Przecież karę anulowali!

ARTUR MATYSZCZYK (68) 324 88 34 amatyszczyk@gazetalubuska.pl
Zapłaciłeś za jazdę bez biletu miejskim autobusem i masz na to potwierdzenie? Zakład komunikacji anulował twoją karę? To nic. Firma windykacyjna i tak każe ci płacić ponownie.

- Skandal! Granda! Jaki oni muszą mieć bałagan? - mówią podenerwowani zielonogórzanie, którzy w sprawie firmy windykacyjnej z Łodzi przychodzą do redakcji od tygodnia. Jako pierwszy odwiedził nas Zdzisław Gardyński.

Przecież karę anulowali!

TU DZWOŃ

Pasażerowie, którzy mieli anulowany lub zapłacony mandat za przejazd bez biletu MZK w Zielonej Górze, a są wzywani do jego zapłaty, powinni się zgłosić do Miejskiego Zakładu Komunikacji przy ul. Chemicznej 8, tel. (68) 452 04 50.

Cztery lata temu w drodze do pracy pan Zdzisław wskoczył do odjeżdżającego autobusu linii 21. Bilet miał przygotowany w dłoni, ale kasowniki były zablokowane. Kontrolerzy już sprawdzali pasażerów. Sprawdzili i jego. Wlepili mu mandat. A gdy na drugi dzień wszystko opowiedział dyrekcji zakładu komunikacji, ta anulowała karę.
Cóż z tego, skoro kilka dni temu Czytelnik dostał z firmy windykacyjnej... ponaglenie do zapłaty mandatu. - I to z odsetkami. Wyliczyli mi 150 zł. Na dodatek straszą sądem. Przecież to jest nie do pomyślenia, żeby po czterech latach tak ludzi męczyć - mówi zielonogórzanin.

Potwierdzenie to za mało?

Również Jadwiga Żółtkiewicz nie przebierała w słowach w rozmowie z nami. - Bałagan? Oni tam mają chyba co innego! Ale nie będę przeklinać - mówi.
A co ją tak wzburzyło? Cztery lata temu kontrolerzy przyłapali jej wnuka, jak jechał na gapę. Za wybryk nastolatka babcia zapłaciła od razu. Niestety, i do niej dotarło pismo z łódzkiej firmy, wzywające do zapłaty mandatu.
- Mam potwierdzenie, że już to zrobiłam - mówi pani Jadwiga i wymachuje kwitami, na których jest czarno na białym, że karę zapłaciła w całości w terminie.

Nie muszę się tłumaczyć

No właśnie, co takiego się stało, że firma windykacyjna ściga niewinnych ludzi? - Zawiniła ponoć nowo przyjęta pracownica w łódzkiej firmie. Wyciągnęła niezapłacone wezwania i nie patrząc na to, że niektóre zostały anulowane, wysłała je do wszystkich ludzi - wyjaśnia dyr. Miejskiego Zakładu Komunikacji w Zielonej Górze Barbara Langner.
Zatelefonowaliśmy do firmy windykacyjnej. - Nie będę się na ten temat wypowiadała - powiedziała pracownica, która nawet nie chciała ujawnić swego nazwiska. - A jest ktoś kompetentny, kto wyjaśni te pomyłki? - nie dawaliśmy za wygraną. - Nie ma. Dlaczego? Nie muszę się tłumaczyć - usłyszeliśmy.
Langner zapewniła nas, że rozmawiała z przedstawicielami firmy Arsen i zwróciła im uwagę na błędy. Do sprawy wrócimy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie