekkie przegięcie. Jeśli zaś chodzi o badania doskonalące jazdę to, po co mi one ? Jeżdzę codziennie autem ok 100 km. Po co mam wydawać około 500-1000 zł co kilka lat na takie kursy ? Wystarczy mi praktyka na drodze - to ona uczy jak się powinno jeździć. Badania psychotechniczne są kolejną pomyłką. Pomyłką nie dlatego, że są ale pomyłką dlatego, że większość osób (nawet z zaburzeniami) je przechodzi bez problemu. No ale pieniądze wyrzucone w błoto.

To jest moje zdanie i macie prawo się z nim nie zgadzać ale ten cytat internauty jest moim zdaniem "wymysłem osoby nie mającej do czynienia za dużo z samochodem i ciężkimi warunkami życia"

Nie zmienia to jednak faktu, że w 100 % jestem przeciwny wsiadaniu za kółko po spożyciu jakiejkolwiek dawki alkoholu.

o
ofiara
W dniu 21.10.2009 o 10:11, Corve napisał:

Może warto sprawdzić fundusze tych stowarzyszeń pomocy poszkodowanym w wypadkach? Co oni robią z kasą i ile kosztuje ich działalność? To może być ciekawy temat!



Korzystałam z pomocy takiej firmy- ZUPEŁNIE za darmo. Wprawdzie otrzymałam tylko zwrot kosztów na które miałam rachunki, ale dobre i to. Nie pobrali nawet najmniejszej prowizji.A inni ( czyt. prywtne kancelarie itp.) chcieli za to samo nawet 30%.
Natomiast inną sprawą jest postawa firm ubezpieczeniowych, które zachowują się jak najprawdziwsi obrońcy pijanych kierowców, mnożą przeszkody i "wykańczają " ... ofiary . Np. niby należy się zwrot kosztów nagrobka, ale najpierw trzeba przedstawić rachunek. Tylko skąd wziąć pieniądze na nagrobek, jak człowiek jest " spłukany" i zadłużony ponieważ ratował ofiarę wypadku, płacił za wszystko i naprawdę ma już tylko długi .... No i jeszcze pozostaje pytanie, kto pamięta o rachunkach w obliczu konania najbliższej osoby.
X
Xel

Niestety, prawda jest taka, że mamy społeczeństwo o niesłychanym poziomie hipokryzji. Wszyscy są żądni krwi, wszyscy są niesłychanie surowi, ale tylko wtedy gdy nie dotyczy to ich osobiscie lub ich rodziny. Jeżdzenie po alkoholu to ogromny problem, ale niestety surowsze karanie nie załtwia problemu. Niestety "dziennikarze" GL nie są zainteresowani jak jest to załtwiane w innych krajach, jakie metody są stosowane itp itd. Lepiej, jest walnąc ogromny tytuł (nalepiej pięć razy jak to było o Lekarzu ), podburzyć troche tłum. Szczytem, żenady są artyluły typu "pił i wyszedł za kaucją". Z polskiego więzienia nie można wyjść za kaucją. Za kaucją można tylko wyjść z aresztu do sprawy.

Nie mówiąc już o tym że większość pijaków złapanaych przez naszą dzielną policję to rowerzysci jadący spokojnie chodnikiem, lub scieżką po 2 piwkach. Z obecnym ustawodastwem nie ma różnicy - więc po co wracac rowerem z grilla ? , ludzie wracają samochodem bo i tak w razie kontroli zostaną potrakotowani tak samo. Na zachodzie (niemcy, holadnia , dania) takie zachowania są dpuszczane - pijesz w barze, nie jedź samochodem, weż rower i spokojnie wróć do domu. Nie mówie oczywiscie o wiejskich "Batmanch" jadących od krawężnika do krawężnika na nieoświetlonym rowerze.

Proponuje przyjżeć się innym krajom. Dlaczego tam mimo, że kary są mniej surowe niż obecnie w Polsce, zdecydowanie mniej ludzi jeździ pod wpływem ?

Dodatkowo takie traktowanie sprawy powoduje fałszywe złudzenie wśród czytelników, że tylko pijani kierowcy powodują wypadki i póki jężdza trzexwi nic im nie grozi, . Niestety prawda jest tak, że alkohol jest któryms dopiero którąs przyczyną wypadków. Prędkość i wymuszenie pierszeństwa razem są przyczynami większości wypadków (również tych smiertelnych), lecz to jakoś nie spotyka się z społecznym potępieniem.

C
Corve

Może warto sprawdzić fundusze tych stowarzyszeń pomocy poszkodowanym w wypadkach? Co oni robią z kasą i ile kosztuje ich działalność? To może być ciekawy temat!

h
hanka

Mieszkam na wsi, tu policja odwiecznie ściga pijaczków którzy cały dzień siedzą pod sklepem a później z rowerem wracają do domu, to dla nich jest pijany kierowca bo prowadzi rower, to oni dostają mandaty a później odsiadują wyroki bo nie mają z czego zapłacić. Jeden wielki absurd. Jestem za karaniem i łapaniem pijaków, ale utrzymanie ich w więzieniu kosztuje, czemu nie odpracują tej kary, tylko jeszcze pieniądze na nich wydajemy. Dla nich to żadna kara, śmieją się kto z kim się w celi na wakacjach spotka. Ciekawe czy tak by było wesoł gdyby się dowiedzieli że spotkają się w innych okolicznościach, kiedy nie były by to wakacje a ciężka praca.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3