Przedszkola nie idą pod młotek

Dorota Nyk 76 835 81 11 [email protected]
Prezydent Jan Zubowski na konferencji prasowej poinformował, że jednak zmienił decyzję
Prezydent Jan Zubowski na konferencji prasowej poinformował, że jednak zmienił decyzję Dorota Nyk
Prezydent Jan Zubowski pod naciskiem rodziców jednak odstąpił od pomysłu sprzedawania w przetargu budynków dwóch głogowskich przedszkoli. Zdecydował, że dotychczasowi właściciele będą mogli je przez rok wynajmować od gminy.

Rodzice dzieci z przedszkoli Promyk przy ul. Budowlanych oraz Jarzębinka przy ul. Gwiaździstej mogą odetchnąć, przynajmniej chwilowo. Istniała bowiem obawa, że budynki, które miasto od dziesięciu lat nieodpłatnie użyczało właścicielom przedszkoli, po przetargu trafią w ręce osób, które wcale nie zechcą tam prowadzić takiej działalności.

Dziś uczy się w nich około 200 dzieci. Prezydent cały czas tłumaczył swój pomysł, że chodzi mi o interes gminy oraz o sprawiedliwość i równe traktowanie. Bo są jeszcze cztery inne prywatne przedszkola, których właściciele muszą ponosić także koszty dzierżawy budynków.

- Przyznaję, że były u nas inne osoby prowadzące takie placówki i skarżyły się, że ledwo wiążą koniec z końcem - powiedziała naczelniczka wydziału edukacji Hanna Żmuda. - Zwracały nam uwagę, że nie wszyscy właściciele przedszkoli są traktowani równorzędnie.

Prezydent na zwołanej w piątek konferencji prasowej ogłosił swoją decyzję, która - jego zdaniem - powinna zadowolić i uspokoić rodziców. Odstąpił od pomysłu sprzedaży budynków, zaproponuje dotychczasowym właścicielom przedszkoli wynajm zajmowanych dotąd bezpłatnie budynków w drodze bezprzetargowej - od 1 września br. do końca lipca 2013 roku.

Latem tego roku ogłosi przetarg nieograniczony na dzierżawę tych budynków na działalność przedszkolną od 1 sierpnia 2013 do 31 lipca 2015. Potem, jego zdaniem, nie wiadomo, czy aż tyle przedszkoli będzie w Głogowie potrzebnych, gdyż dzieci jest coraz mniej.

- Rozumiem wasze obawy - powiedział Jan Zubowski rodzicom, którzy przyszli na konferencję. - Mam nadzieję, że moja decyzja uspokoi rodziców i dzieci.
Przedstawiciele rodziców powiedzieli nam, że wypracują wspólne stanowisko i poinformują o nim media, ale wyraźnie widać po nich było ulgę. Decyzja prezydenta nie zadowoliła jednak właścicielek tych dwóch przedszkoli: posłanki PO Ewy Drozd oraz Lidii Hryciuk.

- Po co przetarg na dzierżawę? - pytała Ewa Drozd. A prezydent Zubowski odpowiadał: Kwestią priorytetową są równe prawa dla wszystkich. Chcemy, aby każdy mógł wystartować do przetargu i kto go wygra, ten będzie mógł tam prowadzić przedszkole. Proponujemy cenę wyjściową 5,50 zł za metr.

Bardzo zdenerwowała się dyrektorka Jarzębinki Lidia Hryciuk. Uważa, że to ona napracowała się na dobre imię swojego przedszkola, a ktoś, kto za półtora roku wygra przetarg na dzierżawę, będzie mógł spijać po niej śmietankę.

- Czuję się szykanowana. Wy sobie państwo robicie rozgrywki polityczne, a ja nie mam nic wspólnego z polityką - powiedziała zdenerwowana Lidia Hryciuk. - Ciężko pracowałam i teraz zostałam podeptana. Nie wiem dlaczego, nie rozumiem. Rozumiem tylko, że na to wszystko patrzy młodzież, patrzą dzieci.

Na koniec powiedziała, że już nie chce startować w przetargu, że dziękuje. Potem jednak, kiedy jej emocje opadły, powiedziała, że się zastanowi.

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie