Razem możemy zbudowac ten pomnik

(jan)
Oto makieta nowego pomnika, który stanie przed Liceum Ogólnokształcącym.
Oto makieta nowego pomnika, który stanie przed Liceum Ogólnokształcącym. urząd miasta w Nowej Soli
Dwa i pół tysiąca złotych zebrano do tej pory na budowę Pomnika Bohaterom Walk o Polskę. W akcję włącza się coraz więcej osób, z inicjatywą wyszli także nowosolscy księża.

TU MOŻNA WPŁACAĆ PIENIĄDZE

TU MOŻNA WPŁACAĆ PIENIĄDZE

Datki na nowy pomnik można wpłacać na rachunek: 059673 0007 0000 0301 2827 0001 (w tytule przelewu należy napisać: "wsparcie budowy pomnika Bohaterom Walk o Polskę"; adresat: Społeczny Komitet Budowy pomnika Bohaterom Walk o Polskę; ul. Józefa Piłsudskiego 12, 67-100 Nowa Sól; Bank Spółdzielczy w Kożuchowie oddział w Nowej Soli).

W poniedziałek w nowosolskim magistracie po raz pierwszy zaprezentowano makietę nowego monumentu, który ma zastąpić tzw. "kowadło", czyli Pomnik Bohaterów II Wojny Światowej, znajdujący się na pl. Powstańców Śląskich i Wielkopolskich. Akcja, w którą zaangażowanych jest wiele środowisk, nabiera coraz większego rozpędu. Makieta nowego pomnika, poświęconego już Bohaterom Walk o Polskę, jest kolejnym krokiem do jej urzeczywistnienia.

Zaprezentowany model, został wykonany w skali 1:10 przez Zenona Kalisza oraz Janusza Majorczyka. - Makietę wykonaliśmy na podstawie wizualizacji Tadeusza Szechowskiego - tłumaczy Z. Kalisz.

- Warty podkreślenia jest fakt, że obydwaj panowie, którzy na co dzień zajmują się modelarstwem, zrobili to bezinteresownie - dodawał Piotr Szyszko, przewodniczący rady miasta. - Są takim naszym "złotem" - mówił z uśmiechem.

Trzeba jednak zaznaczyć, że to, co widzimy na makiecie, może jeszcze ulec zmianie. - Nowy pomnik będzie jeszcze bardziej "uprzestrzenniony" - tłumaczy Grażyna Graszka, autorka projektu nowego pomnika. - Chcemy jeszcze dodać trochę trójwymiarowości tym płaszczyznom - dodaje.
Przypomnijmy: monument powstanie dzięki dobrowolnym datkom nowosolan. Jak się wczoraj dowiedzieliśmy, do tej pory wpłynęło około 2,5 tys. zł.

W akcję włącza się jednak coraz więcej osób i instytucji. - Nowosolscy proboszczowie wyszli z inicjatywą, która umożliwi nam zbiórkę pieniędzy przed kościołami, podczas święta 3 maja - mówił J. Szyszko. Cegiełki będą tego dnia rozprowadzać radni, poza tym członkowie komitetu będą obecni także podczas nowosolskiej majówki. - Od 3 do 5 maja będziemy sprzedawać je na Harcerskiej Górce - dodawał przewodniczący.

Młodzież z Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego "Elektryk" również włączyła się do pomocy - wykonają skarbony, które zostaną rozmieszczone później w nowosolskich instytucjach.
- Chciałbym bardzo podziękować wszystkim osobom, które zgłaszają się do nas z chęcią pomocy, które włączają się w naszą akcję - mówił P. Szyszko.

- Najbardziej pełen podziwu i uznania jestem względem naszych kombatantów - podkreślał z kolei prezydent Nowej Soli, Wadim Tyszkiewicz. - Jako pierwsi zaczęli zbierać pieniądze i jako pierwsi najmocniej zaangażowali się akcję - dodawał. Zadeklarował także, że prywatnie przekaże na budowę pomnika tysiąc złotych.

Oferty pracy z Twojego regionu

Wideo

Komentarze 23

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Ty człowieku jesteś naprawdę chory i nawet jeszcze nie wiesz jak bardzo.

Nie za to masz płacone człowieku
G
Gość
Stałeś, stałeś nawet nie tak dawno:))))

Ty człowieku jesteś naprawdę chory i nawet jeszcze nie wiesz jak bardzo.
G
Gość
A moje prywatne zdanie jest takie, że stary pomnik to kpina z tych, których sowieci wywieźli na Syberię, wypędzili z domów i odebrali majątek. To kpina z Polaków pomordowanych na wschodzie i ich rodzin. Nawet nie wiesz ilu nowosolan doświadczyło takiego losu. Pomnik "Braterstwa broni" bo taka jest jego nazwa, pokazuje fałszywy obraz naszej historii, jest dowodem naszego zniewolenia w latach komunizmu. Też stałem pod tym pomnikiem, też mam do niego swoisty sentyment, ale są granice, których nie powinniśmy przekraczać. Pierwsza to granica przyzwoitości i niezgody na kłamstwo o nas i naszej historii. Druga, to granica wiedzy o naszej historii, a ta wiedza nie pozwala tolerować w wolnym kraju pomników totalitaryzmu. Trzecia, to granica pewnego zaangażowania społecznego- łatwiej jest powtarzać, że stary pomnik jest OK, niż przyłożyć rękę do powstania nowego pomnika, który będzie hołdem dla wszystkich polskich patriotów (skąd te pretnsje o "Solidarność"- to nie jest pomnik dla tego związku). I ostatnia rzecz, mogłoby się wydawać już dawno rozstrzygnięta- nazwy ulic są wyrazem hołdu dla zasłużonych Polaków, a wśród nich nie powinno być sowieckich zbrodniarzy i konfidentów typu Dzierżyński, Marchlewski, Nowotko itp, bo to kolejna kpina z naszej wolności. A tak w ogóle jeśli już wracamy do starych nazw ulic, co powiesz na Hitlerstrasse?

Stałeś, stałeś nawet nie tak dawno:))))
G
Gość
A co na to leśnik ???
No co leśnik może powiedzieć? Jedynie to że walczył tylko zapomni dodać jak w oświadczeniu lustracyjnym że nie po tej stronie.
G
Gość
Czy ja bronię stawiać nowe pomniki? Jestem patriotą wywodzącym się z rodziny walczącej o wolność od czasów powstania Kościuszkowskiego na każdym etapie walki o polską niepodległość dalej nie sięgam wiedzą. Sprawa wygląda tak że stare pomniki powinny zostać na swoim miejscu jako historia, a zresztą o czym tu gadać, zbierają już chyba rok i nazbierali 2,5 tyś zł. W tym tempie 400 tyś nazbierają za 100 lat, mało już mnie to będzie obchodzić raczej tego nie dożyję. Co do wydawania zbędnych pieniędzy na nowe pomniki w czasie kryzysu kiedy ludziom brakuje na chleb, powiem tobie tak że członkowie mojej rodziny walczący o niepodległość w II wojnie światowej zarówno w partyzantce jak i przy rządzie na uchodźstwie w Wielkiej Brytanii, co prawda już nie żyją ale byli bardzo skromni i nie oczekiwali pomników za to co zrobili dla swojej ojczyzny, w przeciwieństwie do tych co nic nie zrobili a podpisują się pod przelaną krwią. Co do Katynia to chyba robota NKWD które tak samo traktowało swoich radzieckich obywateli i żołnierzy jak i polskich, a stary pomnik chyba nie upamiętnia tej organizacji.
A, i dodam że dołożyłbym się do tego pomnika gdyby został stary a nowy postawiono gdzie indziej nawet obok, chyba by się nie pogryzły? A może ta bajońska kwota jest odpowiedzią Nowosolan na burzenie starego kowadła? Warto się zastanowić lub chociaż przeprowadzić ankietę, tylko taką rzetelną a nie zamawianą, chociaż wpływy datków mówią same za siebie.
G
Gość
A co ma do tego NATO, Hitler i Stalin?

A co na to leśnik ???
G
Gość
Ta walka "ramię w ramię" to trochę propagandowy slogan, bo ta sama armia sowiecka mordowała w Katyniu, zza Wisły biernie przyglądała się walczącej w czasie powstania Warszawie, a po wojnie "pacyfikowała" polskich żołnierzy z Armii Krajowej. Sami żołnierze Berlinga też mają różne zdania na temat braterstwa. Nie ma więc sensu stawiać pomnika czemuś, czego nie było! Ale nie w tym rzecz. Nowy pomnik będzie nie tylko dla jednej armii, ale dla wszystkich "Bohaterów Walk o Polskę". Braterstwo polsko- radzieckie to fałsz historii, a krew naszych przodków przelana za wolną ojczyznę to prawda, o której nie wolno nam zapominać. A co ma do tego NATO, Hitler i Stalin?
Czy ja bronię stawiać nowe pomniki? Jestem patriotą wywodzącym się z rodziny walczącej o wolność od czasów powstania Kościuszkowskiego na każdym etapie walki o polską niepodległość dalej nie sięgam wiedzą. Sprawa wygląda tak że stare pomniki powinny zostać na swoim miejscu jako historia, a zresztą o czym tu gadać, zbierają już chyba rok i nazbierali 2,5 tyś zł. W tym tempie 400 tyś nazbierają za 100 lat, mało już mnie to będzie obchodzić raczej tego nie dożyję. Co do wydawania zbędnych pieniędzy na nowe pomniki w czasie kryzysu kiedy ludziom brakuje na chleb, powiem tobie tak że członkowie mojej rodziny walczący o niepodległość w II wojnie światowej zarówno w partyzantce jak i przy rządzie na uchodźstwie w Wielkiej Brytanii, co prawda już nie żyją ale byli bardzo skromni i nie oczekiwali pomników za to co zrobili dla swojej ojczyzny, w przeciwieństwie do tych co nic nie zrobili a podpisują się pod przelaną krwią. Co do Katynia to chyba robota NKWD które tak samo traktowało swoich radzieckich obywateli i żołnierzy jak i polskich, a stary pomnik chyba nie upamiętnia tej organizacji.
m
mark2

Ta walka "ramię w ramię" to trochę propagandowy slogan, bo ta sama armia sowiecka mordowała w Katyniu, zza Wisły biernie przyglądała się walczącej w czasie powstania Warszawie, a po wojnie "pacyfikowała" polskich żołnierzy z Armii Krajowej. Sami żołnierze Berlinga też mają różne zdania na temat braterstwa. Nie ma więc sensu stawiać pomnika czemuś, czego nie było! Ale nie w tym rzecz. Nowy pomnik będzie nie tylko dla jednej armii, ale dla wszystkich "Bohaterów Walk o Polskę". Braterstwo polsko- radzieckie to fałsz historii, a krew naszych przodków przelana za wolną ojczyznę to prawda, o której nie wolno nam zapominać. A co ma do tego NATO, Hitler i Stalin?

G
Gość
A moje prywatne zdanie jest takie, że stary pomnik to kpina z tych, których sowieci wywieźli na Syberię, wypędzili z domów i odebrali majątek. To kpina z Polaków pomordowanych na wschodzie i ich rodzin. Nawet nie wiesz ilu nowosolan doświadczyło takiego losu. Pomnik "Braterstwa broni" bo taka jest jego nazwa, pokazuje fałszywy obraz naszej historii, jest dowodem naszego zniewolenia w latach komunizmu. Też stałem pod tym pomnikiem, też mam do niego swoisty sentyment, ale są granice, których nie powinniśmy przekraczać. Pierwsza to granica przyzwoitości i niezgody na kłamstwo o nas i naszej historii. Druga, to granica wiedzy o naszej historii, a ta wiedza nie pozwala tolerować w wolnym kraju pomników totalitaryzmu. Trzecia, to granica pewnego zaangażowania społecznego- łatwiej jest powtarzać, że stary pomnik jest OK, niż przyłożyć rękę do powstania nowego pomnika, który będzie hołdem dla wszystkich polskich patriotów (skąd te pretnsje o "Solidarność"- to nie jest pomnik dla tego związku). I ostatnia rzecz, mogłoby się wydawać już dawno rozstrzygnięta- nazwy ulic są wyrazem hołdu dla zasłużonych Polaków, a wśród nich nie powinno być sowieckich zbrodniarzy i konfidentów typu Dzierżyński, Marchlewski, Nowotko itp, bo to kolejna kpina z naszej wolności. A tak w ogóle jeśli już wracamy do starych nazw ulic, co powiesz na Hitlerstrasse?
Stary pomnik nie jest upamiętnieniem Stalina i jego reżimu tylko upamiętnieniem walki o wolność ramię w ramię polskich z radzieckimi żołnierzami którzy tak samo ginęli za to że możemy dzisiaj mówić nadal po polsku. Kto wie co by się stało gdyby Hitler nie został pokonany? Co by się stało jak by mu zabrakło jednej nacji, czy nie zająłby się eksterminacją następnej? Byliśmy zniewoleni ale mogliśmy zachować język i kulturę u Hitlera nie było nawet tego. I jeszcze jedno pytanie dlaczego wstąpiliśmy do NATO praktycznie grupy tych co nas wystawili podczas wojny i po wojnie. Czy to nie jest kpina że bratamy się teraz z nimi i jeszcze giną nasi żołnierze za ich interesy? Jak by się po wojnie postawili to byśmy mieli wolny kraj, kto wie kto załatwił Sikorskiego itd? Czy to nie jest kpina? Należy oddzielić upamiętnianie reżimów i polityki od upamiętniania zwykłych żołnierzy którzy mieli tak samo pełne portki jak szli pod kule wroga. Wiem zaraz padnie że oni nas napadli razem z Hitlerem, więc odpowiem to napadł nas Stalin wraz ze swoim reżimem, zwykły żołnierz mógł liczyć tylko na kule w łeb za nie wykonanie rozkazu a i jego rodzina lądowała na Syberii.
W
WOF
A moje prywatne zdanie jest takie, że stary pomnik to kpina z tych, których sowieci wywieźli na Syberię, wypędzili z domów i odebrali majątek. To kpina z Polaków pomordowanych na wschodzie i ich rodzin. Nawet nie wiesz ilu nowosolan doświadczyło takiego losu. Pomnik "Braterstwa broni" bo taka jest jego nazwa, pokazuje fałszywy obraz naszej historii, jest dowodem naszego zniewolenia w latach komunizmu. Też stałem pod tym pomnikiem, też mam do niego swoisty sentyment, ale są granice, których nie powinniśmy przekraczać. Pierwsza to granica przyzwoitości i niezgody na kłamstwo o nas i naszej historii. Druga, to granica wiedzy o naszej historii, a ta wiedza nie pozwala tolerować w wolnym kraju pomników totalitaryzmu. Trzecia, to granica pewnego zaangażowania społecznego- łatwiej jest powtarzać, że stary pomnik jest OK, niż przyłożyć rękę do powstania nowego pomnika, który będzie hołdem dla wszystkich polskich patriotów (skąd te pretnsje o "Solidarność"- to nie jest pomnik dla tego związku). I ostatnia rzecz, mogłoby się wydawać już dawno rozstrzygnięta- nazwy ulic są wyrazem hołdu dla zasłużonych Polaków, a wśród nich nie powinno być sowieckich zbrodniarzy i konfidentów typu Dzierżyński, Marchlewski, Nowotko itp, bo to kolejna kpina z naszej wolności. A tak w ogóle jeśli już wracamy do starych nazw ulic, co powiesz na Hitlerstrasse?

Moi Dziadkowie wraz z Ojcem i sistrami zostali wywiezieni na Syberię a cała rodzina Babci(tylko Babcia Przeżyła ) od strony matki została wymordowana w Rzezi Wołyńskiej........ Zapewnia cię że Pamiętam i Wybaczam.

Niech przykładem będzie Francja gdzie nazwy ulic i placów pomniki są nazywane od wydarzeń rewolucji francuskiej.

Z drugiej strony Niemcy gdzie nazwy symbole są zabronione i do czego to prowadzi...... do powstania filmu "Nasze matki, nasi ojcowie"
W
WOF
A moje prywatne zdanie jest takie, że stary pomnik to kpina z tych, których sowieci wywieźli na Syberię, wypędzili z domów i odebrali majątek. To kpina z Polaków pomordowanych na wschodzie i ich rodzin. Nawet nie wiesz ilu nowosolan doświadczyło takiego losu. Pomnik "Braterstwa broni" bo taka jest jego nazwa, pokazuje fałszywy obraz naszej historii, jest dowodem naszego zniewolenia w latach komunizmu. Też stałem pod tym pomnikiem, też mam do niego swoisty sentyment, ale są granice, których nie powinniśmy przekraczać. Pierwsza to granica przyzwoitości i niezgody na kłamstwo o nas i naszej historii. Druga, to granica wiedzy o naszej historii, a ta wiedza nie pozwala tolerować w wolnym kraju pomników totalitaryzmu. Trzecia, to granica pewnego zaangażowania społecznego- łatwiej jest powtarzać, że stary pomnik jest OK, niż przyłożyć rękę do powstania nowego pomnika, który będzie hołdem dla wszystkich polskich patriotów (skąd te pretnsje o "Solidarność"- to nie jest pomnik dla tego związku). I ostatnia rzecz, mogłoby się wydawać już dawno rozstrzygnięta- nazwy ulic są wyrazem hołdu dla zasłużonych Polaków, a wśród nich nie powinno być sowieckich zbrodniarzy i konfidentów typu Dzierżyński, Marchlewski, Nowotko itp, bo to kolejna kpina z naszej wolności. A tak w ogóle jeśli już wracamy do starych nazw ulic, co powiesz na Hitlerstrasse?

Moi Dziadkowie wraz z Ojcem i sistrami zostali wywiezieni na Syberię a cała rodzina Babic(tylko Babica Przeżyła ) od strony matki została wymordowana w Rzezi Wołyńskiej........ Zapewnia cię że Pamiętam i Wybaczam.

Niech przykładem będzie Francja gdzie nazwy ulic i placów pomniki są nazywane od wydarzeń rewolucji francuskiej.

Z drugiej strony Niemcy gdzie nazwy symbole są zabronione i do czego to prowadzi...... do powstania filmu "Nasze matki, nasi ojcowie"
K
Kałasz
Z jednej strony jest to inicjatywa obywatelska z drugiej strony trzeba by się zapytać wszystkich Nowosolan czy wyrażają zgodę na wyburzenie starego pomnika.
Ja jestem za tym by pozostał stary pomnik opatrzony odpowiednimi tablicami z opisem, trzeba zachować stare nazwy ulic , pomników..itd nadane za komuny żeby następne pokolenia pamiętały co się wydarzyło w tym okrutnym totalitarnym systemie a ci którzy chcą to zmieniać zachowują się jak kiedyś komuniści..... ale jest to moje prywatne zdanie.

Zgadzam się, tylko problem w tym, że do niektórych nie dociera żadna argumentacja. Wierzą w swoja misję i w swoją nieomylność. Z takimi ludźmi nie sposób dyskutować. Myślę, że najlepszym wyznacznikiem opinii nowosolan będzie ta zbiórka pieniędzy. Ta śmieszna kwota, którą zebrano dotychczas jest wyznacznikiem tego, co nowosolanie myślą o tym projekcie.
Ciągłe epatowanie tym śmiesznym wynikiem wyborów i wmawianie mieszkańcom, że za obecnym prezydentem głosowało prawie 90% wyborców jest tak samo śmieszne, jak ta kwota, którą zebrano. Jak to się ma do całkowitych kosztów budowy ( a jaki będzie koszt zburzenia i sprzątnięcia starego pomnika i kto za to zapłaci?), które mają wynieść ok 400 tys zł, a jak znam życie, to to jeszcze urośnie?
Bardzo bym prosił władze miasta, albo osoby odpowiedzialne za zbiórkę pieniędzy, o comiesięczne raporty o stanie konta. Najlepiej w Kręgu, bo to poczytne pismo. Niech wszyscy wiedzą, jak sprawy się mają
W
WOF

Z jednej strony jest to inicjatywa obywatelska z drugiej strony trzeba by się zapytać wszystkich Nowosolan czy wyrażają zgodę na wyburzenie starego pomnika.
Ja jestem za tym by pozostał stary pomnik opatrzony odpowiednimi tablicami z opisem, trzeba zachować stare nazwy ulic , pomników..itd nadane za komuny żeby następne pokolenia pamiętały co się wydarzyło w tym okrutnym totalitarnym systemie a ci którzy chcą to zmieniać zachowują się jak kiedyś komuniści..... ale jest to moje prywatne zdanie.

G
Gość
No właśnie nic dla potomnych, a kowadło jest pewną historią naszego miasta dla potomnych i wara od niego (stałem przy nim przez lata przy różnych imprezach i chcę pokazywać te miejsca moim dzieciom). Znajdźcie sobie inne miejsce i stawiajcie pomniki tym co to podobno o wolność walczyli, tyle że może jestem za młody i nie wiem do końca ale z tego co pamiętam to wszystkie postulaty solidarności dotyczyły podwyżek płac i spraw związanych z warunkami pracy a nie chodziło im o wolność. A teraz robią z siebie wielkich walczących o wolność.

Racja:) Krążownik podał, że nazbierali już całe 2,5 tys:))))))))) Może więc nie zdążą do następnych wyborów:)))))
G
Gość
No właśnie nic dla potomnych, a kowadło jest pewną historią naszego miasta dla potomnych i wara od niego (stałem przy nim przez lata przy różnych imprezach i chcę pokazywać te miejsca moim dzieciom). Znajdźcie sobie inne miejsce i stawiajcie pomniki tym co to podobno o wolność walczyli, tyle że może jestem za młody i nie wiem do końca ale z tego co pamiętam to wszystkie postulaty solidarności dotyczyły podwyżek płac i spraw związanych z warunkami pracy a nie chodziło im o wolność. A teraz robią z siebie wielkich walczących o wolność.
Leśnik jest najlepszym przykładem na walkę o wolność tej ekipy
Dodaj ogłoszenie