Przyjdą Jadwigi

DANUTA KULESZYŃSKA
Udostępnij:
Dom kultury otrzymał dyplom i 10 tys. zł od marszałka. To nagroda za działalność w dziedzinie ochrony dóbr kultury.

Pieniądze już zostały rozdysponowane. - Kupimy za nie sprzęt nagłaśniający. Bo ten, który mamy, mocno się już zestarzał - informuje dyrektor Gerard Jastrzębski. Cieszy się, że władza dostrzegła codzienną pracę placówki, ale jak mówi: nie to jest najważniejsze. - Przede wszystkim jesteśmy po to, żeby robić, i żeby z naszej roboty zadowoleni byli mieszkańcy - dodaje. - Nie pracujemy dla nagród, choć nie ukrywam, że przyjemnie jest je otrzymywać.

Przyjdą Jadwigi

Pod względem organizowanych imprez ten rok jest wyjątkowy. Tak oceniają pracownicy domu kultury. - Było ich mnóstwo i jeszcze będą kolejne - mówi Bogumiła Adamczak, szefowa działu artystycznego.
Wystarczy wspomnieć konkursy recytatorskie, wokalne, plastyczne, zawody latawcowe, dożynki wojewódzko-diecezjal-ne, blok imprez wakacyjnych, przeglądy kapel rockowych i zespołów hip-hopowych. Do tego dochodzą wernisaże, m.in. malarstwa, rzeźby, trofeów myśliwskich i wędkarskich.
Pracownicy już zapowiadają następne atrakcje. Największą będzie niewątpliwie jesienny festyn, który rozpocznie się 2 października w skansenie budownictwa ludowego. Będzie można przyjrzeć się pracy kowali, skosztować regionalnych potraw, pojeździć konno. Tego dnia przy kapliczce św. Jadwigi spotkają się wszystkie wolsztyńskie panie o tym imieniu.
- Nie zrobilibyśmy tylu imprez, gdyby nie bardzo zgrana załoga - chwali G. Jastrzebski. - Nie liczymy godzin ani dni, pracujemy gdy trzeba. Bo do roboty w kulturze potrzebni są tacy "wariaci" jak my.

Placówka zarabia

A czy kultura potrzebna jest mieszkańcom? - Sądząc po ilości osób uczestniczących w różnego rodzaju spotkaniach i zajęciach, na pewno - twierdzi B. Adamczak. Poza tym drzwi domu kultury praktycznie się nie zamykają. Tygodniowo zagląda tutaj co najmniej 500 osób. Działają sekcje, koła zainteresowań, jest Uniwersytet III wieku. Lada dzień odbędzie się nabór do sekcji plastycznej, tanecznej, modelarskiej, muzycznej, malarstwa. Powstanie specjalna sekcja malowania na jed-wabiu. - Żyjemy z pieniędzy publicznych, dlatego chcemy oddać je ludziom proponując im różnego rodzaju rozrywki i atrakcje - podkreśla dyr. Jastrzębski.
Dom kultury także zarabia. W tym tylko roku kasa powiększyła się o ponad 80 tys. zł. To kwota, którą zdobyli na wynajmie sali, imprezach zleconych, letnich festynach, wypożyczaniu sprzętu nagłaśniającego. - Nie narzekamy, bo nawet nie wypada - mówi G. Jastrzębski. - Nasza kultura ma się całkiem dobrze.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie