Rafał Antczak: Dla Gorzowa mecze żużlowe są świętem [WIDEO]

Alan Rogalski
Alan Rogalski
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Choć nie jest z Lubuskiego i już w Gorzowie nie pracuje, to ciągle wraca do naszego regionu. W końcu to z niego fizjoterapeuta Rafał Antczak "wyrwał się" w Polskę. Z Chemikiem Police oraz seniorską reprezentacją Polski mężczyzn zdobywał medale na polskich i międzynarodowych turniejach, ale zaczynał w Orle Międzyrzecz i GTPS-ie Gorzów.

Rafał, w 2011 roku kończyłeś pracę w Gorzowie w GTPS-ie. Dało się odczuć problemy, jakie może czekać klub w kolejnych latach?
Tak, były kłopoty. Gdzieś wisiało w powietrzu to, że klub może w niedalekiej przyszłości przestać istnieć. Z jednej strony środowisko siatkarskie w Gorzowie jest mocne. Na studiach sam grałem w silnej Gorzowskiej Amatorskiej Lidze Piłki Siatkówki. Z drugiej, brakowało takiego projektu stworzenia jednej wielkiej rodziny siatkarskiej. Było wielu przyjaciół gorzowskiej siatkówki wokół klubu, ale oni nie byli przez działaczy zagospodarowani. Na finałach amatorskiej ligi była pełna hala, ale i na GTPS-ie bywało i tak, że cała „Czereśniowa” [obiekt GTPS-u był przy ul. Czereśniowej w Gorzowie - dop. red.] zapełniała się. Jednak z czasem to zniknęło. Jak nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Żałuję, że tak to się potoczyło. Dziś z tego, co wiem, to Krzysztof Kocik próbuje coś zrobić w Gorzowie z Setem, a w Krzeszycach z Żakiem Paweł Maciejewicz też robi dobrą robotę. Jest kilku chłopaków, którzy mają znane nazwiska, byli dobrymi zawodnikami, pewnie przekładają teraz doświadczenie boiskowe na treningi z dzieciakami. Z takimi doświadczeniem, jakimi oni mają, gorzowska siatkówka powinna się odrodzić.

Dziś, w Chemiku Police spotkałeś dwójkę gorzowian: trenera Jakuba Głuszaka i zawodniczkę Katarzynę Zaroślińska. Oboje to fani Stali, a jak to jest u Ciebie?
Muszę przyznać się bez bicia, że w trakcie okresu, który spędziłem w Gorzowie, tak naprawdę nie miałem okazji być na żużlu. Kuba nieraz mnie zapraszał, ale zawsze było coś, czy to moje mecze, czy też studia. Jednak w tamtym sezonie pojechaliśmy jako zespół na Stal, co wyszło z inicjatywy Kuby. I było tak, jak mi powiedział: człowiek zakochuje się w żużlu od pierwszego wejrzenia. Wcześniej oglądałem go w telewizji, ale ona nie odzwierciedla tego, co się dzieje na stadionie. Atmosfera, tradycja... Zawsze byłem pod wielkim wrażeniem tego, jak zachowują się kibice. Każdy mecz w Gorzowie to było święto. Takie jak w Szczecinie, gdy gra Pogoń. Na ulicach zaczynają się korki. Gorzów zawsze będzie mi się kojarzył z żużlem. Zresztą, Kuba jest reprezentantem tej dyscypliny w Chemiku. Jego tata też jest wielkim fanem. Oni są zakochani w Stali po uszy. Więcej, wujek Kuby, który mieszka w Łodzi, potrafi przyjechać na spotkanie do Gorzowa.

Ty do Gorzowa też wracasz, ale teraz jako nauczyciel.
Tak, w szkole medycznej spotkałem Konrada Wieczorka, z którym zaprzyjaźniłem się. Teraz tworzymy wspólny projekt jednostki szkoleniowej pod nazwą Rehaschool. Chcemy przekazywać naszą wiedzę z parkietu i gabinetu tym, którzy wchodzą w świat fizjoterapii, studentom AWF-u, ale też wszystkim którzy są związani z tematyką zdrowia. W październiku z Konradem organizowaliśmy na ZWKF w Gorzowie I Lubuską Kursokonferencję Rehabilitacji, Ortopedii i Sportu, na której gośćmi specjalnymi byli medalistka olimpijska w kajakarstwie Karolina Naja oraz Jerzy Buczak, fizjoterapeuta Stali Gorzów oraz męskiej reprezentacji kraju w piłce ręcznej. Notabene, Konrad też pracował przy szczypiorniaku kiedy była ekstraliga, a obecnie właśnie przy Stali. Sama kursokonferencja okazała się dużym sukcesem, bo przybyło na nią ponad 250 osób z całej Polski, w tym z Zielonej Góry, Szczecina czy Poznania. To był początek naszej drogi. Chcemy małymi krokami poszerzać wiedzę naszych koleżanek i kolegów z fizjoterapii. Na warsztatach dzielimy się z kursantami umiejętnościami, które sami nabyliśmy na przestrzeni lat. Kiedyś nam pomagano, teraz my chcemy wesprzeć innych.

Dalsza część rozmowy z Rafałem Antczakiem, m. in. o derbach Orła Międzyrzecz z Olimpią Sulęcin oraz Pucharze Polski w Zielonej Górze w sobotnio-niedzielnym papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej".

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3