Przedszkola po znajomości nie będzie

Alicja BogielZaktualizowano 
Janusz Kubicki. Ma 38 lat, jest absolwentem zarządzania i marketingu w WSI w Zielonej Górze
Janusz Kubicki. Ma 38 lat, jest absolwentem zarządzania i marketingu w WSI w Zielonej Górze fot. Mariusz Kapała
Rozmowa z prezydentem Januszem Kubickim

- Zapytam za tekstem piosenki - czy wszystkie dzieci nasze są...?
- Oczywiście, wszystkie dzieci są nasze...

- Ale...
- Ale ja jestem prezydentem Zielonej Góry. I muszę dbać o młodych zielonogórzan oraz o finanse tego miasta.

- I dlatego chce pan wyrzucić z miejskich przedszkoli dzieci z gminy Zielona Góra?
- Nie będziemy wyrzucać dzieci z przedszkoli. Chcemy jedynie, by wójt, a także samorządowcy z innych gmin, zapłacili koszty utrzymania w naszych placówkach młodych mieszkańców tych miejscowości. Szacujemy, że do naszych przedszkoli uczęszcza około 300 dzieci spoza miasta. A tymczasem zielonogórzanie nie mogą korzystać z przedszkoli, bo brakuje miejsca. Co oznacza, że to oni są dziś dyskryminowani. Dopłacamy do każdego dziecka w przedszkolu ponad pięć tysięcy złotych rocznie. Czyli 1,5 mln zł wydajemy na przedszkolaki spoza miasta. I to są pieniądze zielonogórzan.

- Ale wyliczenia rozpoczęliście dopiero wtedy, gdy okazało się, że potrzebne jest jeszcze jedno przedszkole w naszym mieście. Na które nie znaleźliście pieniędzy.
- To chyba zarzut do poprzednich władz miasta, że wcześniej nie rozmawiały z wójtami i burmistrzami na ten temat. Też uważam, że to dziwne. Można by to nawet określić działaniem na szkodę zielonogórzan.

- Wójt nie zamierza jednak dopłacać do utrzymania "swoich" pociech w naszych przedszkolach. I co pan z tym zrobi?
- Wójt tłumaczy, że ma miejsca w gminnych przedszkolach, nie będzie więc płacił na utrzymanie miejskich placówek. Ale tu chodzi przecież o mieszkańców gminy. Którzy zapisują swoje dzieci do zielonogórskich przedszkoli. Chociażby dlatego, że gminna placówka leży po drugiej stronie miasta. Może to oni powinni więc przekonać władze gmin, by podpisały porozumienie z naszym samorządem.
- Jakoś wątpię w to, że ktoś będzie dopłacał nam do budżetu, skoro nie musi.
- A ja wierzę, że dojdziemy do porozumienia.

- A jeśli nie? Nie będziemy przyjmować dzieci spoza miasta do naszych placówek?
- Tak jak już mówiłem, nikogo z przedszkoli nie wyrzucimy. Ale przy następnym naborze do grup przedszkolnych pierwszeństwo będą mieć dzieci, których rodzice mieszkają w Zielonej Górze i tu płacą podatki.

- No to zaczną się znów zapisy po znajomości, meldowanie dzieci u cioci z Zielonej Góry...
- Podkreślam, decydować będzie miejsce zamieszkania rodziców, nie dziecka. A przyjmowania po znajomości nie będzie, bo chcemy stworzyć system naboru.

- I w ten sposób unikniecie konieczności budowy przedszkola?
- Chcemy tworzyć przedszkola, ale małe, w nowych budynkach, na osiedlach mieszkaniowych. W przyszłym roku powstanie kilka oddziałów przy ul. Waszczyka. Chcemy, by były to niepubliczne placówki, co bynajmniej nie oznacza, że nie będziemy im płacić dotacji na dzieci. Wręcz przeciwnie. Takie placówki łatwo zbudować i łatwo zamknąć...

- Dziękuję.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

D
Darek

I znowu mamy przykład działania absurdu. (patrz powyżej)
Witam. Czy ta cała akcja to znowu nie jest obraz niekompetencji urzędników "Może to oni powinni więc przekonać władze gmin, by podpisały porozumienie z naszym samorządem.". Co się dzieje, znowu mamy przykład iż nasi decydenci nie mogą się dogadać między sobą, a cierpią mieszkańcy. Czy to nie kolejna forma szantażu której zakładnikami jesteśmy my sami. Zaś odnośnie podatków to w głównej mierze wpływy do budżetu wnoszą firmy w których pracują rodzice dzieci także spoza Zielonej Góry, więc może wchodźmy w dalszy absurd skoro miasto utrudnia wykonanie pracy tym osobą to niech firmy część podatku płacą gdzie indziej?
Darek T.

i
iga

Szkoda że moje dziecko (zielonogórzanin) dzięki BEZNADZIEJNEMU naborowi elektronicznemu nie dostało się do żadnego przedszkola. Listy rezerwowe to czyste "kolesiostwo " i jedne wielkie oszustwo. Przykro dowiedzieć się, że takie sytuacje miały miejsca - w takim razie jakie były kryteria przyjmowania dzieci do przedszkoli? To wielce zastanawiające. Jak uważacie?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3