Remis w meczu Lechia Zielona Góra - Raków Częstochowa (zdjęcia)

Andrzej Flügel 68 324 8806 aflugel@gazetalubuska.pl
Nie wiadomo czy cieszyć się z takiej inauguracji czy nieco smucić. Z jednej strony zespół zdobył punkt, z drugiej u siebie - i to ze średniakami - trzeba wygrywać.

[galeria_glowna]
Biorąc pod uwagę poprzedni sezon w którym Lechia już na starcie zebrała wielkie baty, to nie jest źle. Miało się jednak wrażenie, że gdyby zespół zagrał odważniej, to można było Rakowowi jeszcze coś strzelić i zgarnąć całą pulę. Do przerwy zielonogórzanie przyjęli wybitnie defensywną postawę. Grali z tyłu, dbali głównie o to by nie stracić gola. Przez 45 minut mieli dwie doskonałe sytuacje. Zaraz na początku, kiedy piłkę próbował sięgnąć Patryk Podwyszyński w starciu z bramkarzem fiknął efektownego kozła, ale sędzia zamiast spodziewanej na trybunach jedenastki pokazał mu ,,żółtko". Drugą miał w 35 min Michał Kojder. Był na czystej pozycji, ale nie strzelił tak jak potrafi. Goście trafili w 28 min po błędzie obrony. Stało się to tradycyjnie, po rzucie rożnym. Centrował Maciej Gajos, a Mateusz Zachara, którego na dłuższym słupku nikt nie pilnował, nie miał problemu z trafieniem. Potem Raków za sprawą Gajosa trafił w poprzeczkę i jak się wydawało, opanował sytuację.

Ale po przerwie ruszyła Lechia. Zielonogórzanie rzucili się na rywala, wygrywali pojedynki, podwajali, parli do przodu. W 50 min wyrównali. Bramkę z rzutu wolnego zdobył Michał Sucharek. To było piękne, techniczne uderzenie i Maciej Szramowiat, chyba najlepszy z zawodników Rakowa, nie miał szans. Kiedy wszyscy czekali na dalsza kanonadę i drugiego gola, zielonogórzanie zaczęli bronić wyniku. W efekcie Raków cały czas na nich ,,siedział". W sumie to goście byli bliżsi zdobycia drugiej bramki. Lechia miała jedną szansę, kiedy w sytuacji sam na sam znalazł się Artur Małecki. Niestety, bramkarz Rakowa wygrał ten pojedynek. W ostatnich minutach obie strony już były raczej zadowolone z punktu i czekały na gwizdek sędziego, robiąc zmiany dla zyskania czasu. Nie był to jakiś wielki pojedynek. Zielonogórzanom nie można odmówić ambicji i chęci. Teraz przed nimi trudny sprawdzian, mecz w Wągrowcu z Nielbą.

LECHIA ZIELONA GÓRA - RAKÓW CZĘSTOCHOWA 1:1 (0:1)

Bramki: Sucharek (50) - Zachara (28)
LECHIA: Dobroliński - Tyktor, Topolski, Haraś, Wojtysiak - Sucharek, Podwyszyński (od 63 min Szymański), Małecki (od 90 min Lewicki), Dorniak - Kaczorowski (od 74 min Kolouszek), Kojder (od 90 min Świercz).
RAKÓW: Szramowiat - Pluta, Mastalerz, Hyra - Ogłoza, Kmieć, Gajos (od 90 min Kulawik), Zachara - Nocuń (od 66 min Witczyk), Brondel (od 81 min Świerk).

Żółte kartki: Tyktor, Podwyszyński, Hyra. Sędziował Marcin Liana (Bydgoszcz). Widzów 300.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie