Rękodzieło jest coraz bardziej doceniane

Alicja Kucharska
Praktyczne zastosowanie wikliny papierowej. Przeczytaj rozmowę z Anną Iwan!

Pani przygoda z rękodziełem nie jest aż tak długa, ale na pewno intensywna. Skąd pomysł na takie zajęcie?
Z zawodu jestem technikiem hotelarzem, ale nie pracuję w zawodzie. Przygoda z wikliną rozpoczęła się, gdy straciłam pracę. Szukałam zajęcia, które wypełniłoby mi czas. Poszukiwałam inspiracji, która wypełniłaby jakąś pustkę. Inspiracja musiała być pożyteczna i tak zaczęłam poznawać tajniki wiklinowych wyrobów, które są praktyczne, przydają się w domu i pięknie go ozdabiają.

Wiklina papierowa tak naprawdę dopiero zaczyna swoją karierę. Powiedzmy coś więcej o tej technice artystycznej.
Ogromną zaletą ozdób z wikliny papierowej jest ich praktyczność. Wcześniej szydełkowałam i - jak się dość szybko okazało - te ozdoby tylko zbierały kurz, natomiast w przypadku, gdy wiklina papierowa zostanie zaimpregnowana, to ozdobą można cieszyć się bardzo długo. Na początku może wydawać się to trudne, jednak później praca idzie mechanicznie: najpierw kręci się rurki z gazet, a później plecie tak, jak wianek i ozdabia. Wiklina to rzecz oryginalna, która do Polski wkracza bardzo powoli.

Ta przygoda jest nowa także dla Pani, ale mimo to, może wiązane są z nią szersze plany?
- W tę technikę zagłębiłam się dwa miesiące temu. Wcześniej, ciągle chodziło mi to po głowie, ale brakowało czasu. W końcu się zmotywowałam i spróbowałam. Pierwszy koszyczek wylądował w piecu, jednak nie zniechęciłam się. Dalej próbowałam tworzyć koszyczki i osłonki na doniczki, które wręczałam rodzinie. Z czasem zainteresowanie wyrobami wzrastało i założyłam stronę internetową „Zespół Niespokojnych Rąk”, gdzie prezentuję swoje wyroby.

Strona internetowa to jedno, ale może kiedyś chciałaby Pani, żeby ta pasja stała się podstawą życia?
Chciałabym, ale to raczej mało realne, bo wymaga czasu i środków finansowych. Oczywiście, nie wykluczam takiej możliwości, ale na razie jest to w kategorii marzeń. Już jako nastolatka ciągle musiałam coś robić, stąd też nazwa strony. Zawsze chciałam tworzyć coś, czym mogłam się pochwalić i pod czym mogłam się podpisać. Rękodzieło to dla mnie totalny reset, odskocznia od całodziennego stresu.

To z pewnością żmudne i pracochłonne zajęcie. Jak długo powstaje jeden wianek?
Wszystko zależy od punktu wyjścia. Jeśli rurki z papieru są już przygotowane i w trakcie nie trzeba ich dorabiać, to większy wianek powstaje w około dwie godziny. Gdy już się w to wdrożymy, to praca idzie bardzo szybko.

Czy rękodzieło zaczyna być doceniane przez innych?
Sądzę, że coraz bardziej. Niegdyś rękodzieło było traktowane po macoszemu, obecnie, gdy coś jest modne, to więcej ludzie się tym interesują, a rękodzieło ma tę przewagę, że w dobie sieciówek powstają produkty unikalne i oryginalne.

Czas świąteczny prowokuje pytanie: jakie ozdoby świąteczne można wykonać z wikliny papierowej?
Praktycznie wszystko. U mnie największą popularnością cieszą się wianki, stroiki, gwiazdki. To jest modne, więc dużo osób chce to mieć. Powoli przymierzam się do motywów walentynkowych, bo wyroby trzeba gromadzić na długo przed świętem.

Może zdradzi nam Pani instrukcję obsługi wikliny papierowej?
Najpierw kręcimy rurki z gazet, najlepiej na cienkim drucie. Następnie wykorzystując puszkę po dezodorancie wyplatamy wianek. Na koniec wszystko razem sklejamy, impregnujemy i ozdabiamy według własnego pomysłu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie