Prywatny samolot rozbił się na Bałtyku. "Pilot zgłaszał problem tuż po starcie"

OPRAC.:
Anna Piotrowska
Anna Piotrowska
Szwedzka Administracja Morska podjęła działania ratownicze, gdyż samolot przeleciał w pobliżu Gotlandii a następnie zmierzał w kierunku Łotwy. Zdjęcie ilustracyjne.
Szwedzka Administracja Morska podjęła działania ratownicze, gdyż samolot przeleciał w pobliżu Gotlandii a następnie zmierzał w kierunku Łotwy. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Wikipedia/ Adrian Pingstone/ Domena publiczna
Prywatny samolot Cessna 551 z czterema osobami na pokładzie rozbił się w niedzielę po południu nad Morzem Bałtyckim w pobliżu wybrzeża Łotwy. O katastrofie poinformowało w niedzielę wieczorem centrum ratownictwa Szwedzkiej Administracji Morskiej. Jak podkreślono, nie ma nadziei, aby ktoś przeżył wypadek. – Łotewska armia jest zaangażowana w operację ratunkową – przekazał z kolei minister obrony Łotwy Artis Pabriks.

Minister obrony Łotwy poinformował, że w związku z wypadkiem prywatnego samolotu, który w niedzielę rozbił się na morzu w okolicach miasta Windawa (łot. Ventspils) na zachodzie Łotwy, skontaktował się z szefem MSW Kristapsem Eklonsem.

Zaznaczył, że w akcji ratunkowej bierze udział łotewska armia, która wykorzystuje statek ratowniczy Astra.

Samolot spadł ok. 4 mil na północny zachód od Windawy – pisze portal Delfi. – Po 20 minutach na miejsce katastrofy przybył statek straży przybrzeżnej, który będzie kontynuować poszukiwania. Zaangażowane są też helikoptery ze Szwecji i Litwy – przekazał Peteris Subbota ze Straży Przybrzeżnej Marynarki Wojennej Łotwy.

Na pokładzie były cztery osoby

Wcześniej centrum ratownictwa Szwedzkiej Administracji Morskiej podało, że prywatny samolot Cessna 551 z czterema osobami na pokładzie rozbił się w niedzielę po południu na Morzu Bałtyckim w pobliżu wybrzeża Łotwy.

Według gazety "Dagens Nyheter", lecący z Hiszpanii samolot miał wylądować w Kilonii w północnych Niemczech, ale nieoczekiwanie kontynuował lot na dużej wysokości nad Bałtykiem. Interweniowały niemieckie i duńskie myśliwce, których piloci nie zaobserwowali nikogo w kokpicie Cessny. Z samolotem nie było także kontaktu radiowego.

Problem z ciśnieniem w kokpicie

Jak podały źródła łotewskie, samolot był zarejestrowany w Austrii. Niemiecki "Bild" poinformował, że na pokładzie oprócz pilota była kobieta, mężczyzna oraz dziecko. Według gazety, w trakcie lotu nastąpił problem z ciśnieniem w kokpicie. Łotewski portal Delfi podał, że pilot zgłosił problem z ciśnieniem tuż po starcie. Kontakt z nim stracono po opuszczeniu przez samolot przestrzeni nad Półwyspem Iberyjskim.

Źródło:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Prywatny samolot rozbił się na Bałtyku. "Pilot zgłaszał problem tuż po starcie" - Portal i.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie