MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Przybywa łownych ptaków

KRZYSZTOF ZAWICKI
Dokarmianie zwierzyny łownej jest jednym z obowiązków spoczywających na członkach kół łowieckich. Najwięcej pracy myśliwi mają w okresie zimowym.

Na terenie powiatu głogowskiego działa pięć kół. Każde z nich ma swój określony teren, na którym nie tylko polują, ale przede wszystkim opiekują się nim.
- Pieniądze na zakup pożywienia wypracowujemy sami - informuje łowczy koła łowieckiego Cyranka Władysław Jefimik. - Magazynowanie pokarmu rozpoczynamy jesienią.

Przybywa łownych ptaków

Teren koła Cyranka jest dość rozległy. Znajduje się on mniej więcej pomiędzy miejscowościami Wróblin Głogowski, Nielubia, Jakubów, Nowe Miasteczko i Żukowice. Jest to obszar słabo zalesiony, na którym przeważa ptactwo. Raczej nie spotyka się tzw. zwierzyny grubej, czyli dzików i jeleni. Za pieniądze członków koła kupiono m.in. 5 t. kukurydzy i tonę pszenicy oraz solne lizawki. Zwierzyna może znaleźć pożywienie w 16 paśnikach, które uzupełniane jest raz w tygodniu
- Cieszy nas wzrost populacji kuropatw, a niepokoi coraz mniej zajęcy - dodaje łowczy. - Przyczyną jest wycinanie pojedynczych grup krzewów na polach i przydrożnych drzew owocowych, przy których zające miały naturalnie schronienie przed lisami, których zresztą systematycznie przybywa.
Ponadto niewiele jest saren, które zabijane są przez wałęsające się psy, a także kłusowników.

Tony pokarmu

20 t. kukurydzy, 30 t buraków oraz siano - tyle karmy zabezpieczyli myśliwi z koła Kszyk. Ich teren różni się znacznie od Cyranki i obejmuje większość lasów w okolicy Kotli, Bielaw i Grochowic. - Przez zimę, oprócz wypełniania paśników, tworzymy na nieużywanych alejkach leśnych żywnościowe zapory, aby zatrzymać zwierzynę w lasach - mówi Andrzej Nalepka z koła Kszyk.
Myśliwi z tego koła nie narzekają na brak grubego zwierza. - W tym sezonie pozyskaliśmy już 80 dzików, 80 saren i 7 jeleni - dodaje A. Nalepka. - Do końca lutego możemy pozyskać jeszcze kilka dzików i jednego jelenia.

Niedługo cisza

W lasach "należących" do Kszyka pojawiło się więcej zajęcy. - Coraz częściej spotykamy je na polach i zagajnikach - opowiada myśliwy. - Widocznym znakiem są także zauważalne na leśnych drogach rozjechane przez samochody zwierzęta, w tym właśnie zające.
Zbliża się koniec sezonu i marcu w lasach oraz na polach zapanuje absolutna cisza. - Jest to czas lęgowy, a myśliwi pojawiać się będą tam tylko w celu uzupełnienia karmy - mówi łowczy koła Kszyk Marek Brzechwa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska