Przez deptak przeszedł orszak trzech króli (wideo, zdjęcia)

(kali)
Trzej królowie: Melchior, Kacper i Baltazar przybyli do Betlejem
Trzej królowie: Melchior, Kacper i Baltazar przybyli do Betlejem Mariusz Kapała
Właśnie trzej królowie (z Sulechowa, Zielonej Góry i Nowej Soli) oddali pokłon nowo narodzonemu Jezusowi. Stajenkę urządzono pod ratuszem, gdzie zielonogórzanie i ich goście śpiewają kolędy.
Orszak z Trzema Królami wyruszył  zielonogórskim deptakiem do stajenki betlejemskiej przy ratuszu

Orszak Trzech Króli w Zielonej Górze

Lubuski Orszak Trzech Króli przeszedł z kościoła pw. Najświętszego Zbawiciela pod ratusz, gdzie w stajence na gości czekała Maryja, Józef i narodzony Jezus. Pół godziny przed rozpoczęciem misterium wzdłuż deptaka ustawił się tłum widzów.

- Oj, aż tylu ludzi się nie spodziewałam. Przecież tu ciężko się przecisnąć. Jak na Winobraniu - mówiła Teresa Kamień, która przyszła na deptak z całą rodziną. Orszak zapowiedziała radna i organizatorka imprezy Eleonora Szymkowiak, która przyjechała dorożką, pożyczoną z Drzonkowa.

Trzej królowie jechali na wielbłądach (choć większość drogi woleli przejść). Główne role odgrywali aktorzy z Zielonogórskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Relację z orszaku czytaj we wtorkowym papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej".

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
M.SZ

CZY RZECZYWIŚCIE "TRZEJ KRÓLOWIE" ODWIEDZILI NOWO NARODZONEGO JEZUSA?

 

Tradycja bożonarodzeniowa rozpowszechniona od Ameryki Południowej przez wschodnią Europę po Azję głosi, że trzej królowie czy też mędrcy przynieśli nowo narodzonemu Jezusowi cenne dary. Czy przekaz ten spopularyzowany przez szopki, pokrywa się z prawdą?

 

Jakie są fakty? Narodziny Jezusa opisano w dwóch Ewangeliach: według Mateusza i według Łukasza. Zobu wynika, że po przyjściu Jezusa na świat odwiedzili go tylko prości pasterze z pobliskich pól. Tak zwani królowie czy mędrcy byli w rzeczywistości astrologami; nie podano też, ilu ich było. Astrolodzy ci nie przybyli do niemowlęcia leżącego w żłobie, lecz do dziecka mieszkającego w domu. Warto zauważyć, że ich wizyta stanowiła zagrożenie dla życia Jezusa.

Oto opis narodzin Jezusa sporządzony przez  Łukasza: "W tej samej krainie byli też pasterze, przebywający pod gołym niebem i strzegący nocą swych trzód. Nagle stanął przy nich anioł Jehowy i (...) rzekł do nich: (...) 'Znajdziecie dzieciątko owinięte pasami płótna i leżące w żłobie'. I śpiesznie poszli, i zależli Marię oraz Józefa, jak również dzieciątko leżące w żłobie" (Łukasza 2:8-16, Przekład Nowego Świata).

A zatem przy nowo narodzonym Jezusie byli tylko Józef, Maria i pasterze. Łukasz nie wspomina o nikim innym.

Zobaczmy teraz sprawozdanie z Ewangelii według Mateusza 2:1-11. W Biblii warszawskiej czytamy: "Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem Judzkim za króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy (...) i wszedłszy do domu, ujrzeli dziecię z Marią, matką jego".

Proszę zwrócić uwagę, że relacja ta mówi po prostu o "mędrcach", a nie o "trzech mędrcach", i że najpierw przybyli oni ze wschodu do Jerozolimy, a nie do Betlejem, w którym urodził się Jezus. Gdy w końcu dotarli do Betlejem, Jezus nie był już niemowlęciem; ponadto nie znależli go w stajni, lecz w domu.

Biblia warszawska określa przybyszów jako "mędrców", natomiast inne przekłady posługują się słowami "magowie" lub "astrolodzy" (na przykład przypis w Biblii poznańskiej). Według dzieła A Handbook on the Gospel of Matthew wyraz "mędrcy" jest tłumaczeniem "greckiego rzeczownika, który pierwotnie odnosił się do kapłanów biegłych w astrologii".

Z kolei słownik The Expanded Vine's Expository Dictionary of New Testament Words definije to słowo jako "czarownik, czarnoksiężnik, rzekomy znawca mocy tajemnych lub sztuk magicznych".

 

Chociaż również dzisiaj astrologia i czary są popularne, Biblia nas przed nimi ostrzega: "Masz już dosyć mnóstwa twoich doradców. Niechaj się stawią, by cię ocalić, owi opisywacze nieba, którzy badają gwiazdy, przepowiadają na każdy miesiąc, co ma się z tobą wydarzyć. Oto będą jak żdżbła słomiane, ogień ich spali. Nie uratują własnego życia z mocy płomieni. Nie będą to węgle do ogrzewania, to nie ognisko, by przy nim posiedzieć. Takimi będą dla ciebie twoi czarownicy, z którymi się próżno trudzisz od młodości. Każdy sobie pójdzie w swoją stronę, nikt cię nie ocali" (Izajasza 47:13-15, Biblia Tysiąclecia). Praktyki te są formą okultyzmu i Jehowa Bóg się nimi brzydzi, bo Biblia mówi: "Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni" (Powtórzonego Prawa 18:10-12). To tłumaczy, dlaczego żaden anioł Boży nie powiadomił astrologów o narodzinach Jezusa. Jednak za sprawą Boga zostali we śnie ostrzeżeni, by nie wracali z nowinami do niegodziwego króla Heroda, gdyż zamierzał on zabić Jezusa. Tak więc "odeszli do swej krainy inną drogą" (Mateusza 2:11-16).

 

Warto przemyśleć! Czy szczerzy chrześcijanie powinni zniekształcać prawdę o narodzinach Jezusa? Z całą pewnością nie!

k
klarysa.

Niesamowite, jak łatwo to nowe przecież święto zyskało aprobatę mieszkańców. Tysiące ludzi, zamiast wylegiwać się w łóżku zdecydowali się uczestniczyć w orszaku.

 

"Lubuskiej" gratulacje za video - jak nigdy profesjonalne. A i zdjęcia świetne

Dodaj ogłoszenie