Przewodniczący odpowiada na fałszywe zarzuty

Lucyna Makowska
- Działania Fundacji, która współpracuje z gminą, jej bezpodstawne oskarżenia naruszają moje dobre imię- mówi Marek Tracz.
- Działania Fundacji, która współpracuje z gminą, jej bezpodstawne oskarżenia naruszają moje dobre imię- mówi Marek Tracz. Lucyna Makowska
Udostępnij:
Szef Rady Gminy Brody skarży do prokuratury Ekologiczny Serwis Prawny z Krakowa za składanie fałszywych oskarżeń pod jego adresem.

Przypomnijmy, Markowi Traczowi zarzucono w doniesieniu do CBA, (o którym pisaliśmy 19 sierpnia), m.in. korupcję, działanie na szkodę gminy, oraz przekroczenie uprawnień. Z tego że przewodniczący rady jest pracownikiem Elektrowni Dychów, którą przejęła PGE Gubin, przeciwnicy odkrywki, już wcześniej czynili mu zarzuty. M. Tracz tłumaczył że pracuje w tej firmie od 20 lat i w tym okresie szefostwo zmieniało się kilka razy, nie wystarczył. Autorzy informacji przesłanej do CBA sugerują przyjęcie przez przewodniczącego, korzyści osobistej od PGE w formie obietnicy awansu zawodowego w zamian za przychylność rady w kluczowych dla inwestora rozwiązań, który chce na terenie gmin Gubin i Brody wybudować kopalnię i kompleks energetyczny.

Działania Fundacji Ekologiczny Serwis Prawny, która doradza wójtowi, na podstawie w podpisanej umowy o współpracy naruszają moje dobre imię- zaznacza M. Tracz - Zwłaszcza, że wszystkie zarzuty dotyczące rzekomego łamania przeze mnie procedur wyjaśniał organ nadzorczy, tj. wojewoda lubuski. Żadnego złamania prawa mi nie zarzucono, na co są dokumenty. Zarzut przyjęcia korzyści jest całkowicie zmyślony, bo Fundacja nie wykazuje żadnego nawet najmniejszego dowodu, który mógłby to potwierdzać.

Doniesienie zbiegło się z referendum

M. Tracz uważa, że okoliczności udostępnienia informacji o doniesieniu do CBA mediom, świadczą tym, że celem było skierowanie przeciwko niemu postępowania karnego, akurat w czasie zbliżającego się w Brodach referendum nad odwołaniem rady, której Tracz przewodniczył. Jego zdaniem osią konfliktu między częścią mieszkańców, a radą była budowa kopalni i kompleksu, co potem stało się częścią kampanii medialnej prowadzonej przez organizacje ekologiczne, które zaatakowały część radnych i samego przewodniczącego. Uważa też, że gdyby Fundacja kierowała się wyłącznie interesem publicznym, nie upubliczniałaby informacji o rzekomych przestępstwach.

- Takie działania podważają zaufanie do mnie nie tylko jako przewodniczącego rady, ale i funkcjonariusza publicznego - dodaje Tracz.- Chcę by Prokuratura Rejonowa Warszawa-Śródmieście zbadała sprawę.

Tomasz Włodarski z ESP twierdzi, że spodziewał się takiego obrotu sprawy. - Mamy tak silne argumenty, że nie boimy się oskarżeń. Związek zatrudnienia przewodniczącego w PGE z pracą na rzecz inwestora ie pojawił się tuż przed referendum. Był poruszany już wcześniej. Ale niedawno dotarliśmy do informacji, że przewodzniczący figuruje w zarządzie stowarzyszenia Zmieńmy razem Gminę Brody, finansowanego przez PGE Gubin. Dobrze by CBA to sprawdziło.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie