Przerażające prognozy zmian klimatycznych. Czarne scenariusze dla Polski i świata to wcale nie tak odległa przyszłość

JK
Jeśli nic nie zrobimy, by powstrzymać zmiany klimatyczne, w ciągu najbliższych lat zmieni się nie tylko pogoda, ale także ziemska fauna i flora. Skutki mogą być katastrofalne i to wcale nie w dalekiej przyszłości, lecz już w 2050 roku. Czarny scenariusz dotknie nie tylko Polskę, ale cały nasz glob, prowadząc do zagłady wielu istnień. Za większość negatywnych zmian odpowiada postępujące globalne ocieplenie. Co nas czeka, jeśli już dziś nie zaczniemy mu przeciwdziałać? W galerii przedstawiamy fakty, które prezentują naukowcy w debacie nad przyszłością naszej planety.

Coraz mniej czasu

Zmiany klimatu to nie odległy problem, którym będą martwiły się dopiero wnuki naszych wnuków. To problem, który dotnie nas, czytających ten tekst. Czasu na działanie jest niewiele - jeśli nic nie zrobimy, poważne skutki zmian odczujemy już w połowie wieku. Niestety, jest się czym martwić. Autorzy kampanii społecznej „Co z tą wodą?”, organizowanej przez Koalicję Klimatyczną, zaznaczają:

Intensywne opady deszczu, podtopienia i powodzie, niebezpieczne burze i huraganowe wiatry to tylko niektóre ekstremalne zjawiska pogodowe, które coraz częściej występują w Polsce. Jednocześnie gwałtowne deszcze nie rozwiązują problemu suszy. Do tego wszystkiego przyczynia się pogłębiający się kryzys klimatyczny.

Jak podkreślają autorzy inicjatywy, o tym, że sytuacja jest dramatyczna, nie trzeba nikogo przekonywać. Wyjątkowo niski poziom wody w rzekach czy wielki pożar w Biebrzańskim Parku Narodowym to widoczne ostrzeżenia - już teraz, w Polsce - których nie możemy zlekceważyć.

Porozumienie paryskie ratunkiem dla planety?

Komisja Europejska chce, aby do 2050 r. Europa stała się neutralna dla klimatu. Jaki jest główny cel? Został on opisany w porozumieniu paryskim, do którego przystąpiło prawie 190 krajów. Rządy osiągnęły porozumienie w kwestii:

  • długoterminowego celu, jakim jest utrzymanie wzrostu średniej temperatury na świecie znacznie niższego niż 2°C powyżej poziomu sprzed epoki przemysłowej
  • dążenia do tego, by ograniczyć wzrost do 1,5°C, gdyż znacznie obniżyłoby to ryzyko i skutki zmiany klimatu
  • konieczności jak najszybszego osiągnięcia w skali świata punktu zwrotnego maksymalnego poziomu emisji – przy założeniu, że krajom rozwijającym się zajmie to dłużej
  • doprowadzenia do szybkiej redukcji emisji zgodnie z najnowszymi dostępnymi informacjami naukowymi, aby osiągnąć równowagę między emisjami i pochłanianiem gazów cieplarnianych w drugiej połowie XXI wieku.

Niestety na razie realizacja założeń porozumienia nie wydaje się być priorytetowym punktem w działaniu rządów. Co nas może czekać w najgorszej wersji wydarzeń, jeśli nie ograniczymy emisji dwutlenku węgla i nie zatrzymamy szybkiego wzrostu średnich temperatur? Przeczytaj w galerii.

Czytaj także:

Meszki bolimuszki utrapieniem wakacji

Wideo

Materiał oryginalny: Przerażające prognozy zmian klimatycznych. Czarne scenariusze dla Polski i świata to wcale nie tak odległa przyszłość - Dziennik Zachodni

Komentarze 76

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Magazynowanie energii wodą zakumulowaną w zbiornikach elektrowni wodnych i macie najlepszą okazję do budowania zbiorników wody i przy tym elektrowni szczytowo-pompowych .Dla gospodarki, p.powodziowych, turystyki.

Zalety Elektrowni wodnej i elektrowni szczytowo-pompowej:

* energia wody to odnawialne źródło energii

* budowanie sztucznych zbiorników pomniejsza ryzyko powodzi

* niewielkie koszta eksploatacyjne

* pełna moc elektrownia może osiągnąć w kilka minut

* eksploatacja w niewielkim stopniu degraduje środowisko naturalne ponieważ hydroenergetyka nie wydziela żadnych gazów cieplarnianych

* źródło energii można gromadzić (za pomocą sztucznych zbiorników wodnych i tam)

* sztuczne rozlewiska daje możliwość uprawiania sportów wodnych

G
Gość

Zgodnie z planami Niemieckimi po wielkich powodziach w 1903 i 1905 r i w ich efekcie wybudowano nowoczesny system zabezpieczający – do 1920 powstał wrocławski węzeł wodny, złożony z kanałów przeciwpowodziowych, 93 km wałów, 11 jazów oraz 10 śluz żeglugowych, mogący poradzić sobie z wodą o przepływie 2200–2400 m³/s (626 cm). System ten sprawdził się podczas powodzi w latach 1975 i 1985, jednak nie uwzględniał kumulacji fal z więcej niż jednej rzeki 3600 m³/s. Niemcy planowali wybudowanie 49 zbiorników na dopływach do rzeki Odry. Pomysł został podchwycony po powodzi w 1997. Ale pozostało na planach. Więc zagrożenie pozostaje.

Nie szanujemy wody jako pitnej i gospodarczej oraz dla rolnictwa. Najmniej w Europie szanujemy wodę a mamy jej tak dużo. Przykład przerwanej budowy elektrowni szczytowo-pompowej w Młotach na rzece Bystrzycy. 3 x 250 MW - współpraca z elektrowniami Turów i Opole.

https://www.google.pl/search?q=elektrownia-szczytowo-pompowa-w-mlotach-gory-bystrzyckie,

G
Gość
4 lutego, 13:46, Gość:

Nic się nie da zrobić taki los czeka ludzi w przyszłości na szczęście

przeżyłem w dobrych czasach nie zazdroszczę wam małolaty dalej

gapcie się w faceboki bo tylko to potraficie jesteście już straceni ?

Ale z kopcenia weglem zrezygnowac nie chcesz co?

V
VIRUS sprzyja przyrodzie.

Jestem innego zdania .

Uziemione samoloty , zmniejszony ruch kołowy , zacumowane w portach statki pasażerskie , to wszystko sprzyja przyrodzie. Już dziś wiedzimy błękitne niebo , codzienne huragany ustały , powietrze jest czystsze .

G
Gość

Nic się nie da zrobić taki los czeka ludzi w przyszłości na szczęście

przeżyłem w dobrych czasach nie zazdroszczę wam małolaty dalej

gapcie się w faceboki bo tylko to potraficie jesteście już straceni ?

G
Gość

Duzo zalezy od nas... Trzeba wypuścić drona w sobotę rano by namierzyła firmy spalające śmieci na swoich terenach. Zbyt drogi wywóz dla przedsiębiorców powoduje gęsty smog, który wiatr nawiewa na osiedla w centrum

G
Głos rozsądku

Link się nie wkleił, wysztarczy wpisać w google "bądź lohasem" i się zapoznać z ideą życia odpowiedzialnego wobec natury

G
Głos rozsądku
29 stycznia, 21:31, Głos rozsądku.:

Pamiętajcie że dużo zależy też od nas, jak dalej będziemy żyć w taki sposób jak teraz tak dalej różne korporacje/firmy/branże będą funkcjonowały jak funkcjonują.

Ograniczmy mięso - zwłaszcza wołowine ze względu na duże zużycie wody, energi oraz zajmowany obszar na hodowle i duże ilości odpadów a przez to wszystko zanieczyszcznie środowiska i emisje CO2 i metanu (GHG) - mniej firm takich będzie (a wiele z nich winnych juz teraz jest m.in. zanieczyszczania wód gruntowych, itp). Ogólnie hodowla takiego mięsa jest mało efektywna jak się spojrzy ile wody, energi, znowu wody (na pasze) i energi (na produkcje paszy) itd itd.

1k wołowiny - 15,8kg GHG i 16000L wody

1kg drobiu juz "tylko" 3900L i 4,6 GHG, roznica spora a takie ilosc wody i CO2 idzie na wiele rzeczy, ogólnie dieta oparta głownie na warzywach, zwyklej wodzie a jak mleko/nabial to zastapione odmiana ekologiczna lub alternatywa moze duzo zdziałać, upadna firmy - tak, wiele musi upasc, trzeba zmienic styl zycia. Mięso brać od lokalnych dostawców (mniej wpływu na srodowisko przez transport).

Rower, pociag i w ostatecznosci autobus (miejmy nadzieje niedlugo elektryczne) zamiast samochodu i samolotu, na wakcje nie trzeba jezdzic co roku 2-3 razy, a jak juz to można mniej i bliżej.

Ograniczyc kupowanie nowych rzeczy, nie wazne czy to ubrania czy elektronika, itp, jak cos moze byc jeszcze uzywane, jest sprawne a np w przypadku elektroniki nie pobiera za duzo pradu - zostawic i naprawic.

Samochod - jak kogos stac to elektryk, a diesle moga pomysles o przesiadce na biodiesel, benzyna na gaz chociaz oba rozwiazania slabe, elektryki jednak lepsze.

Domy - budować pasywne, jak stać to zburzyć stary i postawić nowy, jak nie stać na całkiem nowy - modernizacja istniejącego, nie grzać weglem (eko, miał, obojetnie), gazem czy drewnem a prądem - pompa ciepła (CO), elektryczne ogrzewanie (CWU) fotowoltaika.

Nie kupować w plastiku a jak już to taki który można łatwo utylizować (bezbarwny, PET) lub z odzysku, nie wierzyć w biodegradowalny plastik ale plastik z roślin (wiekszosc plastiku jest z ropy której starczy nam na góra 30-40 lat przy obecnym zużyciu).

Zreszta z ropy jest wiecej niz tylko plastik, chemikalia (domowa, budlowana, przemysłowa), leki, nawozy, na prawde jest tego sporo, ropa to nie tylko paliwo do transportu a alternatyw na razie mało (jak ktoś robi w petrochemii/farmaceutyce niech sie tematem zainteresuje i bije z pytaniami do specjalistów/szefów, zadawać pytania, żądać zmian, finansować badania).

OZE sie nie bać, tak samo atomu, mniej z tego śmierci niż z węgla, paroma ptakami w śmigłach się nie przejmować bo tyle samo ginie uderzająć w szyby w pieknych wierzowcach w których siedzą zarządy firm z branzy węglowej/naftowej. Każdy kto ma dom - 10 KW na dach i spokój z rachunkami - do tego darmowe ładowanie samochodu i w przyslosci rozbudowa.

Trzeba sie samemu zmienić a nie oczekiwać cudów od rządu i firm, one tylko zaczną działać jak im zyski spadną!

Polecam też przeczytać sobie ten artykuł/dokument:

https://www.google.pl/url?sa=t

G
Głos rozsądku.

Pamiętajcie że dużo zależy też od nas, jak dalej będziemy żyć w taki sposób jak teraz tak dalej różne korporacje/firmy/branże będą funkcjonowały jak funkcjonują.

Ograniczmy mięso - zwłaszcza wołowine ze względu na duże zużycie wody, energi oraz zajmowany obszar na hodowle i duże ilości odpadów a przez to wszystko zanieczyszcznie środowiska i emisje CO2 i metanu (GHG) - mniej firm takich będzie (a wiele z nich winnych juz teraz jest m.in. zanieczyszczania wód gruntowych, itp). Ogólnie hodowla takiego mięsa jest mało efektywna jak się spojrzy ile wody, energi, znowu wody (na pasze) i energi (na produkcje paszy) itd itd.

1k wołowiny - 15,8kg GHG i 16000L wody

1kg drobiu juz "tylko" 3900L i 4,6 GHG, roznica spora a takie ilosc wody i CO2 idzie na wiele rzeczy, ogólnie dieta oparta głownie na warzywach, zwyklej wodzie a jak mleko/nabial to zastapione odmiana ekologiczna lub alternatywa moze duzo zdziałać, upadna firmy - tak, wiele musi upasc, trzeba zmienic styl zycia. Mięso brać od lokalnych dostawców (mniej wpływu na srodowisko przez transport).

Rower, pociag i w ostatecznosci autobus (miejmy nadzieje niedlugo elektryczne) zamiast samochodu i samolotu, na wakcje nie trzeba jezdzic co roku 2-3 razy, a jak juz to można mniej i bliżej.

Ograniczyc kupowanie nowych rzeczy, nie wazne czy to ubrania czy elektronika, itp, jak cos moze byc jeszcze uzywane, jest sprawne a np w przypadku elektroniki nie pobiera za duzo pradu - zostawic i naprawic.

Samochod - jak kogos stac to elektryk, a diesle moga pomysles o przesiadce na biodiesel, benzyna na gaz chociaz oba rozwiazania slabe, elektryki jednak lepsze.

Domy - budować pasywne, jak stać to zburzyć stary i postawić nowy, jak nie stać na całkiem nowy - modernizacja istniejącego, nie grzać weglem (eko, miał, obojetnie), gazem czy drewnem a prądem - pompa ciepła (CO), elektryczne ogrzewanie (CWU) fotowoltaika.

Nie kupować w plastiku a jak już to taki który można łatwo utylizować (bezbarwny, PET) lub z odzysku, nie wierzyć w biodegradowalny plastik ale plastik z roślin (wiekszosc plastiku jest z ropy której starczy nam na góra 30-40 lat przy obecnym zużyciu).

Zreszta z ropy jest wiecej niz tylko plastik, chemikalia (domowa, budlowana, przemysłowa), leki, nawozy, na prawde jest tego sporo, ropa to nie tylko paliwo do transportu a alternatyw na razie mało (jak ktoś robi w petrochemii/farmaceutyce niech sie tematem zainteresuje i bije z pytaniami do specjalistów/szefów, zadawać pytania, żądać zmian, finansować badania).

OZE sie nie bać, tak samo atomu, mniej z tego śmierci niż z węgla, paroma ptakami w śmigłach się nie przejmować bo tyle samo ginie uderzająć w szyby w pieknych wierzowcach w których siedzą zarządy firm z branzy węglowej/naftowej. Każdy kto ma dom - 10 KW na dach i spokój z rachunkami - do tego darmowe ładowanie samochodu i w przyslosci rozbudowa.

Trzeba sie samemu zmienić a nie oczekiwać cudów od rządu i firm, one tylko zaczną działać jak im zyski spadną!

G
Głos rozsądku.
6 stycznia, 14:15, Gość:

Obejrzałem flesz w artykule i jestem przerażony ale nie zachodzącymi naturalnymi dla naszej planety cyklicznymi zmianami klimatu lecz poziomem ogłupienia młodych ludzi przez lewackie środowiska naukowe, tzw. autorytety i całą masę oszołomów. Dalsze ograniczanie CO2 w atmosferze spowoduje katastrofę w przyrodzie. Roślinność przestanie rosnąć, plony będą coraz mniejsze, aż człowiek wywoła na całej planecie głód. Z głodu umrze miliardy ludzi, planeta się wyludni. Wszystko to zostanie spowodowane zahamowaniem wzrostu roślin w wyniku braku CO2, gazu niezbędnego do procesów zachodzących w przyrodzie (asymilacja, fotosynteza itp.). Na całej planecie widać gołym okiem zmniejszoną aktywność wulkanów, które przez tysiąclecia były źródłem CO2 na naszej planecie. Znaczne obniżenie stężenia tego gazu spowoduje katastrofę. A więc wychodźcie dalej na ulicę drzeć mordy i ograniczajcie emisję CO2, zgotujecie ludzkości straszny los.

29 stycznia, 12:11, Gość:

co za brednie

29 stycznia, 18:45, Gość:

działalność ekofaszystów bedacych na uslugach koncernow , sprawia ze w Europie śrubuję sie normy emisji. Koncerny zatem przenoszą produkcje tam gdzie nie ma norm i jest taniej. Z tego powodu w ubieglym roku wzrosla o 6% globalna emisja CO2

Następna osobo czytające te brednie, prosze nie słuchaj co tu się piszę, zmiana klimatu jest prawdziwa i jak najbardziej nam zagraża, zamiast obwiniać EU, Niemców czy lewicowe środowiska proponuje samemu zabrać się do roboty, można łatwo, przerzucenie się na rower/komunikacje miejską, samochód elektryczny lub w ostateczności gaz/biodiesel, ograniczanie start ciepłą w domu (ocieplenie dachu, ścian), zmiana źródła ciepła na pompy ciepła fotowoltaika, zbieranie własnej deszczówki by oszczędzać wode, pisanie do gmin o budowe nowych instalacji OZE, budowe zbiorników wodnych do zbierania deszczówki, więcej lasów i zieleni, mniej betonu, domu budować pasywne i energooszczędne z drewna, mniej plastiku a więcej kupować w opakowaniach z recyklingu i nadających się do przetworzenia.

Czy w obliczu zagłady musimy się kłócić i zwalać wine na to jakie ktoś ma upodobania polityczne? Jak nic nie zrobimy nie będzie ani PiSu, ani PO ani lewicy.

P.S. kiedyś głosowałem na PO, potem na konfederacje i PIS więc lewakiem nie jestem, szok normalnie... Ale Lewica teraz jedyna ma plan coś robić a nie głupie ustawy o odleglosci wiatraków od budynków wprowadzac co skutecznie blokuje tą forme. Do tego dorzucić oszczedne życie, oszczednosci wprowadzać w firmach i promować postawy no-waste, ba, nawet wegetarianizm jest dobrą opcją, mięso jest bardzo wodo/energo chłonne i potrzeba dużo ziemi do hodowli, do tego odpady z tego czesto trafiaja do rzek/zbiorników wodnych czy przenikają do gleby zanieczyszczając nasze bardzo ograniczone (jedne z najmniejszych w EU i pod względem świata też niskie) zasoby wód gruntowych.

B
Berg

Propaganda katastrofistów klimatycznych .

G
Gość
6 stycznia, 14:15, Gość:

Obejrzałem flesz w artykule i jestem przerażony ale nie zachodzącymi naturalnymi dla naszej planety cyklicznymi zmianami klimatu lecz poziomem ogłupienia młodych ludzi przez lewackie środowiska naukowe, tzw. autorytety i całą masę oszołomów. Dalsze ograniczanie CO2 w atmosferze spowoduje katastrofę w przyrodzie. Roślinność przestanie rosnąć, plony będą coraz mniejsze, aż człowiek wywoła na całej planecie głód. Z głodu umrze miliardy ludzi, planeta się wyludni. Wszystko to zostanie spowodowane zahamowaniem wzrostu roślin w wyniku braku CO2, gazu niezbędnego do procesów zachodzących w przyrodzie (asymilacja, fotosynteza itp.). Na całej planecie widać gołym okiem zmniejszoną aktywność wulkanów, które przez tysiąclecia były źródłem CO2 na naszej planecie. Znaczne obniżenie stężenia tego gazu spowoduje katastrofę. A więc wychodźcie dalej na ulicę drzeć mordy i ograniczajcie emisję CO2, zgotujecie ludzkości straszny los.

29 stycznia, 12:11, Gość:

co za brednie

działalność ekofaszystów bedacych na uslugach koncernow , sprawia ze w Europie śrubuję sie normy emisji. Koncerny zatem przenoszą produkcje tam gdzie nie ma norm i jest taniej. Z tego powodu w ubieglym roku wzrosla o 6% globalna emisja CO2

G
Gość
6 stycznia, 14:15, Gość:

Obejrzałem flesz w artykule i jestem przerażony ale nie zachodzącymi naturalnymi dla naszej planety cyklicznymi zmianami klimatu lecz poziomem ogłupienia młodych ludzi przez lewackie środowiska naukowe, tzw. autorytety i całą masę oszołomów. Dalsze ograniczanie CO2 w atmosferze spowoduje katastrofę w przyrodzie. Roślinność przestanie rosnąć, plony będą coraz mniejsze, aż człowiek wywoła na całej planecie głód. Z głodu umrze miliardy ludzi, planeta się wyludni. Wszystko to zostanie spowodowane zahamowaniem wzrostu roślin w wyniku braku CO2, gazu niezbędnego do procesów zachodzących w przyrodzie (asymilacja, fotosynteza itp.). Na całej planecie widać gołym okiem zmniejszoną aktywność wulkanów, które przez tysiąclecia były źródłem CO2 na naszej planecie. Znaczne obniżenie stężenia tego gazu spowoduje katastrofę. A więc wychodźcie dalej na ulicę drzeć mordy i ograniczajcie emisję CO2, zgotujecie ludzkości straszny los.

co za brednie

G
Gość
28 stycznia, 23:43, Gość:

Co za bełkot LEWACKI nie puszczać bąków bo Co wzrośnie

i przez takich głupków co nie uwierzą dopóki ich prawda nie kopnie w doope wszyscy mają przerąbane

G
Gość

Co za bełkot LEWACKI nie puszczać bąków bo Co wzrośnie

Dodaj ogłoszenie