Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Rewelacja ligi zagra w Zielonej Górze. Zastal powalczy ze stołecznymi Dzikami

Maciej Noskowicz
Maciej Noskowicz
Koszykarze Zastalu Zielona Góra 10 grudnia zagrają z Dzikami Warszawa.
Koszykarze Zastalu Zielona Góra 10 grudnia zagrają z Dzikami Warszawa. Cezary Konarski
Beniaminek Orlen Basket Ligi – zespół Dzików Warszawa – będzie najbliższym rywalem koszykarzy Enei Stelmetu Zastalu Zielona Góra. Niedzielny (10 grudnia) mecz w zielonogórskiej hali CRS rozpocznie się o godz. 19.30.

Przerwa dłuższa niż zwykle

Dziki to zespół istniejący od sześciu lat, ale systematycznie i konsekwentnie budujący swoją pozycję na polskim podwórku koszykarskim. W poprzednim sezonu ekipa ze stolicy awansowała do najwyższej klasy rozgrywek. W niej radzi sobie bardzo dobrze, Dziki zaczęły od trzech wygranych meczów. Obecnie zespół z Warszawy zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli, mając bilans pięciu zwycięstw i sześciu porażek. Zastal po ostatniej porażce w Gdyni z Arką (81:86) pozostaje z trzema wygranymi i ośmioma porażkami na przedostatniej, 15. pozycji.

Zielonogórscy koszykarze po spotkaniu w Trójmieście (30 listopada) mieli dość długi okres na regenerację.

- Każdy miał szansę przewietrzyć trochę głowę, szczególnie po nieudanym meczu w Gdyni. Taka przerwa jest ważna w kontekście psychiki, by się trochę odciąć i wrócić ze świeżą głową do treningów i meczów – powiedział jeden z koszykarzy Zastalu Michał Kołodziej.

Inny z zielonogórskich graczy, Marcin Woroniecki dodał, że ten czas był dość intensywnie wykorzystany.

– Wcześniej były łączone wyjazdy, więc nawet czasami po meczu nie było ani trochę wolnego, teraz była przerwa, by ciała i głowy trochę odpoczęły – mówił rozgrywający Zastalu. - Mieliśmy dziesięć dni przerwy od grania, z czego dwa i pół dnia wolnego. Po tym czasie wróciliśmy na halę i trenowaliśmy indywidualnie oraz technicznie.

Nad czym dokładnie pracował zespół Zastalu? – Wciąż pracowaliśmy nad rzutami wolnymi, zbiórkami, powrotem do obrony oraz dzieleniem się piłką w ataku, by nasza gra była jeszcze bardziej zespołowa. Więcej czasu na takie specjalistyczne treningi będzie w lutym – powiedział trener zielonogórzan David Dedek. Z treningów zwolniony był Amerykanin Darious Hall. To efekt podkoszowego starcia w Gdyni. Koszykarz stracił przytomność, trafił do szpitala. W niedzielę 10 grudnia ma jednak zagrać.

„Zapasy w błocie”? Niewykluczone

Dziki Warszawa prowadzone są przez trenera Krzysztof Szablowskiego. Polska rotacja opiera się o Mateusza Szlachetkę, który doskonale czuje się w stolicy, i doświadczonego, 33-letniego Piotra Pamułę. O sile zespołu stanowią także Amerykanie - Dominic Green i Nicholas McGlynn.

– Jak grają Dziki? Na pewno to bardzo dobry zespół, fizyczny, dobrze grający w obronie. Amerykanie i Mateusz Szlachetka odgrywają bardzo ważną rolę i doświadczeni Polacy dokładają dużo solidnej koszykówki. Myślę, że trochę „zapasów w błocie” będzie dla naszych wysokich – uważa Marcin Woroniecki.

- To jest zespół, który ma doświadczonych zawodników. Mocno „pchają piłkę” pod kosz, dobrze się nią dzielą, szukają pozycji rzutowych i błędów. Może nie jest to drużyna tak szybka i fizyczna jak inne, z którymi już graliśmy, ale główna ich cecha to czytanie gry i mądra reakcja na to, co przeciwnik im narzuca – dodał trener David Dedek.

2 czerwca 2013 roku – data ta na zawsze zostawiła bardzo mocny ślad w historii zielonogórskiej koszykówki. Tego dnia po raz pierwszy drużyna z Zielonej Góry sięgnęła po tytuł mistrza Polski.

Mistrz, mistrz, Zastal mistrz! Pamiętacie ten wielki triumf ...

WIDEO: W Urzędzie Miasta rozmawiano o przyszłości Zastalu Zielona Góra

emisja bez ograniczeń wiekowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska