Rachunki za energię idą w górę

(wak, tr)
Michał Kulus z Raculi nie zgadza się z wyliczeniami URE. U mnie rachunki wzrosną o minimum 100 zł a nie o 21 zł jak uspokajająco tłumaczą specjaliści.
Michał Kulus z Raculi nie zgadza się z wyliczeniami URE. U mnie rachunki wzrosną o minimum 100 zł a nie o 21 zł jak uspokajająco tłumaczą specjaliści. fot. Marek Marcinkowski
Sprzedawcy energii uspokajają, że opłaty wzrosną nam od złotówki do 20 zł miesięcznie. Czy na pewno rachunki aż tak bardzo się nie zmienią?

Przekonamy się na własnej skórze, gdy przyjdzie nam płacić.

Decyzje już zapadły. Urząd Regulacji Energetyki zgodził się i na wyższe stawki za gaz, i za prąd, które obowiązują od 1 listopada Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zapowiedziało podwyżkę cen gazu już w sierpniu. Firma chciała podnieść nam stawki nawet o 24,2 procenta. URE zgodził się na 7,9 procenta. ENEA, która dostarcza nam prąd, dostała we wrześniu zgodę na podwyżki 2,3 proc.

Gaz - liczymy metr do metra

Ile tak naprawdę wzrosną nam rachunki? Specjaliści URE wyliczyli, że odbiorcy zużywający gaz tylko do przygotowania posiłków (średnio rocznie ok. 126 m sześc.) zapłacą miesięcznie więcej o nieco ponad złotówkę (1,05 zł). Jeśli podgrzewamy wodę (zużywamy rocznie ok. 545 m sześc.) zapłacimy ok. 5 zł więcej za miesiąc. Gdy gazem ogrzewamy dom, co miesiąc wyższe o prawie 21 zł.

Z tymi wyliczeniami nie zgadza się Michał Kulus z Raculi: - Na gazie gotuję i ogrzewam nim dom. Dotąd w sezonie grzewczym płaciłem miesięcznie między 500 a 600 zł. Wyliczyłem, że po podwyżce będą musiał płacić o około 100 zł więcej. Ale jeśli zima będzie mroźna, to nawet o 200 zł więcej.

Kulus dodaje, że i tak ma więcej szczęścia niż inni właściciele domków jednorodzinnych:
- Mój dom jest ocieplony, więc i tak płacę mniej. Właściciele źle izolowanych domów mogą zapłacić nawet 1.000 zł miesięcznie.

Kiedy dostaniemy wyższe rachunki?

Nasze region korzysta z gazu sprzedawanego przez dwie firmy. Sylwia Stochel, kierownik działu marketingu w spółce Media Odra Warta z Międzyrzecza zapowiada, że klienci zostali podzieleni na dwie grupy.

W pierwszej znaleźli się odbiorcy, których liczniki nie były sprawdzane w tym roku. Oni dostaną przesyłkę pocztową, w której znajdzie się prośba, by klient sam odczytał dane z licznika i przesłał je do spółki. Może to zrobić pocztą (przesyłka jest opłacona) lub telefonicznie.

Natomiast dla pozostałych klientów opracowana będzie prognozę zużycia i wyliczone rachunki według nowych stawek. - Jeśli klient będzie miał jakiekolwiek wątpliwości, to może złożyć reklamację pisemną. Na pewno ją rozpatrzymy - zapewnia Stochel.

O sposób naliczania podwyżek pytaliśmy też w Zakładzie Gazowniczym w Zgorzelcu. Kierownik obsługi klientów Małgorzata Martin w czwartek obiecała udzielić informacji, zażądała pytać na piśmie, po czym następnego dnia wzięła sobie wolny dzień.

Prąd? Może porazić znienacka

Enea, która dostarcza prąd do naszych domów, zapewnia, że ceny rosną tylko o 2,3 proc. Średnio w Lubuskiem miesięcznie rachunki mają wzrosnąć o złotówkę - wyliczał nam kilka tygodni temu Paweł Oboda, rzecznik firmy.

Wtedy zapowiadaliśmy zatwierdzoną podwyżkę. W czwartek i w piątek dzwoniliśmy do rzecznika 16 razy, aby zapytać o to kiedy dostaniemy wyższe rachunki. Telefonu nie odbierał, choć w biurze prasowym zapewniano nas, że pracuje.

- Bardzo boję się podwyżek. Człowiek musi pilnować każdej złotówki... - komentuje zapowiedzi wyższych rachunków Mariola Banasik.

Najpierw więcej wydasz

Podwyżek nie powstrzymamy. Rachunki można zmniejszyć tylko przez oszczędzanie. - Kupiłem do całego mieszkania energooszczędne żarówki. Mam je drugi rok, kosztowały sporo, ale faktycznie pochłaniają mniej prądu. Tylko dają nieco inne światło i początkowo trudno mi się było do niego przyzwyczaić - mówi Tadeusz Jurczyński z Gorzowa.

Według specjalistów zużywają one nawet 80 proc. mniej energii od klasycznych żarówek!

Wymiana żarówek to nie jedyna możliwość zmniejszenia opłat. Według wyliczeń fachowców można oszczędzić do 20 proc. zużywanego prądu. Bo z prądem jest tak, że pobieramy go, nawet o tym nie wiedząc.

Najlepszym przykładem marnowania energii są urządzenia elektroniczne, których każdy z nas ma w domu mnóstwo (komputery, telewizory, wideo, nagrywarki, konsole do gier, drukarki, faksy...). Ręka do góry, kto zostawia je na noc w stanie ,,stand by'', który objawia się małym świecącym punkcikiem? Właśnie w ten sposób możecie tracić kilkadziesiąt złotych rocznie.

W ŚRODĘ PRZECZYTAJ

W dodatku "Dom" napiszemy jak oszczędzać prąd i gaz

Co dziesiąty Polak kupuje podróbki

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
wlad23

Witam:)
A tu wiadomość z wp na temat podwyżek jakie chcą firmy od 1 stycznia 2009:) Raczej prezes Swora ograniczy zapędy spółek ale jak bardzo je ograniczy to nie wiadomo:(

wp

w
wlad23

Witam:)

A tutaj jest artykuł który raczej nie daje podstaw do optymizmu zwiazanego z wolnorynkowością w zakresie energetyki:(

cire

Widocznie bedziemy musieli jeszcze troszkę poczekać na import energii z innych krajów:( A po drodze jest przecież batalia o limity CO2, jeżeli ja przegramy to koszta napewno wzrosną,wszystko zalezy wówczas od tego ile kosztowała by tona limitówCO2 na rynku:(

w
wlad23

To,że obecnie na naszym rynku jest monoipol to raczej nikogo nie dziwi:(

Dlateog KE zabroniła uwalniać rynek energii by ceny zbyt szybko nie pogalopowały:(

Można zauważyć,że w Polsce jest tylko kilku dystrybutorów(chyba 6 głównych firm))i widać, że starają trzymać się swoich klientów i nie wchodzić innym firmom na rynek:( Bo czy ktoś widział by w Lubuskiem gdzieś ogłaszał się PGE lub Energa ??:>

Niestety to powoduje iż zbytnio nie ma wyboru w dostarczycielu:(

Dodatkowo teoretycznie jest możliwośc zmiany dsystrybutora ale dodatkowo trzeba płacić innej firmie za "użytkowanie" ich sieci przesyłowych i praktycznie taka zmiana jest nieopłacalna(dlateog w Polsce dostawcę zmieniło raptem kilkaset domostw)

Dodatkowo można zauważyć,że ENEA jest wystawiona na GPW i po części ma być prywatyzowana, wiadomo już, że Vatenfall zgłosić chęć kupna pewnego pakietu akcji:( Jeżeli ENEA zostanie przejęta przez kolejny duży koncern to tym bardiej będzie brak wolnorynkowości:(

Sadzę by rzeczywiście nastapiło uwolnienie cen oraz walka o klienta to musi dojść do pobudowania sieci transgranicznych i możliwość kupowania taniej energii ze wschodu, inaczej ciężko będzie o zmiany

Ż
Żeń
W dniu 02.11.2008 o 23:17, wlad23 napisał:

Witam:)Jak narazie widzę, że każdy obarcza czy to ENEę czy to ich pracowników za całe zło:)Po pierwsz: nikt nie zabrania pracować w ENEI, można zdać kurs SEPu lub zrobic studia z zakresu energetyki i pracować w ENEI mając przy okazji te ulgi:)Przecież w innych firmach też są stosowane podobne praktyki, czasami nie tylko daje sie pieniadze ale dodstkowo socjalne bonusy(takie bonusy są bardzo często stosowane dla menadżerów lub np w budownictwie)Nikt przeciez nie zabrania ludziom sie uczyć kierunków technicznych i pracować jako technicy:)Co do samej podwyżki:)Powiem tylko,że ta podwyżka to z jednej storny i zbawienie a z drugiej niestety kolejny cios:(Wiadomo było,że URE chciał uwolnić rynek dla części komunalnej od 1 stycznia 2009. Ostatecznie tego nie uczynił(po cześci po piśmiez KE które neguje wolnorynkowość w naszym kraju). Gdyby URE uwolniło rynek to mówiło sie o podwyżkach rzędu 20% Tak więc ta podwyżka 2% jest naprawdę minimalna:(Oprócz części zwązanej z komunalnymi bunkami mamy drugą część związaną z przemysłem:( Proporcje zapotrzebowania energetycznego są 25%-75%,czyli zdecydowanie więcej energii potrzebuje przemysł Tam rynek jest uwolniony i to jest większy problem:(Firmy przemysłowe żaliły się,ze niektóre przedsiębiorstwa dystrybucyjne chcą zwiększyć koszta energii dla nich o 50%. Drugą strona medalu tak niskiego podwyższenia prądu jest podwyżka dla przemysłu, a ta niestety dotyczy takze każdego z nas tylko pośrednio i będzie ona zdecydowanie wyższa:(Najgorsze jest to,że teraz wszyscy chcą zarobic na pakiecie klimatyczno-energetycznych, każdy opiera sie na proekologicznej miłosci lub na limitach CO2:( Pieniądze większe dostają firmy dystrybucyjne ale niestety nie inwestują zbytnio w nowe generatory,co moze dla nas się źle skończyć za 2-3 lata:(Problemów z energetyką jest coraz więcej(drożejący węgiel(choc w październiku staniał na giełdach), coraz mniejsze wydobycie węgla, przestażały system przesyłowy, coraz bliższe widmo deficytu energii) a nie ma zbytnio chętnych do rozwiązania tego:(Co do przesyłu energii z innych krajów to niestety na chwile obecną nie mamy odpowiednich linii przesyłowych(choć PSE Operator ostatnio kupił linie na wschodzie kraju i musi je zmodernizować by były używane do przesyłu energii) i niestety nie można kupić odpowiedniej ilości energii z innych krajów:(Wiem,że pewne rzeczy opisałem powierzchownie lub praktycznie wogóle, ale niestety by opisać problemy dokładniej to jest zbyt wiele pisania, a często troszkę matematyki,a komu chce się to czytać


Codziennie auto terenowe zatrzymuje się koło Netto w świebodzinie wysiada 4 pracowników ENEI i robi sobie zakupy trwa to ok 30 40 minut auto stoi ludzie nie pracują ,komuna całą gębą ,Monopolista to ma klawe życie
w
wlad23

Witam:)

Jak narazie widzę, że każdy obarcza czy to ENEę czy to ich pracowników za całe zło:)

Po pierwsz: nikt nie zabrania pracować w ENEI, można zdać kurs SEPu lub zrobic studia z zakresu energetyki i pracować w ENEI mając przy okazji te ulgi:)
Przecież w innych firmach też są stosowane podobne praktyki, czasami nie tylko daje sie pieniadze ale dodstkowo socjalne bonusy(takie bonusy są bardzo często stosowane dla menadżerów lub np w budownictwie)

Nikt przeciez nie zabrania ludziom sie uczyć kierunków technicznych i pracować jako technicy:)

Co do samej podwyżki:)
Powiem tylko,że ta podwyżka to z jednej storny i zbawienie a z drugiej niestety kolejny cios:(

Wiadomo było,że URE chciał uwolnić rynek dla części komunalnej od 1 stycznia 2009. Ostatecznie tego nie uczynił(po cześci po piśmiez KE które neguje wolnorynkowość w naszym kraju).
Gdyby URE uwolniło rynek to mówiło sie o podwyżkach rzędu 20% Tak więc ta podwyżka 2% jest naprawdę minimalna:(

Oprócz części zwązanej z komunalnymi bunkami mamy drugą część związaną z przemysłem:( Proporcje zapotrzebowania energetycznego są 25%-75%,czyli zdecydowanie więcej energii potrzebuje przemysł Tam rynek jest uwolniony i to jest większy problem:(
Firmy przemysłowe żaliły się,ze niektóre przedsiębiorstwa dystrybucyjne chcą zwiększyć koszta energii dla nich o 50%<wow>.

Drugą strona medalu tak niskiego podwyższenia prądu jest podwyżka dla przemysłu, a ta niestety dotyczy takze każdego z nas tylko pośrednio i będzie ona zdecydowanie wyższa:(

Najgorsze jest to,że teraz wszyscy chcą zarobic na pakiecie klimatyczno-energetycznych, każdy opiera sie na proekologicznej miłosci lub na limitach CO2:( Pieniądze większe dostają firmy dystrybucyjne ale niestety nie inwestują zbytnio w nowe generatory,co moze dla nas się źle skończyć za 2-3 lata:(

Problemów z energetyką jest coraz więcej(drożejący węgiel(choc w październiku staniał na giełdach), coraz mniejsze wydobycie węgla, przestażały system przesyłowy, coraz bliższe widmo deficytu energii) a nie ma zbytnio chętnych do rozwiązania tego:(

Co do przesyłu energii z innych krajów to niestety na chwile obecną nie mamy odpowiednich linii przesyłowych(choć PSE Operator ostatnio kupił linie na wschodzie kraju i musi je zmodernizować by były używane do przesyłu energii) i niestety nie można kupić odpowiedniej ilości energii z innych krajów:(

Wiem,że pewne rzeczy opisałem powierzchownie lub praktycznie wogóle, ale niestety by opisać problemy dokładniej to jest zbyt wiele pisania, a często troszkę matematyki,a komu chce się to czytać

s
siva

ludzie to wszystko jest nienormalne podwyzki ida a wyplaty stoja wychowawcze dla matki wynosi 400 zl a rodzine 48 zl przeciez to sa jaja jak ci ludzie maja zyc 400 zl przeciez to jest ponizenie a to 48 zl nadziecko to na co na batonika na paczke pampersow a reszta panstwo nasze wogole o nas nie dba a dba o chinczykow i roskich przyhedzie taki mieszkanie dostanie ptace dostanie a my mamy z glodu i biedy umierac bo martwimy sie za co zyc taka jest prawda nikt nie mysli o nas ja rozumiem dzieci chore te wszystkie akcje a kto nam da takich nasz prezydent gorzowa ma na mieisac 10 tys a my ??my jestesmy dno czemy nie ma rownych sa tacy poslami co nie maja szkoly a niektorzy maja studia i zamiataja ulice PANSTWO NASZE NIECH ZACZNIE MYSLEC BO ZGIENIEMY PCHAJA SIE DO WOJEN ALE JAK U NAS BYLA KIEDYS WOJNA NIKT NAM NIE POMOGL BO PO CO A TA DURNA POLSKA PCHA SIE WSZEDZIE

q
q.....
W dniu 02.11.2008 o 19:03, Danka napisał:

Enea jest monopolista jak kazdy monopolista to zło.... j nie ma na nich bata .Może znajdzie się ktoś przedsiębiorczy kto sprowadzi tańszą energię z sąsiednich Państw tańszą i jak będzie konkurencja to wtedy wyjdą brudy tak jak PZPN.Bo teraz nikt nie może sprawdzić jak działa ENEA jakie ma grzeszki a wiemy że ma .Kontrole jakie tam kontrole przy takich kontrolach jak dostana w rączkę to nic nie znajdą a kary by były większe więc lepiej dać koperte i zaprosić na spotkanie .NIK to tylko litery a ENEA dalej ludzi okrada ale nikt nie zgłasza bo nawet prokurator jest bezsilny na takiego monoplistę.



Prokurator nie jest bezsilny ale jest taki sam jak Enea. Taki sam etos pracy, kultura i zwyczaje.Zadna konkurencja tutaj nie pomoze tylko bunt konsumentow. Widze jak pracownicy Enea kopia ogrod narzedziami z zakladu, nosza przy pracach domowych zakladowe(sluzbowe)ubrania, przyjezdzaja w godzinach pracy samochodem sluzbowym 3 razy w tygodniu do domu, przywozi taki pralke i maszyne do koszenia trawy itp.. Oczywiscie wszystko to Enea sprzetem i wszystko idzie w koszty ktore ponosza konsumenci. Jak wam sie to ludzie podoba?
D
Danka

Enea jest monopolista jak kazdy monopolista to zło.... j nie ma na nich bata .
Może znajdzie się ktoś przedsiębiorczy kto sprowadzi tańszą energię z sąsiednich Państw tańszą i jak będzie konkurencja to wtedy wyjdą brudy tak jak PZPN.
Bo teraz nikt nie może sprawdzić jak działa ENEA jakie ma grzeszki a wiemy że ma .Kontrole jakie tam kontrole przy takich kontrolach jak dostana w rączkę to nic nie znajdą a kary by były większe więc lepiej dać koperte i zaprosić na spotkanie .
NIK to tylko litery a ENEA dalej ludzi okrada ale nikt nie zgłasza bo nawet prokurator jest bezsilny na takiego monoplistę.

r
renia65

Tak naprawdę,to my już nie mamy na nic wpływu i nic do powiedzenia.Z wielkim trudem i bólem przyjmujemy kolejny strzał!Najgorsze w tym wszystkim jest to,że ciągle dokręcają nam śrubę.Jak dalej mamy żyć?Kiedy wszystkiego człowiek musi sobie odmawiać!Nie bardzo wierzę,że na prądzie i gazie można wiele oszczędzić-bez tego ciężko żyć!Przerażenie mnie ogarnia,co będzie w styczniu się działo.Teraz praktycznie pracujemy na same opłaty i szczerze powiedziawszy-nawet brakuje,a gdzie reszta?Czy ta BANDA chce nas cofnąć w czasie?I niech przestaną nam"krzywą fazę wkręcać",że podwyżka ciut ponad 1 zł!!!!!A może czas najwyższy skończyć z ulgami dla pracowników energetyki,gazowni?Jak mamy dostać po d***-to wszyscy!!!!Bo,na dobrą sprawę trochę ich jest!!!!

Dodaj ogłoszenie