Rio 2016. Włodarczyk zje osiem jajek i może pobije rekord świata

Przemysław Franczak, Rio de Janeiro
Łatwo poszło. Anita Włodarczyk w pierwszej próbie kwalifikacji machnęła młotem na odległość 76,93 m, a potem spakowała rzeczy i mogła pojechać do wioski olimpijskiej. Kolejna rywalka w jej grupie miała wynik o 4,5 m słabszy. Finał w poniedziałek.

- Wszystko poszło tak, jak sobie zaplanowałam. Chciałam w tym pierwszym rzucie uzyskać kwalifikację, udało się osiągnąć superwynik i to tak naprawdę bez wielkiego wkładu jeżeli chodzi o siłę. Plan został wykonany w stu procentach – mówiła Włodarczyk. - Po tym rzucie mogę powiedzieć, że w finale stać mnie na wynik powyżej 80 metrów. Kręciłam się jak żółw w tym kole, ale cieszy mnie, że jest rezerwa. Tego rzutu w ogóle nie poczułam.

Krótko mówiąc, ona sama będzie swoją najgroźniejszą rywalką w walce o złoto. - Coś w tym jest, ale będę chciała zachować spokojną głowę, na pewno nikogo nie lekceważę. Musze koncentrować się na sobie. A to potrafię. Ostatnie starty pokazały, że już się do przyzwyczaiłam do roli faworytki, potrafię się zmotywować. W poniedziałek chciałabym z rzutu na rzut się poprawiać, żeby było trochę emocji – podkreślała. Rekord świata? - Już jakieś zostały tutaj pobite, dobrze by było, żeby mój wpadł w poniedziałek – uśmiechała się.

Stadion Olimpijski nie rzucił jej na kolana, ale dobrze się na nim czuje. - Fajne kolory, energetyczne – opisywała. Na trybunach wsparcie, rodzice i znajomi. - W zeszłym roku już stwierdziłam, że jeżeli rodzice są na każdych zawodach, to nie może ich zabraknąć w Rio.

Plan na najbliższe dwa dni jest rozpisany. W sobotę trening z młotem pięciokilogramowym, w niedzielę rozruch i siłownia. - A w poniedziałek walczymy – zapowiedziała. - Finał jest wcześnie, o 10.50, ale to mi nie przeszkadza.

W przedstartowym menu znajdą się jajka na twardo. Są w nim zresztą cały czas. - W dniu eliminacji zjadłam sześć, przed finałem może będzie osiem. Wszystko kręci się wokół ósemki, mojej szczęśliwej liczby.

Pozostała oferta stołówki w wiosce olimpijskiej jej nie przekonuje. - Jedzenie jest słabe, dzisiaj jak poszłam na obiad i zobaczyłam kurczaka i stek to aż mnie dreszcze przeszły. Coś jednak jeść trzeba, żeby przeżyć. Ratują mnie batony energetyczno-białkowe – mówiła.

Wideo

Materiał oryginalny: Rio 2016. Włodarczyk zje osiem jajek i może pobije rekord świata - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3