Rata zabiera rodzinie niemal całą wypłatę!

Alicja Kucharska
Umowy kredytowe
Umowy kredytowe PIXABAY
Pan Krzysztof zdecydował się opowiedzieć nam o swojej sytuacji ku przestrodze, by inni - tak jak on - nie wpadli w błędną spiralę finansową.

Potrzebowałem gotówki na zakup mieszkania. Ze względu na niepełnosprawnego syna szukaliśmy mieszkania na parterze, maksymalnie pierwszym piętrze – opowiada pan Krzysztof. - Sprzedaliśmy jedno mieszkanie i potrzebowaliśmy jeszcze 65 tysięcy na zakup nowego. W pierwszych dwóch bankach kredytu nie dostałem, natomiast przyznano mi go w Alior Banku. Kwestię tak wysokiej prowizji (20 506, 42 zł) i kwoty z tytułu objęcia mnie ochroną ubezpieczeniową (5 413,70) przemilczano. Potrzebując gotówki, podpisałem umowę.

Miesięczna rata wynosi ok. 1.350 złotych. Pan Krzysztof jest jedynym żywicielem rodziny. Pensja za miesiąc pracy wynosi ok. 2 tysięcy, więc po zapłaceniu raty 4 osobowej rodzinie pozostaje 650 złotych. – Gdy zapłacimy jeszcze dwa, trzy rachunki, nie pozostają nam praktycznie żadne środki do życia. Żona nie pracuje, gdyż syn wymaga całodobowej opieki – dodaje pan Krzysztof.

Świebodzińska placówka banku jest partnerską (franczyza) Alior Banku. Pomocy i wytłumaczenia pan Krzysztof szukał u doradcy kredytowego. – Prowizja jest o wiele wyższa niż standardowa. W przypadku oddziałów bankowych maksymalna wynosić może 20 proc., a w placówkach bankowych działających na zasadzie franczyzy ta stawką wzrasta nawet do 38 proc. Mimo wszystko jest to prowizja z górnej półki. Pracownik banku ma zrealizować plan sprzedażowy. Im wyższa skuteczność, tym wyższa pensja.
Pracownik banku zwykle zna sytuację życiową klienta i nierzadko wykorzystuje ją do zaproponowania dodatkowych produktów banku. Im klient bardziej zdesperowany, tym chętniej zawrze umowę, dlatego każdorazowo umowę warto porównać z ofertą innego banku lub skonsultować ją z niezależnym doradcą kredytowym i zwrócić uwagę na prowizje, bo te wysokie mogą być przysłowiowym gwoździem do trumny – przestrzega Piotr Grudziński, doradca kredytowy. Sytuacje patowe to as w rękawie pracowników banku. – Mówiłem o niepełnosprawnym dziecku, o zarobkach o sytuacji życiowej - żalił się pan Krzysztof.

O komentarz poprosiliśmy pracowników świebodzińskiej placówki bankowej. Usłyszeliśmy, że nie mogą wypowiadać się na temat konkretnych umów, gdyż jej warunki ustalane są indywidualnie dla każdego klienta, jednak każdorazowo klient informowany jest o kosztach związanych z zawieraną umową, a informacja o kosztach znajduje się w formularzu informacyjnym i samej umowie.
Czy prowizja od udzielanego kredytu zawsze jest taka wysoka? Pouczono nas, że to zależy od profilu klienta. Profil pana Krzysztofa musiał być oceniony bardzo wysoko, skoro prowizja wyniosła ponad 20 tysięcy złotych - przy jednej pensji, dwójce dzieci, w tym jednym niepełnosprawnym. Klient ma obowiązek zapoznać się z umową i warunkami udzielenia kredytu. Po podpisaniu umowy niewiele można zrobić. Obowiązkiem pracowników banku jest udzielenie klarownej informacji o kosztach.
Jak potwierdził nam doradca kredytowy, wyjściem z sytuacji mogłaby być pożyczka hipoteczna (kredyt z zabezpieczeniem), pozwalająca na spłatę dotychczasowych zobowiązań i ustalenie rat o połowę mniejszych, jednak pan Krzysztof boi się podpisania kolejnych umów i póki co, musi sobie radzić z horrendalną ratą: 1350 zł. Łącznie do spłaty ma około 162 tysięcy złotych, czyli ponad 2 razy więcej niż kwota zaciągniętego kredytu.

Minimalna płaca w górę. Wzrośnie przynajmniej o 184 zł

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie