Rewolucja w prawie jazdy

Lucyna MakowskaZaktualizowano 
Marcin Jakubik, współwłaściciel ośrodka szkolenia kierowców  P&M uważa, że gdyby wszyscy jeździli zgodnie z przepisami, nie trzeba byłoby obostrzeń szkoleń i egzaminów.
Marcin Jakubik, współwłaściciel ośrodka szkolenia kierowców P&M uważa, że gdyby wszyscy jeździli zgodnie z przepisami, nie trzeba byłoby obostrzeń szkoleń i egzaminów.
Szkoły jazdy przeżywają oblężenie. Takiego ruchu jesienią i zima dawno już nie było. Wszystko za sprawą zapowiadanych zmian w egzaminach na prawo jazdy. Ma być szybciej i trudniej. Kursanci dwoją się i troją, by załapać się na egzamin przed 11 lutego 2012 roku.

Boją się nowego

Ministerstwo Infrastruktury w porozumieniu z ośrodkami ruchu drogowego szykuje nam kolejną rewolucję. Nowe przepisy mają wejść w życie w połowie lutego. Ruch w szkołach jazdy jest o 30, 40procent większy niż w analogicznych okresach ubiegłego roku. Większość chce załapać się na egzamin na starych zasadach. - Ludzie zawsze boją się nowego, ten nieuzasadniony strach jest przed każdą zmianą - mówi Waldemar Sacharuk, właściciel szkoły jazdy Delta z Żagania. A A jakimi nowościami nas zaskoczą ustawodawcy? Egzamin ma być skrócony z 40 do 25 minut, a kursant będzie musiał dokładnie wiedzieć, co ma pod maską samochodu. Wcześniej ta część egzaminu zależała od egzaminatora, który czasem przymykał oko, gdy pełna wdzięków kursantka nie potrafiła wskazać poziomu oleju.

Teraz egzamin ma być rzetelnym sprawdzianem umiejętności młodego kierowcy. Znikną testy wielokrotnego wyboru, a prawidłowa będzie tylko jedna odpowiedź. Statystyki alarmowały, że kursanci uczą się pytań testowych na pamięć, a gdy wyjeżdżali na ulice, nie mieli pojęcia, jaki manewr wykonać. - To fakt, wielu z tych, którzy zaliczyli test w100 procentach obnażało swoje niedouczenie na ulicach. Z własnej praktyki wiem, że kompletnie nie potrafili się odnaleźć w ruchu drogowym - mówi Waldemar Sacharuk.- Jako szkoleniowiec czekałem na te zmiany. To niedopuszczalne, by siedzący za kółkiem kierowca jechał setką, a gdy go pytam, jaka prędkość obowiązuje, a on robi wielkie oczy i mówi, że nie wie. Pytam go więc, czy miał takie pytanie na teście, a on mi na to, że zaznaczył dobrą odpowiedź, czyli "b".

Trudniej dla kursanta, bezpieczeniej na ulicach

Lekarstwem na to ma być trudniejszy egzamin teoretyczny. Kursant będzie miał tyle samo czasu na odpowiedź, ile w rzeczywistym ruchu drogowym, nie będzie możliwości powrotu do pytania, na które nie odpowiedział lub zrobił to błędnie. - To zwiększy realizm i nauczy szybkiego podejmowania decyzji przez kierowcę, przy okazji wyeliminuje osoby, które nie poradzą sobie na drodze - zauważa W. Sacharuk.- Na ulicy nie mamy przecież 10 sekund na decyzję. Za kółkiem, gdy popełnimy błąd, nie cofniemy czasu. Ja zaś uważam, że jeśli dzięki nim mamy się czuć bezpieczniej w ruchu ulicznym zawsze jestem "za". Dużo bardziej sceptycznie do zmian podchodzi Marcin Jakubik, z żarskiego ośrodka szkolenia kierowców P&M. Uważa, że to sztuczne wytwarzanie atmosfery strachu. - Gdyby wszyscy jeździli zgodnie z przepisami, nie trzeba byłoby zaostrzeń i sankcji. A na zastanowienie się nad manewrem zawsze jest czas, można np. zwolnić.

Wprowadzenie okresu próbnego dla początkujących kierowców to kiepski pomysł. Znam kierowców, z kilkuletnim stażem, popełniających kilka wykroczeń w miesiącu. Pomysłodawcy chcą wprowadzenia 2-letniego okresu próby dla świeżo upieczonych posiadaczy prawa jazdy. Między 4 a 8 miesiącem od czasu otrzymania prawka zrobić kurs dokształcający, jeździć z naklejką W tym czasie zabrania mu się przekraczania prędkości 50 km/h na obszarze zabudowanym, 80 km/h poza obszarem zabudowanym oraz 100 km/h na autostradzie i drodze ekspresowej. Nie może też podejmować pracy zarobkowej w charakterze kierowcy.

Jeśli podczas okresu próbnego kierowca popełni dwa wykroczenia potwierdzone mandatami karnymi lub prawomocnymi wyrokami sądów okres próbny może być wydłużony o kolejne dwa lata. Popełnienie trzech wykroczeń lub jednego przestępstwa wiąże się z odebraniem zdobytych uprawnień.

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
marian.migowski@wp.pl

Żadna to rewolucja. Po 20-tu latach istnienia WORDów w miastach wojewódzkich, można utworzyć bynajmniej filię
w miastach prezydenckich. Jak najbardziej jestem za utrzymaniem tak wysokiego poziomu egzaminowania jak dotychczas.
Uważam że, egzaminatorzy dopracowali swoje wymagania do perfekcji i tego się trzymają.
Natomiast instruktorzy ograniczają się do wyjechania swoich godzin, zamiast skupienia się nad wyszkoleniem dokładnie tego co wymagają egzaminatorzy. Ponadto dla właścicieli ośrodków lepszym jest, kiedy osoba oblewa, niż zdaje.

s
slawko
Jeżeli zmieniają testy, to powinni dodać więcej godzin na naukę jazdy. Te 30 godz. to jest za mało, żeby się wszystkiego nauczyć. Powinno być przynajmniej 40 godz nauki jazdy. Bardzo dużo ludzi musi dokupywać godziny,zeby się dobrze nauczyć.

Zależy od kursanta/tki czy szybko łapie naukę jazdy, zależy również od instruktora czy stara się nauczyć kandydata na kierowcę czy tylko odbębnić te 30 godz jazdy zgarnąć kasę i cześć. Prawdą jest, że te 30 godz. to powinno wystarczyć do przygotowania się do egzaminu a prawdziwa nuka jazdy trwa jeszcze baaardzo długo po otrzymaniu prawa jazdy.
A
Anki

Jeżeli zmieniają testy, to powinni dodać więcej godzin na naukę jazdy. Te 30 godz. to jest za mało, żeby się wszystkiego nauczyć. Powinno być przynajmniej 40 godz nauki jazdy. Bardzo dużo ludzi musi dokupywać godziny,zeby się dobrze nauczyć.

r
rysiek.p, m,r.

JEST OK ZAWSZE Z 1000 ZOSTANIE 1 HEHE.

G
Gość

Podobno w USA można bardzo łatwo zdobyć prawo jazdy, ale potem przez jakiś czas (1 - 3 lata)młody kierowca może jeździć tylko pod opieką doświadczonego kierowcy, który podpisał gwarancję za niego. Wiadomo, że w 30 godz.nie można nauczyć się jeździć. Wymaga to czasu i doświadczenia. Zdany egzamin to dopiero początek przygody za kierownicą.

G
Gość

nie przesadzajcie z tym..... dmuchacie to jakby to byl juz luty.... wystarczy do konca stycznia zdac teoretyczny na starych zasadach i droga wolna przez pol roku mozna spokojnie zdawac praktyczny.... mam wrazenie ze specjalnie wszedzie to rozdmuchuja zeby tylko kase zbic.... jesli chcecie ukonczyc kurs to po prostu przyspieszcie ja swoj zrobilam w cztery tygodnie przychodzilam na dodatkowe godziny i lecialo szybciutko. wybierajcie takie szkoly gdzie nie ma oblezenie czyli te mniej znane a naprawde uwiniecie sie z tym szybko bo gdy jest maly ruch to jest wiecej spotkan.... a tak jest ze slawne szkoly sa oblezane ale prawda jest taka ze przepisy sa wszedzie takie same a to ty kierujesz autem na jazdach a nie instruktor wiec od ciebie zalezy jakiej wprawy do auta nabierzesz....

w
werden

Droga Redakcjo!
Nie ma już Ministerstwa Infrastruktury! W jego miejsce utworzone zostało Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3